piątek, 22 grudnia 2017

Zwyczaje kujawskie na Boże Narodzenie


W czasie Bożego Narodzenia na Kujawach, chłopcy chodzili po wsi, wybierali spośród siebie mówce, który pod progiem chałup recytował lub odśpiewywał:

Miałem ojca z Krakowca, ludu wybranego,
Było to caszu niedawnego,
Kupiły my szkapiorka za putora złotego,
Wysłał me na wojenkę.
Jak jadę, tak jadę,
Napotkałem żołnierzy gromadę.
Nuż jo ich witać,
I zaroz ich się pytać,
A óny my każą kury za ogóny chwytać,
Jak pójdę na górę,
Jak siusnę na kurę,
Wylatam do drugiej chaty,
Wyleciał tam chłop, miał kij bardzo sękaty.
Jak me wali, tak me wali,
Czyć mu tyż tam diabli i mocy dodali!

Nagrodą za taki występ był kawałek chleba i sera od gospodarzy. Podobnie recytowano tzw. „Dykterykę o gadatliwości żon ludzkich”, zwykle na Boże Narodzenie lub Wielkanoc.

W Kujawach, podobnie jak w innych stronach, znany był zwyczaj chodzenia chłopców z szopką po kolędzie, chociaż w naszych stronach stroje były mniej atrakcyjne. Kolędnicy znali mnóstwo pięknych pieśni szopkowych, większość pochodziła ze zbiorów ks. Mioduszewskiego i ks. Antoniewicza. 




Materiały zebrał Bartłomiej Grabowski: źródło: Ks. Mioduszewski, Pastorałki i kolędy, Kraków 1843 r., O. Kolberg, Dzieła wszystkie, Kujawy, Wrocław-Poznań 1978 r.

czwartek, 21 grudnia 2017

Gwiazdor w tradycji Kujawskiej

O świętym Mikołaju słyszało chyba każde dziecko na Kujawach. Nasze pociechy nie wiedzą jednak, że święty Mikołaj był postacią historyczną i pochodził z Licji, prowincji Cesarstwa Rzymskiego, położonej w Azji Mniejszej nad Morzem Śródziemnym. Urodził się około 270 r., był prześladowany za Dioklecjana i Maksymina Dai (303-313). Został biskupem Myry – stolicy tej prowincji (dzisiejszej Demre w Turcji). W zapiskach znajdziemy, że brał udział w soborze w Nicei w 325 r. i zmarł kilkanaście lat później, dnia 6 grudnia. Data stała się dniem wspomnienia jego świętości w liturgii, dziś dniem świętego Mikołaja, kiedy to można znaleźć prezent w bucie.

Kult świętego rozpoczął się w Licji. Historyk G. Anrich podkreśla, że wśród znanych imion w tamtym okresie Mikołaj występował bardzo często po śmierci biskupa. Musiał być wyjątkową osobą skoro wielu mężczyzn nosiło jego imię. W V i VI wieku nosił je co piąty mężczyzna, jak podają źródła z tego okresu. W innych prowincjach imię nie było jeszcze tak popularne. 

Opat z klasztoru w Licji (około 585 r.) o tym samym imieniu wymienił świętego w „Żywocie”. Nazwał go „sławetnym” i „czcigodnym praojcem”. Opisał także grób położony pod bramą Myry, leżał wśród męczenników, chociaż sam nim nie był. Do tego grobu przybywały liczne pielgrzymki 6 grudnia. W tym dniu zbierali się także wszyscy biskupi Licji. Kult świętego rozpowszechniał się bardzo wcześnie. Za cesarza Justyniana w VI wieku wybudowano kościół pod jego wezwaniem w Konstantynopolu. 

Z tego czasu pochodzi najstarsze opowiadanie o biskupie z Myry. Anonimowy tekst o tym, jak uratował trzech dowódców niesłusznie skazanych na śmierć (za panowania Konstantyna Wielkiego). Mikołaj zjawił się władcy we śnie i przekonał go do zaniechania surowej kary. W innej opowieści usłyszeć można było, jak to Mikołaj w czasie burzy na morzu ocalił tonących  żeglarzy; ratował tych, którzy zabłądzili; ratował od napaści; przegnał wilki; przywracał do życia; uzdrawiał;  obdarowywał prezentami. Był czczony w Rosji, gdzie stał się patronem, jego zwolennikiem był Car Mikołaj I. 

Jak stał się Gwiazdorem Święta Bożego Narodzenia? Był znany z wielu cudów, jednak najbardziej znany stal się z opowieści, w której udziela pomocy ubogiemu mieszkańcowi Myry, którego córki nie mogły wyjść za mąż, gdyż nie było go stać na posag dla nich. Mikołaj podrzucił im wówczas ukradkiem większą sumę pieniędzy. W ten sposób uratował dziewczyny i samego ojca. Ten i kilka podobnych czynów stały się wyróżnikiem świętego. Później w średniowieczu, na Zachodzie, był przykładem dobroci chrześcijańskiej, patronem akcji charytatywnych. Pod jego patronatem zaczęto zbierać datki dla ubogich, przykładowo na stypendia dla studentów, które rozdawano 6 grudnia. Później zaczęto go wiązać z 24 grudnia. Podarki, zwłaszcza w tradycji wschodniej rozdawano w Boże Narodzenie.

Mimo to nie wszędzie wpasował się w dniu Bożego Narodzenia, miał przecież swoje święto 6 grudnia. Były i są regiony, gdzie podarki przynosi Jezus (przykładowo Czechy). Zwłaszcza w czasie reformacji, utrzymywano tę tendencję, nie uznając świętych. Prezenty przynosił też Anioł (przykładowo Austria), był także „człowiek bożonarodzeniowy”.

W tradycji staropolskiej zwyczaj przynoszenia podarków zaczerpnięty został od sąsiadów w XVII i XIX wieku. Dlatego dziś mamy różne tradycje wigilijne, co było zależne od obszarów zaborów pruskiego, austriackiego czy rosyjskiego. Nowe granice po odzyskaniu niepodległości pozostawiły pewne różnice w tradycji wigilijnej.

I tak na Podlasiu i centrum Polski prezenty pod choinkę przynosi święty Mikołaj, w Krakowie czyni to aniołek, a św. Mikołaj , ubrany w strój biskupi, składa wizyty i wręcza prezenty w swój dzień – 6 grudnia lub w nocy z 5 na 6 grudnia w tajemnicy podkłada je pod poduszkę, do butów i skarpet. Na śląsku tę funkcję pełni Dzieciątko Jezus, a w Wielkopolsce i na Kujawach, a także Kaszubach i na Pomorzu zachodnim w tym dniu zjawia się Gwiazdor(orędownik niemieckiego „człowieka bożonarodzeniowego”, ale nawiązujący do polskiej gwiazdki, jaka pojawiła się na niebie; sama Wigilia bywa powszechnie nazywana Gwiazdką). Święty Mikołaj, nie wszędzie rozdaje prezenty dwukrotnie ale stał się symbolem Bożego Narodzenia oraz rodzinnej, radosnej, pełnej dobra i ufności atmosfery tego święta.

Należy także wspomnieć o nowej wizji św. Mikołaja, powstałej w XIX wieku w Stanach Zjednoczonych. W 1809 roku, pisarz i miłośnik folkloru W. Irving napisał „Historię Nowego Roku”. Opisał zwyczaj mikołajkowy z XVII wieku obchodzony przez Holendrów. Zachowywali oni zwyczaj obdarowywania się prezentami w dzień św. Mikołaja, który nazywali Sinter Klaas (potem słowa zostały przekręcone przez Anglików i Amerykanów, wymawiali je Santa Claus). Irving stworzył bajkową postać Mikołaja; zdjął szaty biskupie, wchodził przez komin, palił fajkę i latał na skrzydlatym rumaku. Ten obraz powielali poeci dziecięcy, a potem pojawił się w kreskówkach w XX wieku. Mikołaj nie nosił już szaty biskupiej i mitry na głowie, odłożył także pastorał. Teraz prezenty przynosił wielki krasnal w czerwonym płaszczu, w czapce z pomponem i co raz bardziej przypisywano mu baśniowe, wymyślone funkcję. W czasach komunistycznych, próbowano iść jeszcze dalej i stworzono Dziadka Mroza, który wręczał prezenty w Nowy Rok. W Europie pojawiły się kolejne zmiany komercyjne w wyglądzie świętego, zaczęto przypisywać mu także pomocników, czasem ubranego na czarno, czasami z rogami na głowie, taki pomocnik karał niegrzeczne dzieci i dawał im rózgi. W Austrii pojawił się Krampus, który porywał niegrzeczne dzieci do wielkiego kosza, w innych krajach zwał się Pere Fouettard (Chłoszczący Ojciec), Zwarte Piet, czy Czarny Piotruś. 

Znając historię obyczajów, warto jednak wrócić do najstarszej tradycji i do prawdziwego św. Mikołaja, tego historycznego. To on jest przedstawicielem chrześcijaństwa, przedstawia dobroć i pokazuje jak nieść pomoc ubogim, uwięzionym, sierotom i wdowom. Jest przykładem bezinteresownej miłości i jeszcze na długo powinien zostać symbolem ponadczasowej kultury na naszej ziemi i w naszej tradycji. 

Opracowanie Bartłomiej Grabowski, na podstawie publikacji księdza J. Naumowicza, Święty Mikołaj z Myry, grudzień 2017 r. Fot. 1. i 2. Św. Mikołaj, nastawa ołtarza z katedry w Monaco; 3. Współczesny Santa Claus w: kartka świąteczna.

środa, 20 grudnia 2017

Zbliża się 99. Rocznica Wybuchu Powstania Wielkopolskiego


Z tej okazji w Poznaniu, odbędzie się Bieg Powstania Wielkopolskiego. W ten sposób miasto uczci 99. rocznicę boju Wielkopolan o przynależność regionu do II Rzeczypospolitej. Rozpocznie się on o godzinie 19:00. Start i meta zorganizowane zostaną przy placu Wolności. Trasa składa się z dwóch pętli po 5 km każda. Udział w imprezie wezmą osoby, które ukończyły 16 lat. Organizatorem wydarzenia jest Stowarzyszenie „Bieg Powstania Wielkopolskiego”.  W biegu weźmie udział 150 osób.

To nie koniec atrakcji w Poznaniu, gdzie przyjedzie 26 grudnia Ignacy Jan Paderewski, inscenizację będzie można obejrzeć na Dworcu Letnim. Złożone będą również kwiaty na grobie dowódcy powstania, gen. Stanisława Taczaka w dniu rocznicy, ceremonia będzie miała miejsce na Cmentarzu Zasłużonych Wielkopolan. Msza św. odbędzie się w Farze, oczywiście w intencji powstańców. Ciekawy będzie w tym roku obóz, zwłaszcza fotografie  (technologia greenbox) gdzie można uwiecznić się na obrazie fot. z okresu powstania; a także interesujący jest hologram witający odwiedzających. Nie zabraknie figur naturalnych wielkości bohaterów powstania. Na gości będzie czekał poczęstunek. Każdy otrzyma pamiątkową opaskę rocznicowa. Odwiedzających czeka zabawa, gra terenowa „Skaut” - zdobycie broni dla powstańców. Na placu pojawi się replika pojazdu pancernego Erhardt z 1919 roku. Uroczystości przeniesione będą do Warszawy 28 grudnia, a następnie 29 grudnia w Lusowie.

Dnia 27 grudnia, odbędzie się, tak jak w poprzednich latach, uroczystość w miejscowości Chełmce koło Kruszwicy. I w tym roku parafia wraz z wiernymi i Nadgoplańskim Towarzystwem Historycznym złoży kwiaty pod pomnikiem Powstańców Wielkopolskich na cmentarzu parafialnym kościoła pw. św. Katarzyny. Zapraszamy również na mszę świętą o godzinie 17:00, w 99. rocznicę Powstania Wielkopolskiego - w ten sposób uczcimy wspólnie pamięć po bohaterach walczących w powstaniu, pochodzących z Kujawskiej wsi.

Serdecznie zapraszamy, zarząd Nadgoplańskiego Towarzystwa Historycznego.

Źródło: www.biegpowstaniawlkp.pl
www.kruszwicahistoria.blogspot.com
www.gloswielkopolski.pl

sobota, 16 grudnia 2017

65. rocznica śmierci kmdr. Zbigniewa Przybyszewskiego

Dnia 16 grudnia 1952 roku, w mokotowskim więzieniu strzałem w tył głowy został zamordowany bohaterski dowódca 31. Baterii Artylerii Nadbrzeżnej na Helu kmdr Zbigniew Przybyszewski. Miejsce jego pochówku aż do 2014 roku pozostawało tajemnicą.

Zbigniew Przybyszewski w 1931 roku rozpoczął służbę, doskonaląc swoje umiejętności na kolejnych polskich okrętach, m.in. dowodząc okrętowymi działami. ponieważ zyskał opinię wspaniałego artylerzysty, w 1938 r. już w stopniu kapitana, został mianowany dowódcą 31. Baterii im. Heliodora Laskowskiego na cyplu helskim. W jej skład wchodziły cztery najpotężniejsze na polskim Wybrzeżu działa Bofors wzór 1930 kaliber 152,4 mm. Podczas wojny obronnej 1939 r. kpt. Przybyszewski kierując ich ogniem, pomimo odniesionej rany, stawiał opór niemieckim siłom aż do 2 października. W tym czasie nie tylko opierał się atakom i utrzymał dyscyplinę wśród swoich żołnierzy, lecz również stoczył pojedynki artyleryjskie z pancernikami "Schleswig-Holstein" i Schlesien". pomimo przewagi wroga bateria dzięki dobremu maskowaniu i dowodzeniu nie została poważnie uszkodzona. Po kapitulacji Helu kpt. Przybyszewski trafił do niemieckiej niewoli. Wraz z zakończeniem wojny powrócił do Marynarki Wojennej i za niezłomną postawę podczas września 1939 r. został odznaczony Orderem Virtuti Militari.

Pomimo kolejnych awansów 18 września 1950 roku został aresztowany przez komunistyczne władze, a następnie po miesiącach tortur bezprawnie skazany podczas tzw. procesu komandorów na śmierć. Szczątki kmdr. Przybyszewskiego zostały zidentyfikowane dopiero trzy lata temu, podczas prac ekshumacyjnych na powązkowskiej "Łączce". Obecnie jego imię nosi Muzeum Obrony Wybrzeża w Helu, tablica upamiętniająca bohatera wisi w Kruszwicy, na ulicy Komandora Przybyszewskiego.

Materiały pochodzą z publikacji zamieszczonej w: Sieci Historii, nr 12, grudzień 2017 r., s. 27.

Pogrzeb Obrońców Wybrzeża

Skazani na śmierć i zamordowani przez stalinowskie władze oficerowie Marynarki Wojennej doczekają się godnego pochówku na Cmentarzu Marynarki Wojennej na Oksywiu.

Dnia 16 grudnia 2017 roku minie dokładnie 65 lat od śmierci trzech bohaterów Obrony Wybrzeża: Zbigniew Przybyszewski, Stanisław Mieszkowski i Jerzy Staniewicz oficerowie Wojska Polskiego, Obrońcy Wybrzeża we wrześniu 1939 roku, więźniowie niemieckich obozów jenieckich. Po odzyskaniu wolności próbowali włączyć się w odbudowę polskich sił zbrojnych, co nie spodobało się z aprobatą władz komunistycznych, dla których stanowili zagrożenie. Cała trójka została aresztowana w latach 1950-1951. Zarzucano im szpiegostwo, więzienia nigdy już nie opuścili. Po wielomiesięcznej odsiadce w stalinowskim więzieniu, umęczeni i zmordowani fizycznie i psychicznie doczekali się jedynie wyroku śmierci, który wykonano w grudniu 1952 roku. Wszyscy trzej zginęli od strzału w tył głowy. Cztery lata później zostali zrehabilitowani, ale miejsce ich pochówku przez lata było nieznane. Dopiero w 2014 roku odkryto zbiorową mogiłę na „Łączce”, przy Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Szczątki komandorów zostały przeniesione do specjalnie przygotowanej kwatery na cmentarzu wojskowym w Gdyni Oksywiu.

Komandor Zbigniew Przybyszewski, jest szczególnie bliski sercom kruszwickim, gdyż urodził się w okolicy Kruszwicy, z małej kujawskiej wsi Giżewo. Tablica upamiętniająca bohaterskiego Obrońce Wybrzeża zdobi ulicę nazwaną jego imieniem w Kruszwicy (ulica Komandora Przybyszewskiego). Na pogrzebie nie zabraknie przedstawicieli ziemi nadgoplańskiej.


Uroczysty pogrzeb z udziałem przedstawicieli władz państwowych i armii odbędzie się w 65. rocznicę śmierci, dziś, 16 grudnia 2017 roku.

czwartek, 14 grudnia 2017

Powstańcy Wielkopolscy urodzeni w Woli Wapowskiej, Wróblach i Popowie, gm. Kruszwica


Powstańcy Wielkopolscy urodzeni we wsi Wola Wapowska, gm. Kruszwica
Lewandowski Jan, syn Wincentego i Anastazji, urodzony 25.08.1901 r. w Woli Wapowskiej.1 Brał czynny udział z bronią w ręku przy rozbrajaniu wojsk niemieckich w Pieraniu i Radziejowicach. Dnia 6.01.1919 r. oddział pod dowództwem Losego wyruszył na Inowrocław biorąc udział w walkach o oswobodzenie miasta. W dniu 20.01.1919 r. został wycofany z walki z powodu choroby - zapalenie płuc.
Ożga Florian, syn Marcelego i Weroniki. Urodzony 4.05.1899 r. we wsi Wola Wapowska. 2 Florian wstąpił dnia 5 stycznia 1919 roku do Ochotniczej Kompanii Trzemeszeńskiej, z którą pod dowództwem Wleklińskiego Władysława brał udział w walkach przeciwko Grenzschutzowi pod Łabiszynem, Antoninkiem, Władysławowem i innymi miejscowościami na froncie północnym odcinek II. Na skutek odniesionych ran w armii zaborczej w dniu 11 lutego 1919 r. umieszczony zostaje w szpitalu w Mogilnie, gdzie leczył się ponieważ rany się odnowiły. Po zupełnym wyleczeniu wstępuje do 17 Pułku Artylerii Ciężkiej w Poznaniu. Zdemobilizowany zostaje z Wojska Polskiego w listopadzie 1921 r.
Pańka Władysław, syn Szczepana i Józefy Mielcarek. Urodzony 18.03.1891 r. we wsi Wola Wapowska.3 Pańka Władysław brał czynny udział z bronią w ręku w w Powstaniu Wielkopolskim od 29.12.1918 r. w Kompanii Kwieciszewskiej pod dowództwem Michała Badyny i walczył o Mogilno, Strzelno, Kopce, Salin, Łabiszyn, Antoniewo, Brzozy i Rynarzewo pod dowództwem plutonowego Wleklińskiego oraz por. Wizego w 4 Kompanii Trzemeszyńskiej.
Pierog Kazimierz, syn Józefa i Nepomucyny. Urodzony 22.02.1891 r. we wsi Wola Wapowska.4 Brał czynny udział w Powstaniu Wielkopolskim jako ochotnik z bronią w ręku przy oswobadzaniu miasta Kruszwicy w dniach 1-2.01.1919 r., oraz w dniu 5 stycznia 1919 r. przy oswobadzaniu Inowrocławia i okolicy, jak Złotniki Kujawskie, łącznie do dnia 16.04.1919 r. pod dowództwem porucznika Owczarskiego Józefa.
Powstańcy Wielkopolscy urodzeni we wsi Wróble, gm. Kruszwica
Gaszyński Władysław, syn Michałała i Julianny. Urodzony 30.05.1890 r. we wsi Wróble.5 Władysław wstąpił dnia 04.01.1919 r. jako powstaniec z bronią w ręku i brał czynny udział przy oswobodzeniu Kruszwicy i w dniach 5 i 6 stycznia 1919 r. przy oswobodzeniu dworca kolejowego w Inowrocławiu, pod dowództwem Owczarskiego Józefa. Został tam ranny w prawą rękę powyżej dłoni w związku z czym leżał w szpitalu w Inowrocławiu. Dnia 3.03.1919 r. został jako inwalida zwolniony do cywila.
Grzybowski Walenty, syn Piotra i Marianny Dominiczak. Urodzony 12.02.1892 r. we wsi Wróble.6 Walenty wstąpił ochotniczo w szeregi powstańcze i walczył z bronią w ręku przy rozbrajaniu Grenzschutzu w miejscowościach Bachorce, Piecki, Papros i Pieraniu powiat Inowrocław. Następnie brał udział w oswobodzeniu Kruszwicy i Inowrocławia. Po oswobodzeniu Inowrocławia wstąpił w szeregi 5 Pułku Strzelców Wielkopolskich - późniejszy 59 Pułk Piechoty, w którym walczył na froncie kujawskim. Dnia 15-2-1919 r. z powodu choroby został zwolniony do rezerwy.
Kasprzak Julian, syn Michała i Magdaleny. Urodzony 20.12.1902 r. we wsi Wróble.7 W tajnej organizacji harcerskiej, brał udział w pracy konspiracyjnej pod kierownictwem A. Wysockiego na Wildzie w Poznaniu. Po przewrocie politycznym w Niemczech, jako łącznikowy przy Naczelnej Radzie Straży Ludowej. Z dniem wybuchu Powstania Wielkopolskiego przydzielony do dzielnicy III - Zamek w kompanii bojowej z bronią w ręku pod dowództwem porucznika Kociałkowskiego, rozbrajając Niemców przed Bazarem, zdobywając główną policję /komendę/ niemiecką, jak również dworzec główny - pełniąc służbę do końca lutego 1919 r. W roku 1922 wstąpił jako ochotnik do Wojska Polskiego do VII Baonu Łączności w Poznaniu, przeniesiony do 3 P.W.Ł. w Grudziądzu na przeszkolenie. Następnie przydzielony do Pułku Radiotelegraficznego w Warszawie. W roku 1924 został zwolniony z Wojska Polskiego.
Radomski Franciszek, syn Marcina i Józefy. Urodzony 30.09.1900 we wsi Wróble.8 Franciszek brał czynny udział z bronią w ręku w Powstaniu Wielkopolskim 1918/1919 roku. W walkach o oswobodzenie miasta Inowrocławia, Złotnik Kujawskich i okolicy w 2 Kompanii 5 Pułku Strzelców Wielkopolskich pod dowództwem porucznika Gutorskiego od 05.01.1919 r. Służył w wojsku do 01.02.1922 r.
Powstańcy Wielkopolscy urodzeni we wsi Popowo, gm. Kruszwica
Chojnacki Wawrzyn, syn Jana i Józefy. Urodzony 27.07.1892 r. we wsi Popowo.9 W dniu 3 stycznia 1919 r. wstąpił w szeregi powstańcze. Brał czynny udział z bronią w reku o oswobodzenie miejscowości w powiecie inowrocławskim: Jerzyce, Witowice, Kopalnica, miasto Kruszwica i okolicy, miasta Inowrocławia i okolicy do dnia 18.02.1919 r. Dnia 4 stycznia przydzielony do szwadronu żandarmerii przy Batalionie Nadgoplańskim, w którym brał udział w akcjach na froncie kujawskim do 1.06.1919 r., skąd zostaje zwolniony do rezerwy. Następnie jako ochotnik w 17 p.ap. do dnia 2.10.1920 r., skąd przeniesiony zostaje do rezerwy w stopniu kaprala.


Materiały zebrał: Bartłomiej Grabowski, na podstawie listy odznaczonych Wielkim Krzyżem Powstańczym, strona: http://powstancy-wielkopolscy.pl, przypisy:
1Uchwała Rady Państwa nr: 02.06-0.112 z dnia 1974-02-06
2Uchwała Rady Państwa nr: 11.10-0.909 z dnia 1958-11-10
3Uchwała Rady Państwa nr: 03.16-0.232 z dnia 1973-03-16
4Uchwała Rady Państwa nr: 03.08-0.64 z dnia 1958-03-08
5Uchwała Rady Państwa nr: 02.26-0.51 z dnia 1958-02-26
6Uchwała Rady Państwa nr: 06.14-0.217 z dnia 1965-06-14
7Uchwała Rady Państwa nr: 12.06-0.957 z dnia 1957-12-06
8Uchwała Rady Państwa nr: 03.06-0.198 z dnia 1974-03-06
9Uchwała Rady Państwa nr: 07.19-0.148 z dnia 1960-07-19

poniedziałek, 11 grudnia 2017

Powstańcy Wielkopolscy urodzeni w Złotowie, Rzepowie i Racicach, gm. Kruszwica


Powstańcy Wielkopolscy urodzeni w Złotowie, gm. Kruszwica

Gralak Bronisław, syn Wojciecha i Marianny. Urodził się 9.09.1899 r. we wsi Złotowo.1 Dnia 4.12.1918 r. dezerteruje z armii niemieckiej i wstępuje do formujących się oddziałów powstańczych w Ostrowie nad Gopłem i wyrusza na zbiórkę do majątku w Brześciu. Stamtąd po zaopatrzeniu w broń, oddział ten wieziony furmankami pod Inowrocław, do walczących tam już oddziałów powstańców pod dowództwem mjr. Majsnera na odcinku Inowrocław i Gniewkowo. W Inowrocławiu bierze udział w oswobodzeniu miasta. Bvrał udział w zdobyciu poczty i koszar, przepędzając w ten sposób niemiecki oddział Grentzschutzu i biorąc mniejszy oddział Niemców do niewoli. Następnie przedostaje się w kierunku Poznania i tam wstępuje do tworzącego się oddziału artylerii polnej i pod dowództwem ppor. Mariana Jasińskiego wyrusza na front pod Szubin, Kcynię i Nakło oraz Paterek. Walczy tam do zakończeni Powstania.


Pietrzak Jan, syn Józefa i Józefy Krawczak. Urodził się 15.07.1899 r. we wsi Złotowo .2 Jan brał udział w akcji rozbrajania Niemców i placówek Straży Granicznej w rejonie Złotowa w dniach 2 do 5 stycznia 1919 r. Dzięki doskonałej organizacji powstańca Pietrzaka całość placówki złotowskiej została rozbrojona, bez strat i doprowadzona w całości do oddziału powstańczego do Kruszwicy, gdzie złożono również zdobytą broń i amunicję. Powstańcy złotowscy dołączyli do oddziału powstańczego w Kruszwicy. Jan Pietrzak wskutek zachorowania na grypę panującą w tym czasie "Hiszpankę" musiał wrócić do domu.


Powstańcy Wielkopolscy urodzeni w Rzepowie, gm. Kruszwica

Kosnikowski Bronisław, syn Michała. Urodzony31.08.1893 we wsi Rzepowo.3 Jako ochotnik bierze udział w Powstaniu Wlkp. od 02.01.1919 przy oswobodzeniu Kruszwicy i okolicy, następnie od 05.01.1919 przy oswobodzeniu Inowrocławia i okolicznych miejscowości w powiecie. Początkowo w formacjach powstańczych, następnie 5 p.p. Strzelców Wlkp.

Żelazny Stanisław, syn Stanisława i Julianny. Urodzony 7.09.1888 r. we wsi Rzepowo.4 Dnia 28.12.1918 wstąpił do organizacji, która zajmowała się działaniami zmierzającymi do oswobodzenia miasta Kruszwicy i okolicy. Następnie jako Powstaniec Wielkopolski 4.01.1919 brał czynny udział z bronią w ręku w oswobodzeniu Kruszwicy i w dniach 5 i 6.01.1919 w zajęciu Inowrocławia. Dnia 03.02.1919 został zwolniony ze służby.
Powstańcy Wielkopolscy urodzeni w Racice, gm. Kruszwica
Smolarski Szczepan, syn Piotra i Wiktorii. Urodzony 24.12.1898 r. we wsi Racice.5 Smolarski jako powstaniec z bronią w ręku wstąpił dnia 4 stycznia 1919 r. do Oddz.iału Powstańczego dowodzącego przez por. Owczarskiego Józefa i brał pod jego dowództwem dnia 5 i 6 stycznia 1919 r. czynny udział w zdobywaniu dworca kolejowego w Inowrocławiu , a następnie po zdobyciu miasta Inowrocławia w walkach pod Bydgoszczą i Gniewkowem. Po tym został przydzielony do zdobytego pociągu pancernego "Danuta nr 9" pod Gniewkowem i brał udział przy zajęciu Pomorza dochodząc do Chojnic. Następnie brał udział w walkach na froncie wschodnim. Dnia 24.10.1923 r. został z Wojska zwolniony.


Materiały zebrał: Bartłomiej Grabowski, na podstawie listy odznaczonych Wielkim Krzyżem Powstańczym, strona: http://powstancy-wielkopolscy.pl, przypisy:

1Uchwała Rady Państwa nr: 07.30-0.949 z dnia 1964-07-30.
2Uchwała Rady Państwa nr: 05.18-0.627 z dnia 1972-05-18.
3Uchwała Rady Państwa nr: 03.08-0.64 z dnia 1958-03-08.
4Uchwała Rady Państwa nr: 02.26-0.51 z dnia 1958-02-26.
5Uchwała Rady Państwa nr: 05.02-0.301 z dnia 1958-05-02.

niedziela, 10 grudnia 2017

Uroczystość poświęcenia repliki sztandaru Szkoły Podstawowej nr 1 w Kruszwicy

Dnia 10 grudnia 2017 roku, o godzinie 10:00, w kościele pw. św. Ap. Piotra i Pawła w Kruszwicy miała miejsce niezwykła uroczystość. Przy ołtarzu zgromadziła się społeczność Zespołu Szkół Samorządowych nr 1 w Kruszwicy przynosząc ze sobą replikę sztandaru, którą poświęcił ks. kanonik Roman Kotecki, proboszcz tutejszej parafii.

Historia sztandaru sięga 1937 roku, kiedy to Opieka Rodzicielska ufundowała płachtę sztandaru dla szkoły powszechnej, a kruszwicka cukrownia sfinansowała drzewiec. Poświęcenia dokonał wówczas ks. Łój w kwietniu 1937 r. Uroczystość miała miejsce w kościele św. Teresy od Dzieciątka Jezus, ówczesny budynek szkoły mieścił się przy ul. Kasprowicza. W czasie okupacji niemieckiej sztandar zapewne uległby zniszczeniu, gdyby nie odwaga ówczesnego woźnego pana Jana Chojnackiego, który ukrył cenny symbol szkoły. 

Dziś, dzięki staraniom Dyrekcji oraz zaangażowaniu wielu osób została poświęcona replika sztandaru, którą wykonała pani Genowefa Pindel. W uroczystości brali udział członkowie naszego stowarzyszenia.

Autor Justyna Grabowska, źródło:
  • http://kruszwicahistoria.blogspot.com/2015/07/historia-szkoy-podstawowej-nr-1-im-jana.html
  • fot. Michał Sobczak

sobota, 9 grudnia 2017

Historia fabryki na Kujawach - Zakłady Tłuszczowe Kruszwica lata 1956-2017

Już w 1949 roku zapadła decyzja o potrzebie budowy w Polsce, fabryki przemysłu tłuszczowego. Kujawska fabryka została wpisana w plan sześcioletni i już 1956 roku nastąpiło jej otwarcie. Był to nowoczesny zakład, posiadający duże możliwości rozwoju. Położenie nad jeziorem Gopłem oraz możliwość kooperacji w zakresie energii parowej z położoną w sąsiedztwie cukrownią sprzyjały dalszemu rozwojowi zakładu. Kruszwica była więc idealną lokalizacją, ze względu na znakomite gleby pod uprawę rzepaku, którego używano początkowo do produkcji oleju. Wybudowano elewator o wysokości 42 metrów, silosy, postawiono budynek tłoczni i ekstrakcji oraz bocznicę kolejową. Zakład wybudowano w okolicy Cukrowni Kruszwica. Pierwsze urządzenia sprowadzono z NRD, a maszyny do ekstrakcji pochodziły ze Szwajcarii. Początkowo zakład produkował tylko olej surowy.

Do 1963 roku rozbudowano i zmodernizowano Fabrykę, powstały nowe silosy, rafineria, margarynownia i utwardzalnia, a także dział elektrolizerni do wytwarzania wodoru, dział tlenowni oraz budynki zaplecza technologicznego oraz biurowiec ze świetlicą. Maszyny w tym okresie sprowadzano między innymi z Wielkiej Brytanii. Produkowano 30 tysięcy ton margaryny rocznie, transportowane w zakresie fabryki. Rzepak sprowadzano nie tylko z Kruszwicy ale także z innych terenów Polski. Najbardziej znane produkty wychodzące w tym czasie to: „Mleczna” i „Palma”.

W latach 70-tych dokonano kolejnej rozbudowy Zakładu w Kobylnikach koło Kruszwicy (wybudowano baterię silosów na nasiona), nową olejarnie. WW roku 1973 wzniesiono dział produkcji masła roślinnego, rozbudowano dział rafinerii, zwiększono zdolność produkcyjną. W 1978 roku powstała remiza zakładowa straży pożarnej.

W 1980 roku zatrudnienie w fabryce znajdowało 2 tysiące ludzi. W tym czasie Zakład wypuszczał na rynek „masło roślinne” w plastikowym pudełku. Dokonano kolejnej rozbudowy, tym razem w Kobylnikach. W drugiej połowie lat 80-tych powstały: bateria silosów, oczyszczalnia ścieków, rafineria przerobowa, zainstalowano nową linie produkcyjną do wytwarzania margaryn, zmodernizowano bazę transportową. Rozpoczęto akcję reklamową, promocję produktów.

W 1995 roku Kujawski Zakład przemysłu Tłuszczowego przekształcono w spółkę akcyjną Skarbu Państwa o nazwie Zakłady Tłuszczowe Kruszwica (Niepodległości 42). Akcję spółki znalazły się na Giełdzie Papierów Wartościowych. W 1997 roku rozpoczęto proces prywatyzacji bezpośredniej przedsiębiorstwam inwestorem został Cerol Holding, który kupił 46 procent udziałów ZT Kruszwica i udostępnił licencję know-how. W latach 90-tych rozbudowano zakład w Kobylnikach, wybudowano kotłownie pary technologicznej. Firma od 2000 roku stała się jedną z 500 firm w rankingu polskich firm, zajmując miejsca 100-250. W 2002 roku wykupione zostały kolejne akcję firmy. Holenderska grupa Bunge stała się właścicielem zakładu. W następnych latach Zakład umacniał swoją pozycję na rynku.

Dziś Zakłady Tłuszczowe Kruszwica S.A. to największy w Polsce i jeden z największych w Europie Środkowej przetwórca nasion oleistych i producent tłuszczów roślinnych, specjalizujący się w produkcji olejów butelkowanych, margaryn, tłuszczów dla branży piekarniczo-cukierniczej oraz produktów dla sektora biopaliw i przemysłu paszowego.
Zakład wykorzystuje naturalne surowce roślinne i unowocześnia proces produkcji, inwestując w rozwój technologii. Działalność ZT Kruszwica S.A. prowadzona jest w dwóch zakładach produkcyjnych: Kobylnikach koło Kruszwicy oraz Brzegu.
Większościowym udziałowcem ZT Kruszwica S.A. jest Bunge – globalny koncern rolno-spożywczy, prowadzący swoją działalność w ponad 40 krajach świata i zatrudniający ponad 35 tysięcy pracowników. Bunge Limited jest spółką notowaną na nowojorskiej giełdzie papierów wartościowych (NYSE-BG) z centralą operacyjną w White Plains, w stanie Nowy Jork, w Stanach Zjednoczonych.
Spółka Bunge powstała już w 1818 roku w Amsterdamie, pierwotnie specjalizowała się w handlu zbożem. Obecny, zintegrowany model biznesowy firmy, obejmuje: produkcję nawozów, uprawę i przetwórstwo płodów rolnych, produkcję i dystrybucję produktów spożywczych. Bunge funkcjonuje w ramach globalnej sfery przetwórczej, integrując obszary o intensywnej produkcji rolnej z kluczowymi globalnymi rynkami konsumpcji spożywczej.
W Polsce Bunge prowadzi swoją działalność poprzez: ZT Kruszwica S.A. – zakłady w Kobylnikach k. Kruszwicy oraz Brzegu, biuro w Warszawie (większościowy pakiet akcji) i Bunge Polska sp. z o.o. – zakład w Karczewie, k. Warszawy (jedyny właściciel), terminal przeładunkowy w Świnoujściu (jedyny właściciel).
Kruszwickie Zakłady Tłuszczowe są jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek na polskim rynku. Najbardziej znane produkty na Kujawach, to oczywiście "Olej Kujawski", "Olej Bartek", "Smakowita" i "Zwykła margaryna z Kruszwica".
Materiały zebrał Bartłomiej Grabowski, źródła:








poniedziałek, 4 grudnia 2017

Amerykanie - smakosze kruszwickiego wina

Dziennik Kujawski z 3 grudnia 1937 r. donosił, że Amerykanie uwielbiają alkohole z Kujawskiej Wytwórni Win Henryka Makowskiego. Przed świętami Bożego Narodzenia, znana kujawska wytwórnia win w Kruszwicy otrzymała spore zamówienie na przesyłkę wina do Ameryki. 

„[...] amerykanie są specjalnymi smakoszami „Miodu Piasta” - więc w tych dniach odeszła partia 1800 butelek wina, które przez polski port popłyną na polskim statku na drugą półkulę” – pisała redakcja Dziennika Kujawskiego.

Butelki „Miodu Piasta” były zaopatrzone w specjalne etykiety eksportowe, barwne i wykonane bardzo drobiazgowo. Przy wysyłce wina była obecna komisja skarbowa i dewizowa, powołana ze względu na istniejące wówczas przepisy.

Firma Henryka Makowskiego podobne zamówienie wysłała także w roku 1936. Wino spotkało się wtedy z wielkim popytem i zapotrzebowaniem.

„Miód Piast” był winem słodkim i bardzo przyjemnym w smaku, wyrabianym na czystym miodzie pszczelnym, pochodzącym z własnej olbrzymiej pasieki samego właściciela wytwórni p. Makowskiego, znajdującej się we Wróblach pod Kruszwicą. Około 40 procent zamówień z win kujawskiej wytwórni w Kruszwicy to zapotrzebowanie na „Miód Piasta”.


Oprac. B. Grabowski, źródło: Dziennik Kujawski, 1937, nr 278 (3 grudnia).

niedziela, 3 grudnia 2017

Maciej z Gołańczy (1285-1368), biskup kujawski

Nie są nam znane dokładne losy biskupa kujawskiego Macieja. Zmarł 16 V 1368 i został pochowany w zakrystii katedry włocławskiej. Grobowiec jego odkryto w r. 1892; znaleziono szkielet oraz srebrny kielich z pateną, złoty pierścień i pióro pastorału. O jego życiu pisali Callier i Długosz. Pierwszy uważał, że biskup urodził się w małej wsi, niedaleko Kruszwicy, w Rożniatach. Drugi pisał o ostatnich latach wielkiego biskupa.

Maciej Gołańczewski rodu Pałuka, herbu Topór (ok. 1285–1368), był biskupem kujawskim. Jeśli wierzyć Edmundowi Callierowi, pochodził z Rożniat. Krótką wzmiankę znajdziemy w monografii napisanej przez Calliera i wydanej 1895 r. Dziś wiemy, że nie chodziło o Rożniaty kruszwickie. Wieś, z której wywodził się biskup Maciej nie przetrwała do dziś, położona była w Gołańczy. Pomyłkę XIX wiecznego badacza możemy zrozumieć, obie wsie miały tą samą nazwę, a członkowie rodu działali zarówno na Kujawach jak i na terenie całej Wielkopolski, a sam historyk nie posiadał odpowiednich źródeł aby fakt ten dokładniej sprawdzić. Callier poszedł więc najprostszą drogą i osadził omyłkowo biskupa, we wsi położonej niedaleko kujawskich Kobylnik, kilka kilometrów od „piastowskiej” Kruszwicy.

Maciej był średnim synem kasztelana nakielskiego Sławnika Świętosławica i Małgorzaty z rodu Leszczyców, córki sędziego brzeskiego kujawskiego Macieja z Ostrowa nad Gopłem. Rodzice przyjaźnili się z Władysławem Łokietkiem. Macieja ukształtował wuj, biskup kujawski Gerward, który przed r. 1308 wprowadził go do kapituły włocławskiej od razu na godność scholastyka. Po powrocie Łokietka do kraju Maciej i jego bracia, starszy Świętosław (od r. 1306 woj. tczewski) i młodszy Zbylut, oddali mu znaczne usługi, zapewne w dziele odzyskania północno-wschodnich skrawków Wielkopolski, gdzie czynny był cały ród Pałuków. Książę darował im (1308) wieś Wieszki pod Nakłem. W roku 1310 lub 1311 Maciej został dziekanem włocławskim. Odtąd należał do najbliższych współpracowników bpa Gerwarda. W procesie inowrocławskim (1320/1) złożył zeznania przeciw Krzyżakom. Posiadał kanonie: gnieźnieńską, poznańską, płocką, kruszwicką, wrocławską i krakowską, uzyskane w różnym czasie. W r. 1323 towarzyszył Gerwardowi w podróży podjętej w interesie wyroku inowrocławskiego do kurii awiniońskiej. Po śmierci wuja otrzymał z nominacji papieża Jana XXII biskupstwo kujawskie (3 XII). Konsekrowany 8 I 1324, w czerwcu t. r. wrócił do kraju i objął rządy diecezji (całe Kujawy i większą część Pomorza Gdańskiego).

Biskup Maciej prowadził ostre konflikty jurysdykcyjne i gospodarcze z Krzyżakami oraz joannitami lubiszewskimi w archidiakonacie pomorskim, politycznie powiązane ze sporem polsko-krzyżackim. Kontynuował politykę biskupa Gerwarda, polegającą na ścisłej współpracy z królem polskim. W r. 1325, wraz z innymi biskupami i dostojnikami wielkopolskimi, poręczył przymierze Łokietka z książętami Pomorza Zachodniego. W stosunku do Krzyżaków Maciej gorliwie ogłaszał ekskomuniki, rzucane na nich przez nuncjuszy papieskich w Polsce, za niepłacenie świętopietrza oraz papieskiej dziesięciny sześcioletniej. Odrzucał przy tym ich żądania zamiany w archidiakonacie pomorskim biskupiej dziesięciny snopowej na mniej wartościową pieniężną. W odwet za to wojska Zakonu podczas wojny z Polską (1327–32) niszczyły ze szczególną zawziętością dobra biskupstwa; w r. 1329 spaliły katedrę włocławską i domy kanoników, miasta Włocławek i Raciążek oraz liczne wsie i kościoły parafialne. Krzyżacy zdobyli zamek w Raciążku i zawładnęli tam skarbcem biskupim. Maciej bronił się zarówno groźbą własnej klątwy na najeźdźców, jak słaniem skarg do papieża. Skargi te wyrażały zarazem ogólnopolski punkt widzenia: wyliczając własne krzywdy, Maciej oskarżał równocześnie Krzyżaków o bezprawną okupację Pomorza, a także o złamanie rozejmu z Łokietkiem.

Po utracie Raciążka zawarł Maciej w Toruniu (24 VIII 1330), za pośrednictwem biskupów: płockiego, chełmińskiego i pomezańskiego, ugodę z w. mistrzem Wernerem v. Orseln obejmującą: zakończenie sporów i wzajemne darowanie krzywd, neutralizację zamku w Raciążku, z tym że biskup nie przyjął odpowiedzialności za ewentualność jego opanowania przez króla polskiego, zamianę na Pomorzu dziesięciny snopowej na pieniężną (3 skojce z łanu), zapewnienie nietykalności dóbr biskupich w Król. Pol. i zwrot zagarniętych uprzednio dóbr biskupich na Pomorzu. Strona krzyżacka żądała zatwierdzenia układu przez arcybiskupa gnieźnieńskiego i papieża. Równocześnie Maciej wykupił za 400 grzywien wziętych do niewoli obrońców Raciążka (m. in. własnego brata Świętosława).

Wobec fiaska wyprawy polskiej i zawarcia kolejnego rozejmu arcybiskup zatwierdził omawianą ugodę 24 XI t. r., Maciej jednak zatwierdzenia tego nie wydał wówczas władzom Zakonu. Nie odwołał on także skargi do papieża, która przyniosła rezultat w postaci bulli, polecającej arcybiskupowi gnieźnieńskiemu Janisławowi oraz biskupom krakowskiemu i poznańskiemu ekskomunikowanie Krzyżaków i wszczęcie przeciw nim postępowania kanonicznego. Widocznie sprzyjając nadal sprawie polskiej, Maciej oczekiwał na dalszy rozwój wypadków. Po bitwie płowieckiej kazał zliczyć i pogrzebać zwłoki poległych oraz wystawił na tym miejscu kaplicę. Dowództwo nad zamkiem raciąskim powierzył wówczas uczestnikowi bitwy, swemu bratu Zbylutowi, kaszt. nakielskiemu. Krzyżacy zajmując Kujawy (1332) wypędzili Zbyluta z Raciążka.

Po śmierci Łokietka Maciej udał się do Krakowa na koronację Kazimierza Wielkiego (25 IV 1333). Przyjęcie jednak przez obie zwaśnione strony koncepcji czesko-węgierskiego sądu rozjemczego (30 IV – 15 V 1334), oznaczające definitywne zakończenie wojny, postawiło Macieja wobec konieczności ułożenia stosunków z Zakonem na zasadach ugody toruńskiej. Maciej stał się rzecznikiem odzyskania Kujaw drogą pokojową, za cenę rezygnacji z Pomorza. Już wspomniane porozumienie z wiosny 1334 wzięło pod uwagę jego osobę (co prawda na drugim miejscu po księciu mazowieckim Siemowicie II) jako warunkowego administratora ziemi brzeskiej do końca przedłużonego właśnie rozejmu, tj. do czerwca r. n. Po jego zawarciu Maciej spotkał się z w. mistrzem i przekazał mu akt zatwierdzenia ugody toruńskiej przez arcybiskupa. Biskup udał się, z polecenia papieża, wraz z nuncjuszem Galhardem z Carces, do Grudziądza na zjazd przedstawicieli społeczeństwa pomorskiego i ziemi chełmińskiej; wziąwszy od nich pisemne zobowiązanie uiszczania świętopietrza wg zwyczaju polskiego, biskup zdjął interdykt ciążący na archidiakonacie pomorskim. W Grudziądzu wyraził wobec w. mistrza odmowę przyjęcia w tymczasowy zarząd ziemi brzeskiej «z wielu istotnych i nader poważnych przyczyn» (poprzednio identyczną odmowę przekazał Krzyżakom książę Siemowit). Decyzja obu kandydatów mogła wypływać z ich obawy przed zbyt trudną odpowiedzialnością. Na zarządcy ciążył bowiem obowiązek zwrotu dzierżonej ziemi Krzyżakom, o ile by pokój nie doszedł do skutku, Maciej zaś w aktualnym położeniu nie zamierzał zrażać sobie żadnego z obu świeckich władców swej diecezji. Toteż w procesie warszawskim (1339) nie wziął sam udziału, ani żaden z członków podlegających mu kapituł; nie przeszkodził jednak ogłoszeniu pozwu w kościołach wolnego już od Krzyżaków Inowrocławia. Był natomiast obecny wszędzie, gdzie toczyły się rokowania dyplomatyczne obu stron, a więc w Inowrocławiu (1337), Toruniu (1339), wreszcie w Kaliszu i Wierzbiczanach (1343), gdzie oczekiwany przez niego «pokój wieczysty» doszedł rzeczywiście do skutku.

Ratyfikowane w Wierzbiczanach warunki pokoju kaliskiego poręczył Maciej wspólnie z innymi biskupami polskimi. Jeszcze w r. 1346 obawiał się jednak Maciej wznowienia wojny, a nawet ewentualności swego wypędzenia przez Krzyżaków. Stosunki jego z królem Kazimierzem pozostały nadal poprawne. Biskup uczestniczył w sporadycznie zwoływanych przez króla wiecach ogólnopaństwowych, z których jeden odbył się w jego raciąskiej rezydencji (18 I 1358). Bywał również na zamku wawelskim, a tamtejszą królewską fundację (kościół Św. Jerzego), przy konsekracji której uczestniczył, obdarzył następnie wsią Janczyce z biskupiego klucza łagowskiego. Z czasem jednak doszło między nimi do rozbieżności na tle obsady godności kościelnych. Król poszukiwał prebend dla duchownych związanych z dworem, przeważnie Małopolan spoza kręgu możnowładztwa, Maciej zaś gorliwie protegował swych bliskich. Poważną część prałatur w kapitułach włocławskiej i kruszwickiej zajmowali za jego pontyfikatu przedstawiciele rodu Pałuków; parę innych znajdowało się w rękach jego krewnych po kądzieli. Po przejściu prepozyta włocławskiego Wojciecha Pałuki na biskupstwo poznańskie (1348) Maciej wyznaczył jego następcą swego bratanka Zbyluta. Nie zważając na to król prosił papieża (1350) o prowizję na ten urząd dla magistra Wojciecha z Opatowca, prawnika w służbie dworu i kanclerza dobrzyńskiego. Wpływ biskupa, popartego przez kapitułę, okazał się silniejszy i Zbylut otrzymał zatwierdzenie papieskie w r. 1353. W r. 1360 wielkie poselstwo królewskie na dwór papieski do Awinionu przedłożyło m. in. suplikę o wyznaczenie koadiutorów dla biskupów: krakowskiego i kujawskiego. Motywację stanowiła ślepota i nieuleczalne choroby obu biskupów, uniemożliwiające im należyte pełnienie obowiązków. Na koadiutora Macieja proponował król prepozyta wiślickiego Świesława ze Świeszkowic, Małopolanina. Rozwiązanie takie nie mogło odpowiadać biskupowi ani Pałukom w kapitule i zapewne z powodu ich kontrakcji nie doczekało się urzeczywistnienia. Ociemniały i schorowany Maciej przygotowywał następstwo po sobie Zbylutowi. W r. 1364 przesłał, za pośrednictwem kanonika włocławskiego Janka z Czarnkowa, papieżowi Urbanowi V akt rezygnacji wraz z prośbą o nominację bratanka. Rezygnacja została przyjęta i 4 XII t. r. papież wystawił dla Zbyluta bullę prekonizacyjną. Urzędowanie Macieja przeciągnęło się jednak; ostatni jego dokument (lokacja wsi Kłótno) nosi datę 1 I 1365, a jeszcze 17 I ekspediujący bullę Janko z Czarnkowa przebywał w Awinionie. Przejęcie funkcji biskupich przez Zbyluta nastąpiło przed 4 VII t. r.

Po krzyżackich zniszczeniach z początków pontyfikatu Macieja, przypadło mu dzieło odbudowy. Dn. 25 III 1340 poświęcił kamień węgielny pod nową gotycką katedrę. Budowa jej trwała przez cały czas rządów Macieja i została ukończona już za jego następców. Do czasu wykończenia katedry funkcję jej spełniał postawiony również przez Macieja (1330?) kościół Św. Witalisa. Wzniósł też Maciej murowany zamek we Włocławku i odbudował swą główną rezydencję, zamek w Raciążku. Na jego czasy przypada erekcja co najmniej kilku nowych parafii. Rządy Macieja przyniosły wreszcie znaczny rozwój kancelarii biskupów kujawskich. Zatrudniała ona równocześnie kilku notariuszy, obdarowywanych przez biskupa godnościami kapitulnymi i plebaniami. Pod koniec pontyfikatu zastosował po raz pierwszy w Polsce rejestrację wystawionych dokumentów. W skarbcu katedralnym przechowywano wówczas zarówno odpisy umów lokacyjnych, jak i zaopatrzone w pieczęć odbiorcy duplikaty aktów dla różnych instytucji. Z jego czasów pochodzi szczegółowa instrukcja wizytacyjna diecezji kujawskiej; służyła ona następnie również innym diecezjom (poznańskiej, pomezańskiej), powstała zaś zapewne tuż po r. 1355, kiedy Maciej otrzymał papieski nakaz przeprowadzenia wizytacji. W otoczeniu Macieja prowadzono zapiski „Kalendarza włocławskiego”. Maciej uczestniczył w dwóch synodach ogólnopolskich, zwołanych przez arcybiskupów gnieźnieńskich: w Uniejowie (1326) i w Kaliszu (1357). Znaczenie jego w kurii papieskiej było poważne, skoro polecano mu pobór świętopietrza nie tylko z jego własnej diecezji, lecz także z płockiej i chełmińskiej.

W dziejach własności ziemskiej biskupstwa kujawskiego pontyfikat Macieja oznaczał punkt zwrotny. Zanikły już wówczas możliwości jej powiększenia drogą darowizn i zakupów. Przeciwnie, na Kujawach, jak i na Pomorzu musiał Maciej wobec sądów ziemskich bronić dotychczasowego stanu posiadania biskupstwa przed uroszczeniami ze strony krewnych dawniejszych dobroczyńców. Ze sporów tych biskup wyszedł zwycięsko, skarbowość biskupstwa nadszarpnęły jednak poważnie wyprawy krzyżackie, a na dłuższą metę zamiana sposobu uiszczania dziesięciny na Pomorzu. Rozszerzał się jeszcze zakres wolności immunitetowych – odpowiedni przywilej dla łęczyckich dóbr biskupstwa wystawił książę Władysław Siemowitowic. Maciej próbował powiększyć najważniejszy, kujawski kompleks dóbr biskupich drogą zamiany: od klasztoru lędzkiego uzyskał Łęg za Godziszewo na Pomorzu (1328), a od woj. łęczyckiego Jana – Zbrachlin za dwie wsie w Łęczyckiem (1357). Nasilił na niebywałą dotąd skalę działalność lokacyjną. W r. 1339 założył na nowo zniszczone wojną miasto Włocławek; w r. 1357 uzupełnił przywileje miasta Wolborza. Liczba wsi przezeń lokowanych wynosi 44, z czego 23 na Kujawach łącznie z ziemią dobrzyńską, 10 na Pomorzu Gdańskim, 5 w Małopolsce (klucz łagowski), 3 w Sieradzkiem (klucz wolborski), 2 w Łęczyckiem i 1 w ziemi chełmińskiej. W dokumentach Maciej podkreślał obowiązek zamieszkiwania wójtów, sołtysów i osadników w lokowanej miejscowości pod rygorem utraty posiadanych tam dóbr. Popierał również budowę młynów. Osobliwością akcji lokacyjnej Macieja była recepcja nie stosowanego przedtem w ziemiach Królestwa prawa chełmińskiego. Miejscowości na Kujawach i Pomorzu lokował wyłącznie na tym prawie, ograniczając używane dotychczas prawo średzkie do dóbr małopolskich i sieradzko-łęczyckich. Zasadźców rekrutował przeważnie spośród Polaków, również na Pomorzu. Okres rządów Macieja stanowi apogeum działalności osadniczej biskupstwa kujawskiego i może być porównywany z takąż działalnością Jarosława Bogorii w posiadłościach arcybiskupów gnieźnieńskich.

Materiały zebrał Bartłomiej Grabowski, źródła:
  • E. Callier, Monografia Kruszwicy, 1895 r.
  • Chłopocka H., Procesy Polski z zakonem krzyżackim w XIV wieku, P. 1967 s. 30–1, 75–9
  • Bieniak J., Wielkopolska, Kujawy, ziemie łęczycka i sieradzka wobec problemu zjednoczenia państwowego w latach 1300–1306, Tor. 1969
  • Lokacje miast kujawskich i dobrzyńskich w XIII–XVI w., „Ziemia Kujawska” T. 2: 1968 (aneks źródłowy 1–2)
  • Librowski S., Kapituła katedralna włocławska, W. 1949
  • Piotr Nitecki, Biskupi Kościoła w Polsce w latach 965-1999. Słownik biograficzny, Instytut Wydawniczy PAX, Warszawa 2000
  • https://www.gloswagrowiecki.pl/home/historia/1489-maciej-z-goaczy
  • fot. 1) epitafium, 2 i 3) katedra włocławska



niedziela, 26 listopada 2017

Rożniaty - historia kujawskiej wsi

Rożniaty to wieś położona w województwie kujawsko-pomorskim, powiecie inowrocławskim, gminie Kruszwica. Wieś położona na północ-zachód od Kruszwicy, na lewym brzegu Noteci, w pobliżu Szarleja. 

W latach 1975-1998 wieś administracyjnie należała do województwa bydgoskiego. W 2011 r. w sporządzonym spisie ludności przez GUS, zapisano że osadę zamieszkuje 71 ludzi, dziś około 50.







Niektóre nazwy wsi funkcjonujące w różnych okresach:

  • 1889-1919 Rozniaty
  • 1920-1922 Rożniaty
  • 1923-1928 Różniaty
  • 1929-1939 Rożniaty
  • 1939-1941 Rozniaty
  • 1942-1945 Barnefeld
  • 1945-2017 Rożniaty

Edmund Callier mylnie twierdził, że w Rożniatach urodził się biskup Maciej (1323-1364), herbu Topór. Maciej z Gołańczy (ok. 1285–1368), biskup kujawski, był średnim synem kasztelana nakielskiego Sławnika Świętosławica i Małgorzaty z rodu Leszczyców, córki sędziego brzeskiego kujawskiego Macieja z Ostrowa nad Gopłem. Ojca i rodzinę matki Macieja łączyła przyjaźń z Władysławem Łokietkiem. Jego praca spowodowała rozkwit osadnictwa w diecezji włocłwaskiej, zbudował także zamki w Raciążku i Włocławku. Troszczył się o interesy Polski sprzeciwiając się Krzyżakom. Maciej pochodził z Rożniat w Gołańczy, nieistniejącej już wsi.

W 1583 r. osada podzielona była na Rożniaty Większe i Mniejsze; na Większych gospodarzami byli Feliks i Rafał Makowieccy; pierwszy z nich miał tu 3 łany kmiece i 3 zagrody, a drugi 2 zagrody i jeden łan osiadły; Rożniaty mniejsze należały do Wojciecha Tupadleskiego, posiadał 2 łany kmiece i 3 zagrody we wsi. Dziesięciny z Rożniat pobierali wikariusze kruszwiccy, był to tzw. fundusz Wikariuszów. Podobne podatki wypłacały kościołowi wsie: Kobylniki, Stodół, Strzemkowa, Oporówka, Szarlej, Wróble, Droszew, Piaski, Maszenice, Wola Solna, Janiszew, Rusinowo, Buskowice i Krusza. Po odebraniu dóbr i dziesięcin na Skarb publiczny, kapituła pobierała rocznie 958 talarów, 300 talarów dziesięciny, co dawało 1258 talarów łącznie na rok.

We wsi Rożniaty urodził się Michał Wasilewski (ur. 4.09.1897 r.), powstaniec wielkopolski, syn Wojciecha i Agnieszki Waszak. Brał udział w powstaniu wielkopolskim od 2 stycznia 1919 r. uczestniczył w walkach o Inowrocław i okolicę. Po zakończeniu akcji powstańczej został zwolniony do cywila w stopniu szeregowca 21 października 1921 r.

Dnia 1 stycznia 1889 r. otwarto w Rożniatach linie kolejowe i budynek kolejowy. Kolej zamknięto w 1996 r., w tym też roku zamknięto kasę biletową. Istniał jeden peron, do 1939 r. kolej działała pod dyrekcją poznańską. Przed 1997 r. budynek rozebrano, kasę zlikwidowano już w 1981 r., tym samym kończąc 108-latenie „żelazne okno na świat” wsi.

We wsi znajdują się opuszczony ewangelicki cmentarz, na którym do niedawna stała piękna rzeźba anioła. W okresie międzywojennym majątek należał do właścicieli pobliskich Kobylnik rodziny Wilamowitz-Moellendorff, na cmentarzu chowano zapewne przedstawicieli rodu. Na mapach pochodzących z czasów przed II wojny światowej i z czasów wojny, zaznaczone są dwa cmentarze. 

Pierwszy leży niedaleko szkoły, drugi bardziej na południe od pierwszego i od szkoły. Widzimy także pola, lasy i drogi. Na jednym z cmentarzysk pochowany jest niemiecki żołnierz. 

Niedaleko cmentarzysk znajduje się jeszcze jedno miejsce pamięci. To mogiła poświęcona pomordowanym w nocy z 22 na 23 października 1939 roku. Tejże nocy zostało rozstrzelanych prawdopodobnie 56 więźniów inowrocławskiego więzienia. Wydarzenie to odbiło się echem nawet w samej III Rzeszy, gdyż uważane jest za samosąd. Henryk Janowski opisał dokładnie całą sprawę w broszurze „Makabryczna noc: opis wypadków w nocy z 22/23 października 1939 w więzieniu inowrocławskim na podstawie wyroku I spec. sądu niem. w Poznaniu z dnia 23 lipca 1940.” Tej nocy pijani Niemcy Otto Kristian Hirschfeld, ówczesny inowrocławski landrat (starosta) i (pochodzący z Pałczyna k. Inowrocławia) Hans Urlich Jahnz w bestialski sposób zabili więźniów. Po zakrapianej alkoholem biesiadzie w Pałczynie Hirschfeld wpadł na pomysł rozstrzelania Polaków. Przed północą pojechali do starostwa skąd wzięli przygotowaną wcześniej listę listę 90 Polaków przebywających w więzieniu, z których 65 miało być rozstrzelanych 24 października 1939 roku. Józef Durzyński w swoich wspomnieniach zatytułowanych „Męczeńskim szlakiem” opisał: „Kazano nam stać w celach otwartych, z twarzą zwróconą w ich ciemne wnętrze. Wywoływano nazwiska, sprowadzano więźniów na parter do holu, wszystko w pośpiechu, wśród gradu przekleństw i kopnięć. Na dole rozpoczęły się przesłuchy: Jak się nazywasz, ty psie? Nim pasła odpowiedź waliło się ciało głuchym łoskotem na posadzkę, uderzone kolbą lub rękojeścią rewolweru w szczękę i ogłuszone.” wśród wówczas zamordowanych był Apolinary Jankowski, przedwojenny prezydent Inowrocławia, jego zastępca Władysław Juengst, wójt gminy inowrocławskiej Władysław Eckert, Hans (Jan) Gierke, ziemianin z Polanowic, Antoni Biegański, kierownik szkoły w Rojewicach oraz wielu ziemian, nauczycieli i urzędników przedwojennych. Była to głównie polska inteligencja. W dniu 2 listopada 1939 roku aresztowano dalszą część inteligencji inowrocławskiej, tym księży, adwokatów i lekarzy. 

Księży, w liczbie 39 odtransportowano do inowrocławskiego więzienia, a następnie 5 listopada przewieziono ich do Górnej Grupy koło Grudziądza, a stamtąd do obozu koncentracyjnego w Stutthofie. Aresztowania i egzekucje trwały przez cały okres okupacji. Podaje się, że w okolicach Kruszwicy zamordowano 600 osób (Rożniaty, Popowo, Łagiewniki, Wola Wapowska i in.). W 1976 roku został wytyczony czarny szlak pieszy z Kruszwicy do Rożniat, a wydłużony w 1983 r. przez Sławsk Wielki do Łagiewnik. Odcinek liczy 15 km i jest najstarszym znakowanym szlakiem na terenie gminy Kruszwica. Miejsce pamięci odwiedzają mieszkańcy Kruszwicy, aby oddać cześć pamięci pomordowanym. W uroczystościach biorą udział przedstawiciele gminy, nauczyciele, młodzież szkolna, księża i stowarzyszenia, w tym Nadgoplańskie Towarzystwo Historyczne.
Na niemieckiej mapie z 1834 r. widzimy jeszcze kilka ciekawych obiektów, do najciekawszych należy budynek cegielni oznaczony literą Z. Zakład zajmował się wypalaniem gliny i produkcją cegieł ceramicznych. Bogactwem Rożniat i Kruszwicy były zasoby gliny. Uprzemysłowienie Kruszwicy w XIX wieku wiązało się z potrzebą produkcji materiałów budulcowych. Nie dysponujemy fotografią zakładu, ale z źródeł wiemy, że cegielnia wyposażona była w piec i posiadała wysoki komin. Procesowi wypalania towarzyszyła wysoka temperatura, opalano węglem i koksem.

W okolicy Rożniat, blisko Kobylnik znajdował się także młyn. Działał jeszcze w okresie międzywojennym. Młyn używany był prawdopodobnie do mieszania gliny dostarczanej do zakładu manufaktur.

Szkołę symultanną w Kruszwicy otwarto w 1836 r. Mieszana wyznaniowo młodzież, chodziła do wynajętego budynku, który od tej pory stał się szkołą. Nauczał w niej Panert, ewangelik, ze szkołą związany do 1845 r., przeniesiony następnie do Rożniat. Tradycja szkolnictwa w osadzie jest bardzo stara. Na mapach pochodzących z początku XX wieku budynek szkolny jest już zaznaczony. Jak stara jest szkoła w Rożniatach? Ciężko powiedzieć, wiemy, że nauczano w XIX wieku, prawdopodobnie już wcześniej mogła znajdować się szkoła podporządkowana kościołowi.

Dzisiejsze Rożniaty nie przypominają już tych z ubiegłego stulecia. Zamknięto szkołę, kolej, nie ma już śladu po cegielni, a zaniedbane cmentarze zakrywa powoli kurtyna czasu.

Nadal działa we wsi rzemiosło pszczelarskie i rzeźnia, a na polach można spotkać rolników. We wsi żywe są tradycje, miejscowi pamiętają o pomordowanych w czasie II wojny światowej, spotykają się w kobylnickiej świetlicy, gdzie oddają się pracy społecznej i omawiają przyszłość wsi i rzemiosła rożniackiego. Wieś ma fantastyczną historię, którą mieszkańcy pragną zachować dla przyszłych pokoleń. Dlatego prosimy o pomoc w zebraniu materiałów na temat Rożniat, jest jeszcze wiele do odkrycia i opisania.

Opracowanie Bartłomiej Grabowski, źródła: