wtorek, 15 sierpnia 2017

Stacja kolejowa Chełmce

Przez Chełmce przebiega linia kolejowa Gdynia-Zduńska Wola (odcinek Zduńska Wola-Inowrocław został otwarty 1 marca 1933 r.), także Gdynia-Górny Śląsk. Zabytkowy dworzec znajduje się w Chełmcach, za Morgami. 4 lipca 1924 r. Władysław Grabski podpisał umowę z Konsorcjum Francusko-Polskim. Niegdyś odbywał się ruch pasażerski, dziś przez wieś przejeżdżają już tylko pociągi towarowe. Magistralę węglową rozbudowano w latach 1926-33. Była to największa i najnowocześniejsza inwestycja II Rzeczypospolitej. Magistrala łączyła Górny Śląsk z Wybrzeżem Bałtyku. W czasie II wojny światowej na terenie dworca spadła bomba – opowiadają mieszkańcy Chełmc.

Chełmce to niewielka stacja pośrednia, położona na 295. kilometrze linii. Posiada 4 tory główne, z których 3 znajdują się przy dwóch niskich peronach. Perony nie są obecnie używane w ruchu pasażerskim - ruch pociągów regionalnych od szeregu lat nie jest prowadzony. Oprócz torów głównych na stacji istnieją jeszcze tory boczne nr 6, 8 i 18, możliwe do udostępnienia na zasadach ogólnych. Ruch pociągów prowadzony jest przez nastawnie "Ch" i "Ch1", które posiadają urządzenia mechaniczne scentralizowane z sygnalizacją świetlną, przy czym wszystkie rozjazdy w torach głównych zasadniczych i dodatkowych (z wyjątkiem rozjazdów prowadzących na tory boczne) posiadają napędy elektryczne. Nastawnia wykonawcza obsługuje ponadto rogatki na przejeździe kolejowym.

Dworzec nadal stoi, funkcjonuje jednak tylko linia głównie to przewozu towarów.


Źródła: Kotlarz Grzegorz: Budowa bydgoskiego odcinka magistrali węglowej Herby Nowe – Gdynia w latach 1928-1930. [w:] Kronika Bydgoska XXI (1999). Bydgoszcz 2000. Lijewski Teofil: Geografia transportu Polski. Państwowe Wydawnictwo Ekonomiczne. Warszawa 1977; http://kruszwicahistoria.blogspot.com/2015/05/zarys-historii-parafii-pod-wezwaniem-sw.html https://semaforek.kolej.org.pl/wiki/index.php/Che%C5%82mce
https://pl.wikipedia.org/wiki/Che%C5%82mce_(stacja_kolejowa) Fot. Archiwum Nadgoplańskiego Towarzystwa Historycznego, Stacja kolejowa Chełmce, gmina Kruszwica, stan 13.08.2017 r.

niedziela, 13 sierpnia 2017

Kino „Ziemowit” w Kruszwicy przed II wojną światową

Kino „Ziemowit” powstało w 1927 r. Początkowo mieściło się w sali cukrowni. Posiadało 100 miejsc siedzących i 150 stojących. Seanse odbywały się 4 razy w tygodniu tj. 2 razy w sobotę i 2 razy w niedzielę.

Później Kino rozbudowano na teatr, w którym odbywały się gościnne występy Teatru Popularnego z Bydgoszczy, Warszawskiej Opery Objazdowej, Warszawskiego Teatru Objazdowego, Teatru Poznańskiego, Teatru Ziemi Pomorskiej w Toruniu, Teatru Zdrojowego z Inowrocławia czy nawet Opery Lwowskiej. Repertuar obejmował sztuki teatralne, opery i operetki.

Co można było obejrzeć w kruszwickim kinie?

Kino-Teatr „Ziemowit wyświetlał film pt. „Pochodnia”. Film to arcydzieło osnute na tle wielkiej rewolucji francuskiej – Dziennik Kujawski nr 65 z 1932 r.

W sobotę i niedzielę 1934 roku Kino-Teatr Ziemowit wyświetlił: monumentalny dramat miłosny w Alpach pt. „Tragedia na Mont Blanc”. Wstrząsające przeżycia strażnika meteorolocznego. Film oczarował widzów i wzruszał najtwardsze serca – jak pisał Dziennik Kujawski z czerwca 1934 roku. Film można było obejrzeć w godzinach wieczornych: 18:30 i 20:30, a także rankiem o 8:30.

Wyświetlany był film pt. „Jakichi Drwal” i jego największa ofiara. Pierwsze arcydzieło produkcji japońskiej w Polsce z udziałem najgenialniejszych aktorów świata. Recenzja Dziennika Kujawskiego nr 125, z 1932 r.: „Bajkowa wprost dekoracja zachwycać będzie widzów”.

Repertuar Kino-Teatr „Ziemowit” (Dziennik Kujawski 1934 r.) wyświetlał w kwietniu "najwspanialsze dzieło świata, które wzbudziło niezmierne zainteresowanie" pt. „Mata Hari” z Gretą Garbo. Seans odbywał się w niedzielę i poniedziałek o godz. 6 i 8 wieczorem.

Dzienni Kujawski z 1936 r. pisał – Kino „Ziemowit” wyświetla film z życia pięściarza pt. „Bokser i Duma”.

Wiadomości z Kruszwicy (Dziennik Kujawski 1937 nr 54): Kino „Ziemowit” wyświetliło o godz.8:00 film „Wiedeń Szaleje”.

Opracowanie Bartłomiej Grabowski, źródła: Dziennik Kujawski, Kruszwica Zarys Monograficzny, pod red. J. Grześkowiaka, Toruń 1965 r.


środa, 9 sierpnia 2017

Mała wystawa nad Jeziorem Gopło

Od kilku dni kruszwiczanie mają okazję obejrzeć wystawę fotograficzną w barze Sztormówka nad Gopłem (Półwysep Rzępowski-Cypel). Wystawę zorganizowało Nadgoplańskie Towarzystwo Historyczne. Fotografie przedstawiają Kruszwicę na dawnych i współczesnych fotografiach: zabytkowe obiekty, nieistniejącą już fabrykę win Makowskiego, wioślarzy, czy cukrownie.
Mamy nadzieje, że tych kilka zdjęć umili plażowiczom i turystom odpoczywającym na plaży okres wakacyjny. Zapraszamy.

niedziela, 6 sierpnia 2017

Pałac w Polanowicach - galeria

Wizyta Towarzystwa w Polanowicach. Mieliśmy przyjemność zwiedzić pałac, który udostępnił nam właściciel p. Piotr Badziąg. P. Piotr zajmuje się rekonstrukcją dawnego pałacu. Budynek, zwłaszcza biblioteka i sala koncertowa wywarły na członkach NTH ogromne wrażenie. 

























Serdecznie dziękujemy za możliwość zwiedzenia zabytku.
Nadgoplańskie Towarzystwo Historyczne - 23.07.2017 r.

niedziela, 16 lipca 2017

VII regaty propagandowe i eliminacje regat Węgry-Polska w Kruszwicy 1939 r.

Dnia 16 lipca 1939 r. rozegrano w Kruszwicy VII regaty propagandowe połączone z eliminacją do regat Węgry - Polska. Na starcie stanęły 42 załogi z 13 klubów.
Zwyciężyli wioślarze z Gdańska, którzy pomimo szykan hitlerowskich przyjechali do Kruszwicy. Na tych regatach wystąpili też zawodnicy KW Gopło: drugie miejsce zajęła czwórka półwyścigowa do lat 18-tu, a trzecie czwórka półwyścigowa (starsza). Drużynowo KW Gopło zajął dziewiąte miejsce.
Na trybunach było 12 tyś. widzów, zaznaczyć trzeba, że Kruszwica liczyła tylko 4 tyś. mieszkańców, a zatem byli to przyjezdni kibice z Inowrocławia i okolicznych miejscowości.

Zawodnicy, którzy w latach 1933-1939 najczęściej reprezentowali kruszwicki klub na regatach krajowych to: E. Jańczak, L. Waszak, J. Lewacki, B. Grocholski, T. Daleszyński, S. i H. Banachowscy, B. Rymkowski, Fr. Sieradzki, R. Strąk, T. Wójciński, E. Wożniak, K. Koshyk, B. Przybylski, Fr. Talarczyk, B. Jańczak, W. Kruger, M. Dembowski, ZX. Siewart, S. Lewandowski, Z. Siudziński, Fr. Wawrowski, J. Dembowski i sternik Napoleon Billert.
Źródło: Rys Historyczny Klubu Wioślarskiego "Gopło" część I, fot. przedstawia pełne trybuny nad Jeziorem Gopło w Kruszwicy, w czasie zawodów wioślarskich w lipcu 1939 r.

sobota, 15 lipca 2017

Wieża ciśnień i kanalizacja w Kruszwicy 1934-1960 r.

Wieża ciśnień powstała w 1934 r., kiedy to w Kruszwicy rozpoczęto budowę urządzeń wodociągowych.1 Obiekt ma konstrukcje żelbetonową i służył przez lata Kruszwicy. Wodociągi komunalne zostały zbudowane w 1935 r. i korzystały z 7 studni głębinowych.2 Z biegiem czasu wydajność tych studni malała i były nieczynne. W latach 60-tych XX wieku miasto pobierało wodę z dwu studni odwierconych w 1958 r. i 1959 r. W 1954 r. zlikwidowano pompy o napędzie gazowym, w miejsce których zainstalowano agregaty o napędzie elektrycznym. Na terenie ujęcia wody znajduje się stacja pomp, zbiornik wody oraz urządzenia uzdatniające wodę.3 Sieć liczyła w drugiej połowie XX wieku 8,2 km długości, podłączone były 195 budynki.


Oprac. B. Grabowski, fot. archiwum Nadgoplańskiego Towarzystwa Historycznego stan z lipca 2017 r., źródła:

1Projekt inżyniera Wójcickiego z Bydgoszczy, opracowany w 1936 r. dotyczył rozbudowy kanalizacji w Kruszwicy w oparciu o ogólny plan Instytutu Wodociągowego, został zrealizowany tylko częściowo do 1939 r.
2W. Maksymowicz, Rozwój gospodarczy, Kruszwica zarys monograficzny, Toruń 1965, s. 303.
3A. Perlińska, Kruszwica w okresie międzywojennym, Kruszwica zarys monograficzny, Toruń 1965, s. 261-278.

niedziela, 9 lipca 2017

Z podróży na Kujawy 1894 r.

Korespondencja J. Roszaka spod Czempinia – wizyta w Kruszwicy i Chełmcach pod koniec czerwca 1894 r.

Publikacja ukazała się na ramach Dziennika Kujawskiego nr 154, z 11 lipca 1894 r., mówi wiele o tożsamości narodowej w tamtych czasach. Pan Roszak opowiada o wizycie na ziemi kujawskiej z wielkim przejęciem, cieszy się z możliwości poznania mieszkańców, ich kultury i dziedzictwa narodowego. Interesująca jest wizyta w Chełmcach pod Kruszwicą, gdzie odwiedza tamtejszego proboszcza, zwiedza kościół i okolice, a także wysłuchuje obrad chełmieckiego Koła rolniczego.

„Ile razy czytałem w pismach o Piasta grodzie, Kruszwicy, i przyległej okolicy Kujaw – zawsze mnie brała chęć zwiedzenia tej praojców ziemi – kolebki narodu polskiego.

Zamiar mój został spełniony, gdyż dnia 30 tego wyjechałem z Czempinia kolejką do Kruszwicy.

Przejeżdżającego przez te miasta i okolice radość serce przejmuje, gdy widzi tak wspaniałe świątynie i inne pamiątki narodowe.

Przybywszy do sławnej Kruszwicy, gdzie niegdyś kołodziej Piast został obrany po Popielach księciem, zobaczyłem pierwszy raz myszą wieżę, jezioro Gopło i kolegiatę kruszwicką. Po dokładnem obejrzeniu tak drogich sercu polskiemu pamiątek udałem się do Chełmice, położonych na wzgórzu przy granicy królestwa Polskiego, niedaleko Radziejowa.

Ziemia kujawska jest czarna, równa i bardzo urodzajna, to też nie spostrzegłem nigdzie tak pięknych urodzajów, jak na Kujawach.

Nazajutrz byłem na nabożeństwie w Chełmcach, gdzie mi się wszystko podobało, a szczególnie śpiew kościelny, który troskliwie pielęgnuje organista p. Pluta. Po południu odbyło się posiedzenie Kółka rolniczego, na którem także byłem obecny, chcąc się przysłuchać obradom braci rolników Kujawiaków. Nie zawiodłem się, bo odczyty, dyskusye, oraz wszelkie inne rady i wymiany zdań były bardzo ożywione i interesujące. Że nie napróżno radzą członkowie Kółka, że swe słowa zamieniają w czyny, przekonałem się naocznie, gdyż założyli przed niedawnym czasem: Spółkę drenarską, Kasę pożyczkową, drogę brukowa i przyczynili się do przeprowadzenia kolei buraczanej przez obszar Chełmiec.

Osoba, która się temi sprawami zajęła i niemi kieruje, jest tamtejszy proboszcz, ks. kanonik K. Kaczmarek, dziekan kruszwicki, który nie tylko w kościele daje przykład swem postępowaniem ale także o byt materyalny swych parafian gorliwie się stara. Oby jak najwięcej było takich przewodników, którzyby tak z ludem i dla ludu pracowali, a z tej wspólnej pracy moglibyśmy się spodziewać polepszenia naszej doli.

Lud kujawski jest poważny i rosły, a urodziwe Kujawianki noszą drogie korale.

Około wieczora zrobiłem wycieczkę do granicy, gdzie spotkałem żołnierza rosyjskiego.

Podróż ta. Która mi nadarzyła sposobność widzenia narodowych pamiątek, korzystania z pożytecznych nauk i poznania ludu kujawskiego, pozostanie dla mnie miłem wspomnieniem na zawsze.

Za szczere przyjęcie zasełam braciom Kujawiakom serdeczne podziękowanie i miłe pozdrowienie.”

Oprac. Bartłomiej Grabowski.




sobota, 8 lipca 2017

Paweł Ryczek (1865-1934)

Paweł Ryczek (1865-1934), dzierżawca Jeziora Gopła, prowadził firmę zajmującą się rybołówstwem. Dzierżawę jeziora otrzymał jeszcze pod zaborem pruskim. Początkowo w połowie ryb pomagali mu bracia. Szybko okazało się, że rybołówstwo to strzał w dziesiątkę. Zakład pod jego kierownictwem przynosił spore dochody, nie brakowało ryb w Gople. Oczywiście i miasto czerpało korzyści z firmy Ryczka. Część pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży ryb przekazywał do kasy miejskiej, również w czasach zaboru.  W pewnym okresie liczba zatrudnionych pracowników wynosiła dwieście osób. Jeden z punktów połowu znajdował się przy moście, obok drogi wiodącej do Kolegiaty. Pamiątką po rodzinie Ryczków jest kamienica, na której dziś znajduje się mural z Popielem, autorstwa pana Marcina Fołdy.

Paweł Ryczek ożenił się z Zofią Szpekówną. Małżonka pomagała w interesie, prowadziła rachunkowość zakładu. Mieli cztery córki: Marię, Ludwikę, Walentynę i Ewę. Ryczkowie zadbali o wykształcenie córek, najmłodsza Ewa zapatrzona w artystów, którzy często gościli w domu Ryczków, wybrała zawód malarki. Biznes Ryczków podupadł w latach 30-tych (kryzys gospodarczy, inflacja). Zofia Ryczek zmarła w 1932 r., a dwa lata po niej również zmarł p. Paweł. Państwo przekazało kruszwickie rybołówstwo starostwu mogileńskiemu. Należy również wspomnieć o niezwykłych umiejętnościach Pawła Ryczka, był znakomitym pływakiem, jak podają źródła mógł uratować przed utonięciem nawet trzydzieści osób.

Zmarł 10 marca 1934 r., w wieku 69 lat, pogrzeb odbył się w Kruszwicy, 12 marca 1934 r. o godzinie 15:00.

Opracowanie Bartłomiej Grabowski, źródła:
  1. Ilustracja Polska 1932 r. Kruszwica-Gopło.
  2. M. Przybylski, Kruszwica 1932 r.
  3. B. Grabowski, Ewa Lewańska.
  4. Dziennik Kujawski, nr 57, z 11 marca 1934 r.
  5. Pan na Gople, ź. TK.

czwartek, 6 lipca 2017

Nazwy ulic przyłączonych terenów do miasta Kruszwicy w lipcu 1934 r.

W czasie posiedzenia Rady Miejskiej latem 1934 r. zaakceptowano nadane nazwy ulic i dzielnic przyłączonych terenów Kruszwicy-wsi i Grodztwa do miasta: dotychczasowej ulicy wiejskiej w przedłużeniu ul Zamkowej do mostu drewnianego na Gople, nadano nazwę ulicy Zamkowej.

Drodze prowadzącej od ulicy Zamkowej obok składu drzewa Busse do kazimierzowskiej wieży – podzamcze, ulicy przy zakładach wodociągów od ulicy Rybackiej obok mleczarni Langnera ul. Kazimierza Wielkiego, ulicy wzdłuż jeziora Gopła aż do ulicy Zamkowej, posiadłości p. Ryczków i mostu do Letniska – ul. Popiela, ulicy od mostu na Gople w kierunku szosy do Bródzk – ul. Grodzka zabudowania dworskie obszaru dworskiego Kruszwica-Grodztwo – folwark Grodztwo, ulicy prowadzącej od ulicy Grodzkiej w prostej linii do kolegiaty – ul. Kolegiacka, ulicy prowadzącej od ulicy Kolegiackiej obok figury św. Stanisława w prawo w kierunku folwarku Gopło – ul. Wiejska, ulicy prowadzącej wzdłuż zabudowań kościelnych od ulicy Kolegiackiej do ul. Wiejskiej – ul. Kościelna, ulicy prowadzącej od ulicy Kościelnej-Wiejskiej w kierunku Szarleja – ul. Cmentarnej, zabudowania folwarku Gopło w dalszym ciągu ul. Wiejskiej – folwark Gopło, oraz wszystkie poza wymienionymi ulicami i folwarkami osady położone w pobliżu jeziora Tryszczyn, wioski Wróble i Bródzki otrzymują nazwę Osady Tryszczyńskie.

W ten sposób nowo przyłączone tereny otrzymały nazwy ulic.

Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 17 maja 1934 r. gmina Kruszwica-wieś i Kruszwica-Grodztwo włączone zostały w całości do terytorium miasta Kruszwicy. Miasto liczyło wówczas około 5000 mieszkańców. O połączenie zabiegało miasto. Od tego czasu mieszkańcy włączonych gmin mogli załatwiać wszystkie sprawy administracyjne w Zarządzie Miejskim.


Oprac. B. Grabowski, na podstawie Dziennika Kujawskiego nr 147, z lipca 1934 r., Kurier Warszawski z czerwca 1934 r.  Fot. Kruszwica, zbiory NTH.

środa, 5 lipca 2017

Wielka manifestacja w Kruszwicy lipiec 1936 roku

Pod koniec lipca 1936 roku do Kruszwicy przybył na wizytację starosta powiatu mogileńskiego p. Zenkteler. Po lustracji tutejszego zarządu miejskiego i zarządu gminnego, p. starosta wyjechał w stronę Inowrocławia, zatrzymując się w Sławsku Wielkim u księdza Szwarca. W tym czasie sporo się działo w miastach polskich, mieszkańcy przygotowali manifestację przeciw „zakusom hitlerowców-gdańskich”.

Z inicjatywy Polskiego Związku Zachodniego i oddziału Ligi Morskiej i Kolonialnej w Kruszwicy, odbyła się na Rynku, wielka zapowiedziana manifestacja, na znak protestu przeciw "zakusom hitlerowców-gdańskich", przy udziale organizacji i społeczeństwa miejscowego i okolicy. W czasie wielkiego zebrania manifestacyjnego kierownik p. Jackowiak wygłosił referat pt.: „Gdańsk jako odwieczny port polski u wylotu Wisły”. Dalej grała orkiestra pod dyr. p. hernackiego „Hymn Polski”. Odczytany został również tekst rezolucji, przez sekretarza p. Knolla, wręczona następnie burmistrzowi p. Borowiakowi. Manifestację zakończono odśpiewaniem „Boże coś Polskę”.


Jak wiemy z historii - Wolne Miasto Gdańsk pojawiło się w wyniku traktatu wersalskiego podsumowującego I wojnę światową. Choć Polacy zamieszkiwali je w dużej mniejszości (w 1929 r. - 12 proc.), to jednak Rzeczypospolita reprezentowała Gdańsk na arenie międzynarodowej, nadzorowała politykę celną, kolej i pocztę. W mieście rządził natomiast zdominowany przez Niemców Senat. Rozjemcą w sprawach spornych był urzędujący tam Wysoki Komisarz Ligi Narodów. Kiedy w Niemczech do władzy doszedł Hitler i jego partia, również w Gdańsku faszyści wysoko podnieśli głowy. Zaczęli negować jego odwieczną polskość i naruszać konstytucję Miasta. Ich hałas dotarł do Genewy, siedziby Ligi Narodów.

Prasa w całej Europie miała o czym pisać w lipcu 1936 roku. Społeczeństwo wyraziło sprzeciw. W całym kraju organizowano wiece i pisano listy otwarte. Delegacje związków zawodowych, organizacji i stowarzyszeń społecznych z sztandarami podkreślały odwieczne prawa Rzeczypospolitej do Gdańska. Mówiono, że Polska jest zbyt silna, „aby przestraszyć się agresywnego języka pana Greisera” (prezydenta Wolnego Miasta Gdańska, owianego złą sławą, ze względu na swe zachowanie w Genewie i sprzyjanie idei hitlerowskiej). 

Oprac. B. Grabowski, źródła:
  1. W. Jarmolik, Wiec w obronie polskiego Gdańska, publikacja z 27 lipca 2016 r.
  2. Dziennik Kujawski nr 176, z 31 lipca 1936 r.
  3. http://dzieje.pl/aktualnosci/wolne-miasto-gdansk Wolne Miasto Gdańsk.
  4. Encyklopedia Gdańska.

wtorek, 4 lipca 2017

Mieczysław Ziółkowski (1892-1966)

Mieczysław Ziółkowski (1892-1966), niewątpliwie jest to jedna z wybitniejszych postaci naszych okolic. Syn Józefa Ziółkowskiego (1865-1937), kupca, społecznika i działacza, radcy z Ostrowa nad Gopłem i Franciszki (1868-1945), wybrał drogę artysty. Dom Państwa Ziółkowskich stał na Rynku, niestety nie zachował się do dziś. Rodzice zadbali o wykształcenie muzyczne syna. Studia muzyczne ukończył w Berlinie.

Nie było łatwo młodemu muzykowi kształcić się w czasie zaboru. Grywał w kościołach, jednak władze pruskie miały go ciągle na oku. Inwigilowany meldował się codziennie na posterunku. Dopiero 1923 r. dla młodego pianisty okazał się początkiem kariery, kiedy to w Poznaniu (1923 r.) zagrał koncert, dając popis swoich umiejętności. Potem grywał już na całym świecie.

Pianista, wirtuoz i kompozytor urodził się w Kruszwicy. Mało kto wie, że Mieczysław Ziółkowski uczył się u mistrza Ignacego Paderewskiego. Przez trzydzieści lat był profesorem pianistyki na Wydziale Muzycznym Uniwersytetu w Montevallo (1929 r.). Przez długie lata przebywał na obczyźnie, ale sercem zawsze był kujawiakiem. To właśnie dla nadgoplańskich, malowniczych stron napisał przepiękną kompozycję pt. "Kujawiak", nagrodzoną na ogólnopolskim konkursie I nagrodą. Szeroki rozgłos zdobyły także jego inne utwory: "Tatry", "Sabat czarownic na Łysej Górze", czy "Błędne ogniki".

Ożenił się z Jankówną, w Chicago (7.VI.1930 r.), podróż poślubną młoda para odbyła oczywiście do Kruszwicy. Zmarł w 1966 r.

Oprac. B. Grabowski, źródła:
  1. B. Grabowski, Józef Ziółkowski (1865-1937), strona Nadgoplańskiego Towarzystwa Historycznego.
  2. E. Michalak, [z TK] artykuł Mieczysław Ziółkowski pianista-kompozytor.
  3. H. Łada, Wybitniejsi działacze organizacji rolniczych na Kujawach 1864-1939, Inowrocław 1984.

poniedziałek, 3 lipca 2017

"Julia kupuje sobie dziecko" - Maria Malicka na inowrocławskiej scenie 1939 r.

Maria Malicka jedna z najświetniejszych polskich aktorek okresu międzywojennego zaszczyciła swą grą kujawską scenę. Aktorka wystąpiła w Inowrocławiu w lipcu 1939 r. dała tylko jedno przedstawienie, w pięknej, pełnej pastelowych tonów komedii Sierra i Maura pt. „Julia kupuje sobie dziecko”.

Pełna finezji i wdzięku Maria Malicka dała niezapomniany występ, wcieliła się w kreację, która niewątpliwie stała się ciekawym studium dla młodego pokolenia pracowników sceny. Sekundowali jej pp.: Michał Pluciński, Janusz Nowacki, A. Pomian, H. Modrzejewski i inni.

Przedstawienie odbyło się w godzinach wieczornych (20:15) w Teatrze Zdrojowym.




Oprac. Bartłomiej Grabowski, na podstawie Artykułów z Dziennika Kujawskiego, numery z lipca 1939 r. Fot. NAC Warszawa 1939 r., 1) Maria Malicka, Helena Larys-Pawińska i Michał Pluciński na scenie, przedstawienie "Julia kupuje sobie dziecko", 2) Maria Malicka i Jan Korczyński na scenie, przedstawienie "Julia kupuje sobie dziecko".

niedziela, 2 lipca 2017

W niedzielę dobrze przyjechać do Kruszwicy – wielkie doroczne regaty lipiec 1939 r.

                                                      Roger Verey podczas igrzysk olimpijskich w Berlinie w 1936 roku

W niedzielę, dnia 16 lipca 1939 r. odbyły się w Kruszwicy na Gople wielkie regaty międzyklubowe, w czasie których przeprowadzone będą eliminacje do meczu Polska-Węgry.

Organizacją regat zajął się Klub Wioślarski „Gopło” i prezes klubu p. Tejkowski. Protektoratem regat kruszwickich był wówczas wojewoda pomorski p. Raczkiewicz, według PZTW regaty były największą w Polsce imprezom. Wioślarze musieli pokonać dystans 2000 m (dla pań i młodzieży 1200 m). na miejscu zjawiła się „pierwsza klasa wioślarzy w Polsce” - pisał Dziennik Kujawski.

W zawodach niedzielnych brało udział 13 klubów, 300 wioślarzy i wioślarek. Wśród nich był również mistrz „jedynki” Roger Werey z Krakowa i Jerzy Ustupski.

Nie zabrakło klubów z: Krakowa, Wilna, Gdańska, Poznania, Grudziądz, Bydgoszczy i oczywiście Kruszwicy.

Na dzień regat zaplanowano szereg wycieczek z różnych stron Pomorza i Wielkopolski. Przygotowano do tego celu komunikacje kolejową i autobusową.

Początek zawodów organizatorzy zapowiedzieli na 16 lipca 1939 r. godzina 14:00.


Oprac. Bartłomiej Grabowski, źródło: Dziennik Kujawski z 15 lipca 1939 r. nr 160. Fot. NAC.













sobota, 1 lipca 2017

Jan Zawadzki (1906-1966)

Doktor Jan Zawadzki, dentysta, wiceburmistrz Kruszwicy, działacz społeczny, urodzony w 1906 r. w Lubotyń (powiat kolski), syn Władysława i Marianny z domu Andrzejewskiej. Studiował w Państwowym instytucie Dentystycznym w Warszawie, po otrzymaniu dyplomu w 1932 r. rozpoczął pracę w Kruszwicy (Ubezpieczalnia Społeczna). Ożenił się z Alicją Dłużniewską w 1939 r.

Był aktywnym społecznikiem, udzielał się między innymi w Kole Polskiego Czerwonego Krzyża w Kruszwicy (rok założenia 1919). Ochotnik w czasie II wojny światowej, w Zarządzie Głównym PCK w Warszawie, niósł pomoc rannym. Kiedy Warszawę zajęli Niemcy wrócił do Kruszwicy, gdzie został aresztowany i osadzony w inowrocławskim więzieniu. Był jednym z więźniów, którzy przeżyli „Makabryczną Noc”, kiedy to Niemcy zamordowali kilkadziesiąt osób (22/23 października). Następnie wywieziony do Świerza. Udaje się wrócić do okolic, odnajduje ciężarną żonę i resztę okupacji rodzina Zawadzkich spędza w Radziejowie, oferując usługi medyczne.

Do Kruszwicy Zawadzcy wracają w marcu 1945 r. Aktywnie działał na rzecz miasta. Współorganizował ruch Stronnictwa Demokratycznego, pomagał w reaktywowaniu Koła Polskiego Czerwonego Krzyża, którego był wiceprezesem od 1945 r., później również prezesem. Radny miasta w powojennej Kruszwicy (Obrady Rady Miejskiej w powojennej Kruszwicy - 5 marca 1945 r.). Został również zastępcą burmistrza Kruszwicy - Kazimierza Nawrockiego (5 marca 1945 r. i dekret PKWN w zakresie działania samorządu terytorialnego - 15 czerwca 1945 r.).

Po wojnie nadal pracował zawodowo, nie brakowało w Kruszwicy i okolicy pacjentów. Pracował w Przychodni Dentystycznej, potem również w domu. W ramach profilaktyki badał dzieci Szkół Podstawowych, przez kilka lat brał udział w akcji higienizacji wsi.

Zmarł 15 stycznia 1966 r. w 60-tym roku życia.

W 2009 r. z okazji 90-lecia działalności PCK w całej Polsce zasadzono 100 dębów symbolizujących zasłużonych działaczy tej organizacji. Kruszwickie Koło Polskiego Czerwonego Krzyża nadało dębowi imię Jan Zawadzki.

Opracowanie Bartłomiej Grabowski, źródła:
  1. S. Stybor i R.Tschurl w książce pt. „Z dziejów Polskiego Czerwonego Krzyża w Kruszwicy w latach 1919-2002”.
  2. Ze wspomnień córki Grażyny Wachowskiej, Poznań, 22.02.2016 r., [ź] i fot. Kruszwica TK.
  3. T. Brauer, Samorząd Miejski Kruszwicy, Dawniej i dziś, Kruszwica 1994, s. 63-65.
  4. "Dzieje Inowrocławia" pod red. M. Biskupa, Tom 2, Towarzystwo Naukowe w Toruniu, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, 1982 r.
  5. J. Aleksandrowicz, Inowrocław i okolice, Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze oddział w Inowrocławiu, 1973 r.

poniedziałek, 26 czerwca 2017

Nauka pływania w Kruszwicy 1939 r.

W Kruszwicy w czerwcu 1939 r. w ramach akcji przeprowadzonej przez Polski Związek Pływacki, udzielano nauki pływania. Naukę pływania udzielano codziennie, od dnia 26 czerwca. Akcja skierowana była głównie dla młodzieży w różnym przedziale wiekowym. Zgłoszenia do nauki pływania przyjmował miejski instruktor wychowania fizycznego p. Edmund Barałkiewicz oraz dzierżawca plaży letniej p. Nowak.

„Pływanie to sport piękny i zdrowy” zachęcali pomysłodawcy. Szczególnie zachęcano do brania lekcji pływania chłopców w wieku poborowym: „dobry żołnierz-pływak jest bardzo pożądany w obronie kraju. Do nauki pływania zachęcano całą społeczność kruszwicką, w ten sposób miało być mniej wypadków utonięć.




Apel do młodzieży 27 czerwca 1939 r. źródło Dziennik Kujawski nr 145:

„wyjątkowa sytuacja na terenie międzynarodowym, zmusza Państwa pokojowo nastawiane do wytężonej czujności, wszystka młodzież niezrzeszona winna jak najprędzej znaleźć się w organizacjach wychowania fizycznego i przysposobienia wojskowego. Wybór organizacyj najwięcej odpowiadających kandydata jest liczny, więc liczne winny być zgłoszenia.”


Oprac. B. Grabowski, Dziennik Kujawski nr 145, z czerwca 1939 r. Fot. NAC moda plażowa w latach 30tych.

wtorek, 20 czerwca 2017

Józef Siej (1953-2017)

Dziś pożegnaliśmy Józefa Sieja, regionalistę, miłośnika historii, byłego radnego Inowrocławia, członka zarządu oddziału Towarzsytwa Pamięci Powstania Wielkopolskiego. aktywnego działacza na rzecz dziejów Kujaw i powiatu inowrocławskiego.

Nadgoplańskie Towarzystwo Historyczne wielokrotnie współpracowało z panem Siejem. Był człowiekiem czynu, dzieliliśmy jego pasję, dla młodych regionalistów był i będzie wzorem współczesnej pracy historycznej.

Zmarł w wieku 64 lat, pochowany na cmentarzu parafialnym św. Mikołaja, ulica Marulewska. Jego najbardziej znane projekty: strona internetowa http://www.inowroclawfakty.pl, koordynator filmu „Makabryczna Noc” zagrał jedną z ról, inicjator i uczestnik kwesty na renowację zabytkowych grobów.


Będzie nam brakowało jego wsparcia i życzliwości, sposobu postrzegania świata i przede wszystkim historii – Zarząd i Członkowie Nadgoplańskiego Towarzystwa Historycznego. 

sobota, 10 czerwca 2017

Wielka Kruszwica - połączenie gmin 1934 r.

Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 17 maja 1934 r. gmina Kruszwica-wieś i Kruszwica-Grodztwo włączone zostały w całości do terytorium miasta Kruszwicy. Miasto liczyło wówczas około 5000 mieszkańców. O połączenie zabiegało miasto. Od tego czasu mieszkańcy włączonych gmin mogli załatwiać wszystkie sprawy administracyjne w Zarządzie Miejskim.

Kurier Warszawski pisał: „Kruszwica to najczyściejsze miasto w Polsce”. Kruszwiczanie mieli nadzieję, że zaniedbane włączone gminy również poprawią swą estetykę i w całości będą podobne do miasta. Rada Miasta miała na najbliższym posiedzeniu ustalić nazwy dla ulic i placów przyłączonych terenów.


Oprac. B. Grabowski, źródło Kurier Warszawski i Dziennik Kujawski z czerwca 1934 r. Fot. nadesłana, kazimierzowska wieża lata 30-te XX wieku.

piątek, 9 czerwca 2017

Boże Ciało nad Gopłem w okresie przedwojennym

Święto Oktawy Bożego Ciała w czerwcu 1937 roku parafianie brzescy wraz ze swym proboszczem księdzem Ziarniakiem rozpoczęli uroczystą procesją w kościele, w Ostrowie nad Gopłem. Ksiądz Ziarniak uroczystą sumę rozpoczął o godzinie 10:00, potem zabrzmiały dzwony kościoła, był to znak dla drugiej barwnej procesji, która przeszła przez wieś Ostrowo do ołtarzy ustawionych przy pałacu dr. Trzcińskiego, domach dominialnych, a ostatni ołtarz przy kostnicy. Na czele procesji szły dzieci szkolne i wychowawcy, organizacje zawodowe i kościelne z sztandarami i chorągwiami, oraz niesione były piękne feretrony. Za celebransem ks. prob. Strechlem postępowali panowie z patronatu i rada parafialna oraz tłum wiernych obydwu parafii. Brukowana ulica, która była przystrojona, tak jak cała wieś dodawały procesji uroku. Pierwsze trzy ewangelie odśpiewał ks. prob. Ziarniak, a ostatnią ks. prob. Strechl po czym udzielił celebrans błogosławieństwa.

Niemniej uroczyście obchodziła parafia brzeska w ostatnią niedzielę – święto Jezusa Eucharystycznego. Udział w tej uroczystości wzięli parafianie ostrowscy ze swym proboszczem ks. Strehlem. Po sumie procesja ruszyła do pałacu pp. Miechów, ogrodu p. Balona domu dominialnym i przy bramie cmentarnej, wcześniej przechodząc przes wieś. ks. celebrans Strehl niósł piękną nową monstrancję Najśw. Sakrament w kolejnej asyście prowadzili przedstawiciele wszystkich stanów, a szpaler utrzymywała Ochotnicza Straż Pożarna z Jerzyc. Trzy ewangelie odśpiewał ks. prob. Ziarniak, czwartą ks. prob. Strehl. Procesję zakończono podniosłym hymnem „Te Deum laudamus”.


Oprac. B. Grabowski, na podstawie Dziennik Kujawski z czerwca 1937 r., nr 129. Fot. 1) procesja Bożego Ciała nadesłane, czasy przedwojenne, 2) ksiądz Dobromir Ziarniak (1906-1985), w parafii brzeskiej od 1936 r. do wybuchu II wojny światowej.

czwartek, 1 czerwca 2017

Sportowa Kruszwica 1939 rok

Dnia 1 czerwca 1939 r. Dziennik Kujawski opisał ciekawą imprezę zorganizowaną przez towarzystwa sportowe z miasta Kruszwicy, urządzoną przez Miejski Komitet Przysposobienia Wojskowego i Wychowania Fizycznego.

Zawody sportowe rozpoczęto oficjalnym hymnem oraz wciągnięciem flagi na maszt ustawiony przy trybunie sędziowskiej. Zawody odbywały się pod kierownictwem chorążego Pawlaka i kierownika Jackowiaka, przy obecności przewodniczącego Miejskiego Komitetu burmistrza Borowiaka.

Do konkurencji sportowych, które wówczas włączono do uroczystości należały między innymi bieg na przełaj na 2000 metrów, bieg na 100 metrów, pchnięcie kulą, skok w dal.

Zawody zakończyły się przemową burmistrza Borowiaka, który dokonał również wręczenia dyplomów i nagród.

Ciekawe, że obok Sokołów, w zawodach wzięły udział członkinie Przysposobienia Wojsk, pracownice fabryki win Henryka Makowskiego.


Opracowanie Bartłomiej Grabowski, źródło: Dziennik Kujawski, 1 czerwca 1939 r. Fot. członkowie Akademii Wychowania Fizycznego, Warszawa,  lata 30-te XX wieku, autor. P. Orbert, Warszawa.

wtorek, 30 maja 2017

Uroczystości majowe Bractwa Kurkowego w Inowrocławiu

Dnia 28 i 29 maja 1939 r. odbyły się w Inowrocławiu doroczne uroczystości miejscowego Bractwa Kurkowego. Po niedzielnej mszy w kościele Matki Boskiej (intencja Bractwa) nastąpiła zbiórka braci w „Ogrodzie Wiedeńskim”, skąd wymaszerowali po króla i władze, a następnie udali się w pochodzie na strzelnicę. Obok strzelnicy Bractwo zorganizowało koncert ogrodowy urozmaicony strzelaniem ze sztucerów, broni małokalibrowej i wiatrówek o premie. Poza strzelaniem urządzono zabawę taneczną i loterię fantową.

Drugiego dnia (poniedziałek) ze sztandarem organizacyjnym Bracia udali się na strzelnice, gdzie podobnie jak poprzedniego dnia odbyły się strzelania i wszystkie urozmaicenia. Wieczorem przed strzelnicą nastąpiła uroczysta proklamacja króla kurkowego i rycerzy oraz rozdanie nagród za najlepsze wyniki strzeleckie. Królem kurkowym został proklamowany p. Jan Bożeński, Warmiak, który uzyskał 82 punkty, rycerzami zostali pp Leon Jorek (77 pkt) i Stanisław Kapeliński (73 pkt).

Z okazji proklamacji prezydent miasta p. Jankowski wygłosił okolicznościowe przemówienie. Prezydent podkreślał fakt, że królem kurkowym został Polak z Warmii, co w tamtych czasach miało symboliczne znaczenie. Przemówienie zakończył Jankowski okrzykiem na cześć Rzeczypospolitej i Naczelnego Wodza, Marszałka Rydza-Śmigłego. Następnie wręczył insygnia nowoproklamowanemu królowi kurkowemu i rycerzom.

Orkiestra odegrała hymn organizacyjny. Przemówił również p. Spławski, wskazując na dobre wyniki strzelania w tym roku. Premie strzeleckie otrzymali pp: Chmara, Lorek, Spławski, Kapeliński, Głuszkowski, Wlekliński.

Po przemówieniach orkiestra grała kilka razy „Hej Strzelcy wraz” i hymn narodowy. Na zakończenie tych uroczystości odbył się pochód z orkiestrą do miasta oraz odprowadzenie króla i sztandaru.


Oprac. Bartłomiej Grabowski, na podstawie Dziennik Kujawski nr 123, 31 maja 1939 r. Fot. ze zbiorów Piotra Strachanowskiego, źródło członkowie Bractwa Kurkowego Inowrocław czerwiec 1935 r.

niedziela, 21 maja 2017

Zwiedzanie Muzeum Lotniczo-Gazowego w Inowrocławiu 1937 r.

Wycieczki, które zatrzymywały się w Inowrocławiu, zwiedzały najpiękniejszą stronę miasta, czyli zakłady zdrojowe, lecz nie był to jedyny punkt programu zwiedzających. W mieście było wiele innych obiektów zabytkowych. Nie należy zapominać o Muzeum Lotniczo-Gazowym, które mieściło nigdzie nie spotykane eksponaty z dziedziny lotnictwa oraz akcji oplg.

Muzeum Lotniczo-Gazowe zwiedzała młodzież szkolna, zachwycona eksponatami. Szczególnie młodych interesowała Obwodowa Modelarnia Lotnicza, w której mieściło się około 100 modeli latających. Co ciekawe część modeli tworzyły same dzieci z okolicznych szkół.

Muzeum otwarte było codziennie od godziny 9:00 do 12:00 oraz 15:00 do 18:00, znajdowało się przy ulicy Marszałka Piłsudskiego (w tym okresie, w pobliżu pomnika Jana Kasprowicza).

Młodzież szkolna płaciła za wstęp 10 groszy, a osoby starsze 25 groszy (średni zarobek robotnika wynosił około 95 złotych miesięcznie). Zbiorowe wycieczki mogły liczyć na ulgi.


Opracowanie Bartłomiej Grabowski, źródło Dziennik Kujawski nr 114, z 21 maja 1939 r. Fot. http://www.inowroclawfakty.pl/historia-aeroklubu-kujawskiego/

sobota, 20 maja 2017

Wiatrak w Chrośnie (Gustaw) - galeria

Wiatrak w Chrośnie (Gustaw) - jedyny w powiecie inowrocławskim i jeden z dwóch zachowanych na Kujawach Zachodnich "koźlaków". Drewniana konstrukcja wiatraka pochodzi z 1634 roku, natomiast jego górna część wraz z mechanizmem datowana jest na rok 1857 (inskrypcja na kole palecznym). 






























Fot. Nadgoplańskie Towarzystwo Historyczne, stan z 20.05.2017 r. wiatrak-koźlak w miejscowości Chrosno, gmina Kruszwica, powiat inowrocławski.