czwartek, 12 listopada 2015

Edmund Callier (1833-1893)

Callierowie, francuski ród hugenocki, osiedlili się w Polsce po zniesieniu przez Ludwika XIX w 1685 r. edyktu nantejskiego, w okresie, kiedy we Francji rozszalała się nietolerancja religijna. Fryderyk Callier, ojciec Edmunda, urodził się w Ostrołęce, po czym w wieku dojrzałym przeniósł się do Szamotuł, gdzie piastował stanowisko sekretarza powiatowego. Matką Edmunda była Salomea z Krajewskich, kobieta wielkiego serca, patriotka dbająca o moralne i w polskim duchu wychowanie swych dzieci. Edmund, najstarszy z rodzeństwa, przyszedł na świat 2 października 1833 r. w Szamotułach. Dom Callierów znajdował się na peryferiach tego miasta, mającego wówczas wielkie znaczenie kulturalne. Samo miasto, położone nad rzeczką Sawicą, w XVI wieku należało do rodziny Górków, z których Łukasz Górka, wojewoda poznański, wybudował po małżeństwie z Katarzyną Szamotulską zamek, jak również założył drukarnię. Stało się ono głównym ośrodkiem religijnym i kulturalnym różnowierców w Wielkopolsce, głównie luteran i braci czeskich. Jego atmosfera odpowiadała zarówno ojcu Edmunda, jak również matce Salomei. Niestety, pobyt w Szamotułach nie trwał długo.

Ojciec Edmunda został wkrótce przeniesiony do Buku, a następnie do Wrześni. Mieszkając w Buku rodzina Callierów zaprzyjaźniła się z pułkownikiem Andrzejem Niegolewskim, żołnierzem napoleońskim, który brał udział w walce pod Somosierrą, mieszkającym w pobliskim Niegolewie. Sędziwy wojak bywał częstym gościem w domu Callierów. Edmund przeżywał każde odwiedziny pułkownika, który snuł opowieści i wspomnienia o zwycięskich bitwach napoleońskich. Wcześnie rozbudzona wyobraźnia chłopca nie pozostała bez wpływu na jego późniejsze losy. Marzył o wielkich czynach wojennych, o bitwach i zwycięstwach, w których brałby udział. Któregoś dnia pułkownik, obdarzający chłopca niezwykłą sympatią, podarował mu konia i szablę. Od tej pory Edmunda nie widziano w domu. Całymi dniami galopował po polach i okolicznych lasach, wbrew zakazom zatroskanych rodziców.

Mając 10 lat Edmund (1843 r.) rozpoczął naukę w niemieckim gimnazjum imienia Fryderyka Wilhelma w Poznaniu. Jednak nie przykładał się do nauki. Niezwykle żywy, nie mógł wysiedzieć nawet godziny nad gramatyką łacińską, odrzucał z niechęcią wszystkie zajęcia wymagające skupienia i systematycznego uczenia się pamięciowego. Przekładając chłopięce figle nad nudne zajęcia, nie mógł podporządkować się rygorowi szkolnemu. Z wielkim trudem doszedł tylko do niższej tercji. Wobec niepowodzenia Edmunda w gimnazjum ojciec oddał go do szkoły handlowej, której również nie ukończył. Dzień, w którym Edmund zakomunikował ojcu o niechlubnym zakończeniu edukacji, nie należał do najprzyjemniejszych w jego życiu. Pan Fryderyk nie zwykł był pobłażać swoim synom i choć poświęcał im mało czasu, jednak decyzje w sprawach zasadniczych podejmował samodzielnie, nie znoszą sprzeciwu. Oświadczenie młokosa wywołało irytację pana Fryderyka. Nie wyraził zgody na to, aby syn zaciągnął się do wojska.

Umieścił Edmunda w składach towarów łokciowych Magnuszewicza, a później Freudenreicha. Odtąd chłopak codziennie zmierzał uliczkami Poznania do pracy, której zacni pryncypałowie nie szczędzili młodzieńcowi. Być może zadbał o to ojciec i szepnął kilka słów o pragnieniach wojennych syna, prosząc o szczególne zajęcie się Edmundem. Pracy więc miał wiele, wieczorem wracał bardzo znużony na stancję, która ojciec wynajął niedaleko miejsca pracy, gdyż w tym czasie rodzice Edmunda mieszkali już we Wrześni.

W 1848 roku, korzystając z wybuchu wojny szlezwickiej, spowodowanej wystąpieniem Austrii i Prus przeciw Danii dążącej do wcielenia spornego od wieków Szlezwiku, potajemnie zaciągnął się jako ochotnik do szeregów armii pruskiej. Wiadomość o tej decyzji przesłał przez swego brata Oskara, bojąc się pokazać na oczy rodzicom. Został jednak skreślony z listy ochotników, ze względu na zbyt młody wiek. Wrócił do domu rodzinnego i zaczął pracę w urzędzie ziemskim we Wrześni.

W 1854 roku opuścił kraj i udał się pieszo do Francji, zaciągając się do Legii Cudzoziemskiej. W jej szeregach walczył w czasie wojny krymskiej, biorąc udział w zdobywaniu Sewastopola. Podczas szturmu Kurhan Małachowski został ranny. Za odwagę i brawurę podczas walki odznaczono go srebrnym krzyżem angielskim. Po zakończeniu wojny krymskiej i spotkaniu z Mickiewiczem w Konstantynopolu przebywał w Egipcie, nadzorując robotników przy budowie Kanału Sueskiego, następnie walczył w Algierii ze zbuntowanymi plemionami Kabylów. Z Algierii udał się do Włoch, uczestnicząc przez parę miesięcy w ruchu zainicjowanym przez Garibaldiego.

W 1859 roku Callier wrócił do Poznania, gdzie mieszkała jego matka po śmierci ojca. Zajął się pracą zarobkową, utrzymując rodzeństwo i pomagając finansowo matce. W pensjach żeńskich udzielał lekcji języków obcych: francuskiego, angielskiego i włoskiego. Jednocześnie zajął się spisywaniem swych wspomnień, ogłaszając fragmenty w pismach polskich i zagranicznych.

Z chwilą wybuchu powstania 1863 roku Callier opuścił Poznań i wyruszył do Środy, gdzie przy pomocy Komitetu Działyńskiego utworzył oddział powstańczy. Na początku marca 1863 roku przekroczył granicę między księstwem Poznańskim a Królestwem Polskim w okolicach Mechlina i przyłączył się do oddziałów Kazimierza Mielęckiego, który powierzył mu dowództwo nad piechotą.

22 marca połączone oddziały powstańcze stoczyły zwycięską bitwę pod Pątnowem (koło Olszaku), podczas której Callier został ranny. Przewieziony do Pątnowa, dostał się w ręce nieprzyjaciela. Wskutek interwencji generała, księcia Wittgensteina, został pozostawiony pod opieką medyka, następnie przewieziony na teren Wielkiego Księstwa Poznańskiego, gdzie w ukryciu przed władzami pruskimi opiekowano się nim aż do maja.

Pod koniec czerwca Kazimierz Mielęcki mianował Calliera swoim następcą, naczelnikiem wojennym województwa mazowieckiego i pułkownikiem. W połowie maja 1863 roku powrócił na pole bitwy. Po śmierci Mielęckiego Rząd Narodowy zatwierdził nominację Calliera. Od maja do sierpnia 1863 roku stoczył on kilkanaście bitew i potyczek z wojskami carskimi. Zasłynął jako znakomity dowódca, wykazując nieprzeciętne zdolności prowadzenia walki partyzanckiej. Nieustannie szarpał i zaskakiwał oddziały przeciwnika. Przyjmował bitwy w sytuacjach korzystnych dla powstańców. Jego oddział był karny, wyćwiczony, przepojony wola walki i zwycięstwa. Szczególną wagę przywiązywał Callier do roli piechoty w specyficznej walce partyzanckiej. Stworzył w niej główny człon w swoich oddziałach. Stoczył ze zmiennym szczęściem bitwy pod Grochowami 930 maja), Borowcem (31 maja), Płowkami (1 czerwca), Barłogiem (28 czerwca), Izbicą (29 czerwca), Dobrzelinem, Wachowem, Kościelnem, Brzozowem, Sobotą i Złakowem. Zaniepokoił nawet okolice Warszawy.

Wysyłał do Rządu Narodowego meldunki z przebiegu swej kampanii, domagając się zorganizowania większych oddziałów oraz ustalenia szerokiego i sensownego planu walki z nieprzyjacielem. Wyczerpany licznymi trudnościami, po otrzymaniu rozkazu Rządu Narodowego, aby podporządkował się generałowi Taczanowskiemu, zgłosił dymisję, którą Rząd Narodowy zatwierdził.

W połowie czerwca Callier udał się do Paryża, gdzie przebywał kilka miesięcy, nieustannie śledząc wszelkie wiadomości z kraju. Pragnął dalej walczyć dla Ojczyzny. W styczniu przyjął wezwanie Rządu Narodowego, aby stanął do walki o wolność kraju i objął dowództwo nad oddziałami powstańczymi na pomorzu.

Powróciwszy do kraju, sformował oddziały na terenie województw chełmińskiego i pomorskiego, wyznaczając termin przekroczenia granicy Królestwa Polskiego na dzień 21 – 22 marca 1864 roku. Niestety, aresztowanie Calliera w Mrocznie pod Lubawą udaremniło całe przedsięwzięcie. Przetransportowany do więzienia w Brodnicy, został poddany brutalnej rewizji żandarmów pruskich. Przewieziono go do Hausvogtei w Berlinie, gdzie wraz z innymi przywódcami polskimi oskarżono go o zdradę stanu. W procesie berlińskim, wyrokiem ogłoszonym 23 grudnia 1864 roku, Calliera skazano na rok twierdzy. Miejscem uwięzienia był Grudziądz. W twierdzy grudziądzkiej Callier napisał swój pamiętnik Trzy ustępy z powstania polskiego 1863-1864, który charakteryzuje się dokumentowaniem faktów oraz świetną, fachową wiedzą żołnierską. Zamieścił w nim również mapy terenowe i szkice sytuacyjne bitew.

Po opuszczeniu więzienia Callier powrócił do Poznania i dalej walczył o sprawę polską jako publicysta, badacz dziejów polskich i działacz społeczny. W 1888 roku został powołany na administratora „Dziennika Poznańskiego”; stanowisko w pismach swoje prace historyczno-geograficzne oraz przekłady z języków obcych, dotyczące zagadnień polityki i wojskowości. W 1867 roku napisał rozprawę o Napoleonie III. W 1870 roku otrzymał księgarnie antykwaryczną i wydawał Encyklopedię imion własnych (I tom), a w 1871 r. założył „Tygodnik Wielkopolski”, który ukazywał się przez trzy lata. W 1882 r. opublikował Uwagi krytyczne nad „Słownikiem Geograficznym Królestwa Polskiego”. Opracował wiele monografii historycznych powiatów Polski zachodniej, jak również monografie Kruszwicy, Ostroroga i Czarnkowa. Sięgał do dziejów dawniejszych, przedstawiając wojny Bolesława Chrobrego z Henrykiem II. Dzieło Calliera pt. Bitwy i potyczki stoczone przez wojsko polskie w 1831 r. jest napisane z dużą znajomością strategii wojskowej. Ogłosił też wiele rozpraw publicystycznych, m.in. Słów kilka o Legionach Polskich. Callier zamieszczał swoje artykuły w różnych czasopismach naukowych i literackich, m.in. w: „Lechu”, „Ateneum”, „Bibliotece Warszawskiej” i „Dzienniku Kujawskim”. Współpracował z Poznańskim Towarzystwem Nauk, Towarzystwem Dobroczynnym, Towarzystwem Robotników i wieloma innymi.

Zmarł w Poznaniu 14 grudnia 1893 roku. Pochowany na Cmentarzu Zasłużonych Wielkopolan.



Biografia oparta o książkę K. Butkiewicz, Pułkownik Edmund Callier 1833-1893, Warszawa 1974, a także jego pamiętnik: Trzy ustępy z powstania polskiego 1863-1864, Poznań 1868, oraz M. Dereżyński Pułkownik Edmund Callier, żołnierz i pisarz wielkopolski, Szamotuły 1933; T. Żychliński, Wspomnienia z roku 1863, Poznań 1888; S. Kieniewicz, Spiskowcy i partyzanci 1863 r., pod red. S. Kieniewicz, Warszawa 1967, a także procesy monograficzne o powstaniu styczniowym i fragmenty Dziennika Kujawskiego z 1893.12.19 R. 1, nr 65 i 1893.12.17 R. 1, nr 64. Fotografie  http://poznan.wikia.com/wiki/Edmund_Callier oraz wikipedia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz