piątek, 12 sierpnia 2016

Rys historyczny Rusinowo


 
Rusinowo – dawniej Rusinów, wieś rolnicza, położone na południe-wschód od Kruszwicy, na wschodnim wybrzeżu Gopła, graniczy z Kickiem i Gocanowem. Powiat inowrocławski, gmina Kruszwica, województwo kujawsko-pomorskie. W r. 1381 pojawia się w dokumentach Jakusz z Rusinowa, później Rusinowscy; „z tych posiadał tu Erazm ok. r. 1560 2 łany kmiece i 5 zagrodników”.1

W czasach zaborów Rusinowo wcielone zostało do obszaru zaboru pruskiego. Między 1975-1998 r. miejscowość należała administracyjnie do województwa bydgoskiego. Wieś liczy 117 mieszkańców. Jest 36,2 co do wielkości miejscowością gminy Kruszwica. Na terenie wsi działa Ochotnicza Straż Pożarna. We wsi nie brakuje również Szkoły Podstawowej. Na terenie wsi znajduje się XIX wieczny cmentarz ewangelicki, którym opiekuje się Nadgoplańskie Towarzystwo Historyczne. We wsi działa kuźnia, zauważyć się da również obiekty, które służyły dawniej za stajnie, dziś przerobione na domostwa lub obiekty gospodarcze.


Dwunastego października 2013 r. Ochotnicza Straż Pożarna w Rusinowie obchodziła 90-lecie istnienia. Uroczystość rozpoczęła Msza Święta, następnie dowódca uroczystości – Mirosław Kiciński złożył meldunek Prezesowi Zarządu, rozpoczynając tym samym oficjalną część uroczystości.

Na uroczystości obecni byli: Prezes Zarządu Wojewódzkiego OSP RP
w Toruniu – druh Zdzisław Dąbrowski, Prezes Zarządu Powiatowego OSP RP w Inowrocławiu- druh Roman Zieliński, Prezes Zarządu Gminnego OSP RP w Kruszwicy – druh Marek Rimer, Komendant Gminny OSP w Kruszwicy – druh Jacek Kaczmarek, Zastępca Komendanta Powiatowego PSP w Inowrocławiu – bryg. Rafał Wesołek, Wicemarszałek województwa kujawsko-pomorskiego- Dariusz Kurzawa, Burmistrz Kruszwicy – Dariusz Witczak, Zastępca Burmistrza Kruszwicy – Mikołaj Bogdanowicz, Przewodniczący Rady Miejskiej w Kruszwicy – Grzegorz Stanny, Przewodniczący komisji Rewizyjnej Zarządu Gminnego OSP w Kruszwicy – druh Mieczysław Musiałowski, Sołtys Sołectwa Rusinowo – Magdalena Pogorzały, Sołtys Sołectwa Gocanowo – Błażej Dembski, Dyrektor SP w Rusinowie – Anna Wiśniewska, Dyrektor CKIS „Ziemowit” – Agnieszka Chrząszcz, członek honorowy jednostki – Tadeusz Gawrysiak, ksiądz proboszcz Parafii Chełmce – ks. Bronisław Haniewicz, sympatyk jednostki – ks. Remigiusz Malewicz oraz jednostki OSP z terenu Gminy Kruszwica.

Po wyjeździe niemieckiego właściciela wsi Rusinowo do Berlina, na początku XX w. przekazano dwór na potrzeby szkoły, która dotychczas istniała w Tarnówku. Obie szkoły przez pewien czas działały równocześnie. Szkołę w Tarnówku zamknięto w 1931 r., odtąd wszystkie dzieci uczyły się w szkole w Rusinowie.

W okresie II wojny światowej do nauki w szkole miały prawo tylko dzieci niemieckie. Zaraz po wojnie została wznowiona nauka na przemian: w Gocanowie, Rusinowie i Tarnówku. Z uwagi na małą liczbę uczniów szkoły w Tarnówku i Gocanowie rozwiązano, a uczniowie zostali przeniesieni do Rusinowa.

W 1960 r. rozpoczęto rozbudowę szkoły. Obok starego budynku powstał nowy, a tuż przy nim boisko szkolne. Przy budowie pomagali żołnierze Kolejowej Jednostki Wojskowej w Inowrocławiu.
W 1969 r. została ukończona budowa szkoły. Otwarcie nowego budynku było bardzo uroczyste. Imprezie towarzyszyła orkiestra wojskowa i miejscowe władze. Dwa lata później dobudowano fragment budynku w głębi pałacu szkolnego. W takim kształcie szkoła przetrwała do dziś.

Pierwsze wzmianki dotyczące popowskiej szkoły sięgają początków XIX wieku, kiedy to istniały szkoły w Orpikowie i Popowie. W 1839 r., Józef Trzciński ufundował szkołę w Ostrowie. Funkcjonowała ona przez 100 lat, do wybuchu II wojny światowej, na czas której zawiesiła swoją działalność. 16 kwietnia 1945 r. wznowiono pracę w powojennej rzeczywistości. Po trzech latach szkołę przeniesiono częściowo do Popowa, gdzie kontynuowali naukę uczniowie klas V-VI, a w rok później już klasy IV-VII. W roku szkolnym 1965/1966 doszło do całkowitej likwidacji szkoły w Ostrowie. W 2007 r. Szkoła Podstawowa w Popowie została zlikwidowana. Uczniowie i nauczyciele zostali przeniesieni do Szkoły Podstawowej w Rusinowie.3 Patronat Wojska Polskiego Szkoła w Rusinowie otrzymała 10 października 2009 r.

Niemcy zamieszkiwali Rusinowo do 1945 r. Naturalne jest więc, że na terenie wsi znajduje się ewangelicki cmentarz należący niegdyś do parafii chełmieckiej (nal. Do nieistniejącego już kościoła ewangelickiego w Chełmcach, gmina Kruszwica). W latach 70-tych, kiedy w Rusinowie prężnie rozwijało się rolnictwo i działało Koło Rolnicze cmentarz był jeszcze w dobrej kondycji, można było odczytać napisy na tablicach. Z przekazów uzyskanych od starszych mieszkańców udało się ustalić, że grobów było przynajmniej dwadzieścia, niektórzy podają liczbę czterdzieści. Nazwiska niemieckich rodzin zamieszkujących Rusinowo: Lochner, Parny, Hapke, Gellberg. Ich losy były związane z wsią i cmentarzem. Wymienia się również nazwisko Noe. Na dokładniejszy wykaz nazwisk trzeba jeszcze poczekać.4 

Udało się ustalić położenie części mogił na obszarze cmentarza ewangelickiego.5 Cmentarz położony jest w pobliżu głównej drogi prowadzącej do wsi. Powstał w drugiej połowie XIX w. należał do parafii w Chełmcach istniejącej w drugiej połowie XIX w. Cmentarz ewangelicki w Rusinowie zajmuje obszar około 0,26 ha i ma kształt prostokąta. Cmentarz jest nieczynny, został zamknięty po zakończeniu II wojny światowej. Na cmentarzu znajdują się głównie mogiły mieszkańców Rusinowa niemieckiego pochodzenia. Obiekt otoczony był metalowym płotem, również groby otoczone były metalowymi płotami. Niektóre mogiły, jak największy z grobowców zbudowane były z czerwonej, palonej cegły. Groby zostały rozebrane po wojnie, a budulec został wykorzystany do budowy domostw w Rusinowie.


Akt notarialny 1922 r. zawarty w Rusinowie pomiędzy mieszkańcem wsi pochodzenia niemiecka, a polskim rolnikiem

Znani mieszkańcy Rusinowa:
  • Kazimierz Szwarc – rolnik. Urodzony 25 lutego 1891 roku w Gocanowie koło Kruszwicy. Syn Walentego i Julianny z domu Kępskiej. Gospodarował w Rusinowie i tam też od 1922 roku pełnił urząd sołtysa. Był aktywnym członkiem Kółka Rolniczego w Chełmcach oraz członkiem Związku Osadników Rolnych. Zmarł 9 kwietnia 1962 roku w Rusinowie.6
Opracowanie Bartłomiej Grabowski, źródła przekaz ustny mieszkańców, pozostałe w przypisach:

1http://kruszwicahistoria.blogspot.com/2016/01/historia-powiatu-kruszwickiego.html
2Narodowy Spis Powszechny z marca 2011 r. GUS.
3Kronika Szkoły Podstawowej im. Wojska Polskiego w Rusinowie.
4Badania Nadgoplańskiego Towarzystwa Historycznego.
5Badania zespołu NTH nakreślą dokładniejszy obraz cmentarza.

6http://kruszwicahistoria.blogspot.com/2016/06/kazimierz-szwarc-1891-1962.html

niedziela, 7 sierpnia 2016

Powstańcy warszawscy pochodzący z Kruszwicy

Adam Makowski urodził się 24 grudnia 1928 r. w Kruszwicy. Brał udział w Powstaniu Warszawskim. Był kanonierem WP, w czasie powstania nosił pseudonim „Felek”. Przed wybuchem powstania mieszkał w Warszawie przy ul. Ursynowskiej 60. Jego oddział: V Obwód (Mokotów) Warszawskiego Okręgu Armii Krajowej – Grupa Artyleryjska „Granat” (poprzedni kryptonim „548”). Losy Adama po powstaniu nie do końca są nam znane, dostał się do niewoli niemieckiej, jego numer jeniecki to 221402.

Józef Makowski urodził się w Kruszwicy 24 grudnia 1928 r. W stopniu kanonier brał udział w Powstaniu Warszawskim, w oddziale V Obwód (Mokotów) Warszawskiego Okręgu Armii Krajowej – Grupa Artyleryjska „Granat” (poprzedni kryptonim „548”). Nosił pseudonim „Witold”. Dostał się do niewoli niemieckiej, jego numer jeniecki: 221408.

Władysława Jędrzejewska (Makowska) urodzona 27 września 1925 r. w Kruszwicy. Córka Henryka Makowskiego i Heleny z domu Jędrzejewskiej. W konspiracji od stycznia 1943 r. Pseudonim „Dziunia”, sanitariuszka, brała czynny udział w Powstaniu Warszawskim, jej oddział” V Obwód (Mokotów) Warszawskiego Okręgu Armii Krajowej – Grupa Artyleryjska „Granat” (poprzedni kryptonim „548”. Wyszła z Warszawy z ludnością cywilną, przeżyła wojnę. Odwiedziła Kruszwicę kilkakrotnie, ostatnio wiosną 2016 r. Awansowała do stopnia porucznika.





Anna Szejn (Konieczna-Szejn) pseudonim „Aga”, urodzona w Kruszwicy 28 listopada 1916 r. Brała udział w Powstaniu Warszawskim, w oddziale „Bakcyl” (Sanitariat Okręgu Warszawskiego Armii Krajowej – VII zgrupowanie „Ruczaj” - punkt sanitarny ul. Natolińska 6 – Szpital Polowy ul. Marszałkowska 40. Dzielnica Śródmieście Południe. Wyszła z Warszawy z ludnością cywilną. Przeżyła wojnę, wróciła do Kruszwicy. Wyszła za Mieczysława Szejn, porucznika AK o ps.„Skała”. Zmarła 3 marca 1991 r., pochowana na cmentarzu kolegiackim w Kruszwicy.

Krystyna Piasecka pseudonim „Kocia”, urodziła się 15 listopada 1926 r. w Kruszwicy. Jej rodzicami byli Tadeusz i Genowefa. Brała udział w Powstaniu Warszawskim, sanitariuszka w stopniu strzelec. Oddział: I Obwód ”Radwan” - Podobwód „Sławbor” - Bataliony „Iwo” - „Ostoja” - pluton „Rarańczy”, Śródmieście Południowe. Wyszła z Warszawy z ludnością cywilną. Pochowana w Poznaniu.

Halina Trzcińska pseudonim „Edith”, urodziła się 20 czerwca 1922 r. w Kruszwicy. Brała udział w Powstaniu Warszawskim. Jej stopień w czasie powstania to starszy strzelec, oddział: VII zgrupowanie (batalion) „Ruczaj” - 1 kompania – pluton 136, Śródmieście Południowe. Trafiła do niewoli niemieckiej, numer jeniecki: 224337.

Władysław Bartoszewicz pseudonim „Florian”, urodził się 8 maja 1913 r. w Kruszwicy. Rodzice: Wacław i Teodozja. Brał udział w Powstaniu Warszawskim, w stopniu kapitana. Oddział Komenda Główna Armii Krajowej – pułk „Baszta” - batalion „Karpaty”, szlak bojowy przeszedł przez Mokotów. Dnia 2 sierpnia 1944 r. wyszedł z miasta. Zmarł w Poznaniu 22 czerwca 2003 r.

Stefan Piazza pseudonim „Mars”, urodził się 28 sierpnia 1925 r. w Kruszwicy. Rodzice: Stanisław i Jadwiga. Brał udział w Powstaniu Warszawskim w stopniu kierownik rusznikarnii, w oddziale: VI Obwód (Praga) Warszawskiego Okręgu Armii Krajowej – 1 Rejon zgrupowanie 636 – pluton 637, następnie w Grupie „Kampionos”

Odznaczenia: Krzyż Armii Krajowej (1971), Medal Wojska (1948), Odznaka Grunwaldzka (1949), Krzyż Partyzancki (1975), Medal za Warszawę (1975), Medal Zwycięstwa i Wolności (1974), Warszawski Krzyż Powstańczy, Odznaka Akcja "Burza", Odznaka Weterana Walk o Niepodległość Ojczyzny (1995). Awansowany do stopnia porucznika rezerwy Wojska Polskiego w 2004 r.
Pochowany w miejscowości Sztum, Cmentarz Komunalny Parleta.








Opracowanie Bartłomiej Graowski, źródło: Muzeum Powstania Warszawskiego https://www.facebook.com/1944pl; ZboWD; http://lekarzepowstania.pl/ Polski Słownik Biograficzny, Tom XXVII http://old.luteranie.pl/www/biblioteka/dkosciol/diakonia/szpital-wawa.htm


wtorek, 2 sierpnia 2016

Władysława Jędrzejewska (ur. 1925)

Władysława Jędrzejewska (Makowska) urodzona 27 września 1925 r. w Kruszwicy. Córka Henryka Makowskiego i Heleny z domu Jędrzejewskiej. W konspiracji od stycznia 1943 r. Pseudonim „Dziunia”, sanitariuszka, brała czynny udział w Powstaniu Warszawskim, jej oddział” V Obwód (Mokotów) Warszawskiego Okręgu Armii Krajowej – Grupa Artyleryjska „Granat” (poprzedni kryptonim „548”. Stopień w powstaniu kanonier. Wyszła z Warszawy z ludnością cywilną, przeżyła wojnę. Odwiedziła Kruszwicę kilkakrotnie, ostatnio wiosną 2016 r. Awansowała do stopnia porucznika.

Urodziła się nad kruszwickim Gopłem, miała czworo rodzeństwa: siostrę (Maria Joanna) i trzech braci (najstarszy Stanisław). W Kruszwicy Makowscy mieszkali do 1939 r. Ojciec był winiarzem, założycielem Kujawskiej Wytwórni Win w Kruszwicy. Matka – Helena pochodziła z Kujaw. Henryk, ojciec p. Władysławy tuż po rewolucji przyjechał do Kowala (koło Włocławka) do teściów. Wolą ojca było aby najstarszy z synów przejął rodzinny interes, po odbyciu dwuletniej służby wojskowej w piechocie, Stanisław wyjechał na studia do Francji, gdzie uczył się zawodu winiarskiego. Kiedy rozpoczęła się wojna brat zaciągnął się do armii polskiej za granicą. Walczył w Afryce. Ożenił się i miał syna. W stopniu kapitana angielskiego wstąpił do kontrwywiadu. Zginął w 1944 r.

Uczęszczała do szkoły podstawowej (Powszechnej w Kruszwicy), naukę rozpoczęła w wieku sześciu lat. Na szóstym roku została przeniesiona do Internatu w Poznaniu, Gimnazjum i Liceum Sióstr Urszulanek. W 1939 r. ukończyła drugą klasę średnią. Wojna zastała p. Makowskich w Kruszwicy. Przez miasteczko przewijały się masy uciekinierów z zachodu. Kruszwica wówczas prosperowała dzięki Cukrowni i Kujawskiej Wytwórni Win, które zatrudniały największy procent mieszkańców. Ludzie masowo uciekali z całym dobytkiem przed zbliżającym się frontem niemieckim. Mieszkańcy, zwłaszcza harcerstwo kruszwickie zajęło się pomocą dla uciekinierów, których kwaterowano w dwóch hotelach. Miejscowe gospodynie gotowały ciepłe posiłki, p. Władysława wraz z innymi młodymi osobami podawały żywność potrzebującym.

Za namową krewnego rodzina wyjechała do Warszawy (w Kruszwicy został ojciec-Henryk Makowski i babcia), gdzie miało być bezpiecznie, tzn. nie było jeszcze Niemców. Podróż rozpoczęli 4 września 1939 r., samochodem ciężarowym załadowanym całym dobytkiem. Żołnierze w okolicach Warszawy budowali umocnienia, trwały przygotowania do obrony. W trakcie podróży rodzina przeżyła bombardowania, widzieli wielu zabitych i spalone domy. Korpus dyplomatyczny opuszczał Warszawę, czuć było atmosferę paniki wśród ludności. Rozpoczął się ostrzał artyleryjski ze wschodu. Masowe grupy uciekinierów ogarnęły w 1939 r. całą Polskę. Kiedy zabrakło benzyny, samochód pociągnęły konie.

Po wejściu Niemców do Kruszwicy miasto, a także zakłady zostały przejęte. Nadzór nad Wytwórnią Win przejął niemiecki kierownik.

W czasie Powstania Warszawskiego p. Władysława „Dziunia” była na Mokotowie, gdzie mieszkała przy ul. Ursynowskiej. Przydzielona do oddziału „Granat” V Obwód (Mokotów) Warszawskiego Okręgu Armii Krajowej – Grupa Artyleryjska „Granat” (poprzedni kryptonim „548”. Przydział otrzymała wraz z koleżanką.

Podczas powstania kapitan oddziału, w którym walczyła „Dziunia” robił zdjęcia. Jedno z fotografii ocalało i zdobi książkę Lesława M. Bartelskiego „Mokotów 44”, była wystawiona na wystawie poświęconej Starej Warszawy przez Muzeum Warszawskie. Na zdjęciu uchwycone zostały dziewczyny z oddziału „Granat”: Władysława Jędrzejewska, Wiesia, Sława Skarzymowska(?), Halina Mickiewicz. Dziewczyny były sanitariuszkami, zajmowały się również aprowizacją, kuchnią i zdobywaniem materiałów opatrunkowych, ubrań, a także żywności. Opiekowały się rannymi.

Opracowanie ze słuchu Bartłomiej Grabowski, na podstawie wywiadów z porucznik Władysławą Jędrzejewską (Makowską), sanitariuszką oddziału „Granat”. Źródła: Muzeum Powstania Warszawskiego https://www.facebook.com/1944pl; ZboWD; http://lekarzepowstania.pl/ /http://kruszwicahistoria.blogspot.com/2015/05/porucznik-wadysawa-jedrzejewska-corka.html wykład dla Nadgoplańskiego Towarzystwa Historycznego 21 maja 2015 r.



poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Stefan Piazza-Branicki "Mars" (1925-2013)

Stefan Piazza pseudonim „Mars”, urodził się 28 sierpnia 1925 r. w Kruszwicy. Rodzice: Stanisław i Jadwiga. Brał udział w Powstaniu Warszawskim w stopniu kierownik rusznikarnii, w oddziale: VI Obwód (Praga) Warszawskiego Okręgu Armii Krajowej – 1 Rejon zgrupowanie 636 – pluton 637, następnie w Grupie „Kampionos”

Praga - przeprawa prze Wisłę - Kampinos. Po rozbiciu kompanii por. "Huzara" (Wolańskiego) w ataku na koszary na Golędzinowie, brał udział w obronie szkoły na Bródnie przy ul Białołęckiej. Uczestniczył z zdobyciu trzech samochodów niemieckich z zaopatrzeniem, w akcji wzięto jeńców. Po upadku szkoły wycofał się w lasy żerańskie, a następnie przeprawia się przez Wisłę i dociera do Kampinosu, gdzie w Truskawiu został wcielony do II batalionu Grupy "Kampinos" (AK). Brał udział w akcjach bojowych przeprowadzonych na linii Zielonki-Leszno. W dniach 8-10 sierpnia 1944 r. uczestniczył w bitwie pod Zaborowem, gdzie zostaje ranny w głowę. Następnie przedostaje się na prawy brzeg Wisły, gdzie wstępuje do oddziału partyzanckiego operującego w rejonie Grabina - Choszczówka, dowodzonego przez por. "Czcibora"

Po rozwiązaniu oddziału por. "Czcibora" (początek września) dostaje się do niewoli niemieckiej w Marcelinie koło Michałowa 20.09.1944 r. Uwięziony w forcie w Zakroczymiu pod Modlinem, następnie zostaje wywieziony do Brunszwiku w Niemczech, skąd przeniesiono go na budowę fabryki chemicznej w Schöppenstedt. Tam pracuje do kapitulacji Niemiec.

Do Polski powraca w czerwcu 1946 r. W Malborku odnajduje rodziców i tam pozostaje. W latach 1946-1948 uczęszczał do Gimnazjum w Wejherowie. Od września 1948 podejmuje pracę na stanowisku księgowego w PZGS Malbork. W 1953 r. otrzymuje nominację na stanowisko głównego księgowego. W latach 1974-1978 zaocznie ukończył Liceum Ekonomiczne w Kwidzynie. Od 1976 r. był zastępcą Dyrektora d/s Administracyjno-Ekonomicznych w Zespole Opieki Zdrowotnej w Sztumie. Od 1949 żonaty - trójka dzieci.

Odznaczenia: Krzyż Armii Krajowej (1971), Medal Wojska (1948), Odznaka Grunwaldzka (1949), Krzyż Partyzancki (1975), Medal za Warszawę (1975), Medal Zwycięstwa i Wolności (1974), Warszawski Krzyż Powstańczy, Odznaka Akcja "Burza", Odznaka Weterana Walk o Niepodległość Ojczyzny (1995).

Awansowany do stopnia porucznika rezerwy Wojska Polskiego w 2004 r.

Pochowany 27 grudnia 2013 r. w Wigilie Bożego Narodzenia, w miejscowości Sztum, Cmentarz Komunalny Parleta. Wartę honorową wystawił "Szwadron Powiśle", w Poczcie Sztandarowym nie zabrakło Bractwa Rycerzy Ziemi Sztumskiej.


Opracowanie Bartłomiej Grabowski na podstawie źródeł: Muzeum Powstania Warszawskiego https://www.facebook.com/1944pl; ZboWD; http://lekarzepowstania.pl/ http://www.nekrologi.net/

sobota, 30 lipca 2016

Dwa lata działalności Nadgoplańskiego Towarzystwa Historycznego 29 VII 2016 r.

Z okazji dwóch lat działalności Nadgoplańskiego Towarzystwa Historycznego postanowiliśmy uczcić naszą małą rocznicę i zorganizowaliśmy dla przyjaciół, a także każdego miłośnika historii Kujaw małą uroczystość. Nasze dotychczasowe badania przedstawił prezes Towarzystwa Przemysław Bohonos.
Gościem specjalnym NTH był p. Janusz Owczarek, znany przewodnik i regionalista, który podzielił się swoją wiedzą na temat "Skarbów Kruszwicy". Przygotowany wykład opowiadał o najcenniejszych pamiątkach przeszłości naszego miasta.
Gościom wręczone zostały dyplomy z podziękowaniami za pomoc w zebraniu materiałów i wspieraniu Stowarzyszenia w dotychczasowej pracy na rzecz miasta i "przeszłości".
Wszystko odbyło się w luźnej atmosferze, mamy nadzieję, że w ten skromny sposób udało się członkom NTH okazać naszą wdzięczność przychylnym naszej sprawie mieszkańcom i zachęcić do dalszych działań.

Zarząd Nadgoplańskiego Towarzystwa Historycznego

środa, 27 lipca 2016

Bruno Józef Szafarkiewicz (1821-1892)

Bruno Józef Szafarkiewicz herbu Prus II, pochodził z Gocanowa, gmina Kruszwica, powiat inowrocławski. Przyrodnik i pedagog urodził się 9 września 1821 r., zmarł w Poznaniu 27 lipca 1892 r.

Doktor Uniwersytetu Huboldta w Berlinie Józef Szafarkiewicz, był najstarszym synem Wawrzyńca (urodzonego w Starym Radziejewie w 1791 r. zm. 1863 r.) i Zofii Nepomucyny Francziszki z domu Mieczkowskiej (herbu Zagłoba, ur. 1800 w Liszkowie, zm. 1863 r,) rodzina mieszkała nad Gopłem pod Kruszwicą we wsi Gocanowo, później przeniosła się do Poznania. Józef Szafarkiewicz uczęszczał do gimnazjum Marii Magdaleny w Poznaniu, studiował od 1841-1845 r. we Fryburgu Bruzgowijskim i w Berlinie historię naturalną i matematykę, egzamin zakończył 20 października 1845 r. w Berlinie. Okres próbny odbył w Gimnazjum Marii Magdaleny w Poznaniu 1845/46 r. Jego kariera związała się z Poznaniem, był między innymi nauczycielem w św. szkole św. Michała, wyższym nauczycielem w Szkole Realnej, gdzie został mianowany 16 kwietnia 1866 r. na stopień profesora. Żonaty był z Emilią z domu Malinowską, zmarłą 2 kwietnia 1869 r., powtórnie ożenił się z Ludwiką z Siemiątkowskich. Między 1870-1876 r. nauczał przyrody w Wyższej Szkole Rolniczej w Żabikowie (od 1872 – Wyższa Szkoła Rolnicza, od 1919 Wydział Rolniczo-Leśny Uniwersytetu Poznańskiego, dziś Akademia Rolnicza im. Augusta Cieszkowskiego w Poznaniu): działacz Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk.

Profesor Józef Szafarkiewicz był również redaktorem „Przeglądu Poznańskiego” w 1848 r., a w 1862 r. po Antonim Rose objął redakcję „Ziemianina”. Wydał także drukiem: „Stan rzeczy w Wielkim Księstwie Poznańskim”, „Historia Naturalna” dla szkół, „O łosiu przedpotopowym” rozprawa umieszczona w programie Szkoły Realnej w Poznaniu 1863 r.

Według Katalogu Biblioteki Raczyńskim prof. Józef Szafrakiewicz jest autorem takich dzieł jak: „Tablice geologiczne Wielkiego Księstwa Poznańskiego”, „Historia Naturalna dla szkół” z 60-ciu drzeworytami – kurs I, „Historia Naturalna dla szkół” - kurs II z 85 drzeworytami, „Stan rzeczy w Poznańskim” wyd. w 1848 r.

Zmarł w Poznaniu 27 lipca 1892 r. Pogrzeb odbył się w parafii Farnej. Jego dzieci z małżeństwa z Emilią (1824-1869): Stanisław architekt (1853-1885), Anna (1854-1855), Kazimierz (1856-1856), Adam-Nikodem (1860), Jadwiga nauczycielka i Aniela.



Tablica nagrobna śp. Józefa Szafarkiewicza (fot. Jarosław Witek)

Opracowanie Bartłomiej Grabowski, źródła:

  • Polski Słownik Biograficzny t. 46 s. 397: psb.33058.1
  • Polski Słownik Biograficzny t. 46 s. 399: psb.33059.2
  • Akt małżeński: Poznań św. Maria Magdalena, rok 1851, nr aktu 17
  • Akt małżeński: Poznań św. Maria Magdalena, rok 1871, nr aktu 96
  • J. Szymański, Herbarz Średniowiecznego Rycerstwa Polskiego, Warszawa 1993, herb Prus II (fot. 2).



piątek, 22 lipca 2016

Szkolnictwo kruszwickie przed wybuchem powstania wielkopolskiego

Po wygaśnięciu strajku, szkoła liczyła 427 uczniów podzielonych na 8 oddziałów w 6 klasach, z których klasy IV i VI miały po dwa oddziały równoległe. Grono nauczycielskie uległo w tym roku prawie całkowitej zmianie. Z dniem 1 stycznia 1908 r. powołano jako szóstego nauczyciela Zygmunta Piechotę z powiatu szubińskiego, 4 maja 1908 r. przeniesiono nauczyciela Retzlaffa do Czeszewa, a stamtąd do Kruszwicy nauczyciela Trojanowskiego. 1 sierpnia 1908 r. władze przeniosły nauczyciela Kostenckiego na własny wniosek do Dulska. W tym samym dniu kierownik szkoły Aleksander Woydych został przeniesiony w stan spoczynku. Pracował on od 1 stycznia 1863 r. jako nauczyciel, a od 16 września 1892 r. jako kierownik szkoły w Kruszwicy-wsi. Z dniem 1 października 1899 r. został przeniesiony na stanowisko kierownika szkoły w Kruszwicy mieście, na którym pozostał do dnia odejścia w stan spoczynku. Na opróżnione stanowisko kierownika szkoły powołano z dniem 12 października 1908 r. Antoniego Thielemanna z Chodzieży, który został 30 października 1908 r. uroczyście wprowadzony w urząd przez inspektora szkolnego Waschkego w obecności całego grona nauczycielskiego i członka dozoru szkolnego Michała Kopańskiego. W 1909 r. uzupełniono grono nauczycielskie do 6 nauczycieli i 1 nauczycielki, co było nowością w historii szkoły. Dzięki przydzieleniu kobiety umożliwiono szkole wprowadzenie w klasach wyższych oddzielnych ćwiczeń cielesnych dla dziewcząt.

Kiedy w 1910 r. przedłużono ulicę Szkolną i stworzono nowe połączenie ulicy Kolejowej ze stacją kolejową, ożywiony ruch kołowy ulicą Szkolną stanowił dużą przeszkodę w nauce. Targowisko położone naprzeciw szkoły zostało splantowane i otoczone ładnym masywnym parkanem. Zmiany te miały przyczynić się do podniesienia estetyki miasta w związku z przygotowywaną wystawą powiatową powiatu strzelińskiego, której otwarcia dokonał 16 października 1910 r. jej protektor, prezydent regencji bydgoskiej, Guenther. Wystawa obejmowała: sadownictwo i ogrodnictwo, rolnictwo, pszczelarstwo i rzemiosło. Udział szkoły w wystawie polegał na wystawieniu na niej około 200 roślin doniczkowych uprzednio wyhodowanych. Wystawa została zlokalizowana w hotelu „Pod Mysią Wieżą” na skarpie nadgoplańskiej.

W maju 1911 r. szkoła liczyła 482 uczniów, z których, według danych statystycznych, mówiło w domu: tylko po polsku – 462 uczniów, po polsku i niemiecku – 18 uczniów, tylko po niemiecku 2 uczniów. Z powodu rosnącej liczy uczniów przydzielono w tym roku jako nową siłę nauczycielską nauczycielkę Ganswindt z Gdańska do nauczania gospodarstwa domowego dziewcząt. W 1913 r. miało miejsce znamienne wydarzenie, świadczące o szowinizmie niemieckim. 16 czerwca około 500 dzieci z okazji uroczystości państwowej udało się do hotelu „Pod Mysią Wieżą”, gdzie w obecności licznych gości wykonano program uroczystości, przeplatany deklamacjami i śpiewami w ogrodzie przyhotelowym. Wieczorem bogato iluminowany pochód wyruszył z powrotem do szkoły, gdzie dziatwa przed rozejściem do domów odśpiewała kilka pieśni ku zadowoleniu obecnych rodziców.

Tylko jedna osoba w Kruszwicy z niezadowoleniem patrzyła na przebieg uroczystości. Wyrazem tego było doniesienie do regencji.

Nauczycielstwu nie stało się nic. Denuncjacja została jako nieuzasadniona odrzucona. Grono nauczycielskie wniosło jednak 29 listopada 1913 r. skargę do prokuratury przeciw denuncjatorowi za fałszywe obwinienie i obrazę. Prokuratura orzekła jednak, że rozpocznie postępowanie karne tylko wtedy, gdy skargę wniesie regencja w Bydgoszczy. Gdy grono nauczycielskie zwróciło się do regencji z prośbą o wystąpienie z takim wnioskiem, przybył do szkoły w imieniu regencji dyrektor seminarium nauczycielskiego w Bydgoszczy. W obecności inspektora szkolnego ze Strzelna wyraził on gronu nauczycielskiemu uznanie, odstąpiło ono od dalszych starań o rehabilitację w tej sprawie.

Z powodu wybuchu I wojny światowej 1 lipca 1914 r. zaciągnięto do wojska: kierownika szkoły Thielmanna, nauczycieli Zytura, Bochberga, Schwarza i Fitzermanna, dwaj ostatni zgłosili się do armii jako ochotnicy. Wskutek poboru do armii dużej liczy pracowników rolnych, zawieszono zajęcia szkolne do 16 sierpnia, aby młodzież szkolna mogła pomóc przy sprzęcie zbóż.

Z dniem 11 października 1914 r. przerwano naukę, gdyż budynek szkolny został zajęty na kwatery dla żołnierzy i dla potrzeb szpitala wojennego. Uczyniono to bez uprzedniego powiadomienia kierownika szkoły.

Po opuszczeniu gmachu szkolnego przez szpital w dniu 27 listopada 1914 r. nauka i tak nie mogła być wznowiona, gdyż wskutek użycia wody ze studni na dziedzińcu szkolnym nauczycielka i rodzina woźnego zachorowała. Podejrzewano tyfus. Dopiero po dezynfekcji szkoły i studni podjęto normalne zajęcia z dniem 2 stycznia 1915 r.

W roku 1917 wrócił kierownik szkoły do służby po wyreklamowaniu go przez regencję jako zdatnego tylko do służby garnizonowej. Zdrowotność u dzieci była na ogół dobra, trudności w zaopatrzeniu nie dawały się zbytnio we znaki. Przybyło natomiast 22 dzieci z Westfalii, aby dożywić się u swych krewnych wskutek coraz większego braku środków żywnościowych w zachodnioniemieckim okręgu przemysłowym. Szkoła liczyła w tym roku 457 uczniów w 9 oddziałach przy 7 siłach nauczycielskich. Stan ten, jak na warunki wojenne można było uważać jako zadowalający, za to warunki zdrowotne wśród nauczycieli były mniej sprzyjające, bowiem 3 nauczycieli nie mogło przez dłuższy okres prowadzić zajęć wskutek chorób.

Na zarządzenie regencji odbywały się do stycznia 1917 r. narady kolegium nauczycielskiego o stanie karności wśród młodzieży z powodu występujących wyraźnie objawów zdziczenia. Dla zwalczenia niekarności na ulicach wprowadzono pewnego rodzaju „policję uliczną”, składającą się m.in. także z nauczycieli, którzy wieczorem obserwowali zachowanie się młodzieży na ulicy i w drastycznych wypadkach doprowadzali jednostki do policji dla przeprowadzenia dochodzeń. Gdy młodzież stwierdziła, iż jest obserwowana i nadzorowana, szybko można było stwierdzić poprawę jej zachowania.

W 1918 r. liczba uczniów zmniejszyła się do 433 w 9 oddziałach. Z powodu braku opału szkoła była nieczynna od 4 do 11 stycznia i od 18 do 23 lutego. Od końca lutego do kwietnia uczono w zredukowanym wymiarze godzin w 4 izbach lekcyjnych. W lecie i jesieni z powodu braku rąk do pracy duża liczba dzieci otrzymała zwolnienia do prac rolnych i domowych, wskutek czego frekwencja w klasach wyższych wynosiła tylko 65 %. Poza tym późną jesienią wybuchła wśród uczniów i nauczycieli epidemia grypa, choroby dotąd nie znanej i zdradliwej, wskutek której zmarło 4 dzieci. Ogromne śnieżyce podczas wakacji zimowych sparaliżowały komunikację kolejową, tak iż nauczyciele zamiejscowi nie mogli terminowo wrócić do zajęć.

Z dniem 1 grudnia 1918 r. oddano szkołę jako kwaterę dla przybywającego do Kruszwicy Grenzschutzu. Około 100 żołnierzy z 18 pułku piechoty z Ostródy stanowiło pierwszy garnizon kruszwicki, zluzowany następnie przez ochotników 48 pułku w Kostrzynie, którzy pozostawili po sobie bardzo niemiłe wspomnienia. Wszystkie szafy i zamknięte katedry zostały pootwierane, zeszyty, wykazy i pomoce naukowe zniszczone względnie spalone. Nie oszczędzono i ławek szkolnych, odrywane stopniowo deski palono w piecach.

Także i rewolucja przeszła tu bez echa. W dniu 9 listopada 1918 r. przybyło do Kruszwicy 50 żołnierzy garnizonu inowrocławskiego pod dowództwem dwóch członków Rady Żołnierskiej i zakwaterowało się w hotelu. Rada Żołnierska wykazała duże zainteresowanie i życzliwość w stosunku do Polaków. Na jej polecenie inspektor szkolny zarządził w dniu 25 listopada 1918 r. aby nauka religii we wszystkich klasach odbywała się odtąd w języku polskim; a także aby wprowadzono w każdej klasie naukę pisania i czytania w języku polskim w wymiarze 2 godzin tygodniowo kosztem 1 godziny nauki języka niemieckiego i 1 godziny matematyki.

Regencja zmieniła już 5 grudnia to zarządzenie i poleciła, aby nauka pisania i czytania w języku polskim w klasach średnich i wyższych trwała nie 2, lecz 4 godziny tygodniowo, kosztem 2 godzin realiów, polecono natomiast wstrzymać się od nauki języka polskiego w klasach niższych.


Opracowanie Bartłomiej Grabowski, na podstawie publikacji M. Jackowiak, Z dziejów szkolnictwa, w: Kruszwica zarys monograficzny, pod red. J. Grześkowiaka, Toruń 1965. Fot. ze strony http://pierwszawojna.info/ przedstawia szkołę w czasach I wojny światowej.

niedziela, 17 lipca 2016

Otwarcie przedszkola w Chełmcach 27.10.1984 r. - galeria

Przedszkole w Chełmcach, gmina Kruszwica, powiat inowrocławski zostało otwarte 27 października 1984 r., działało do czerwca 2015 r., kiedy to placówkę przeniesiono do budynku szkoły podstawowej. Fundatorem obiektu był Urząd Miasta i Gminy Kruszwica.

Gości przywitała pani dyrektor Zenona Marek.



Uroczystość uświetniły występy dzieci (sześciolatki). 


Zaproszeni otrzymali wiązanki kwiatów, wręczane przez dzieci.

Dyplom uznania wręczył przewodniczący MRN ówczesnemu Inspektorowi Oświaty i Wychowania Romanowi Tschurlowi.

Wstęgę przecięła przewodnicząca Rady Rodziców Ewa Stasiak.

W przedszkolu rozpoczeły się występy starszej grupy.



Dzieci w przebraniach górników śpiewały piosenki dla gości.

Występowały także młodsze dzieci.




Dzieci otrzymały prezenty ufundowane przez panią Marcińską przedstawicielkę Oświaty z Kruszwicy.

Kolejne prezenty dzieci otrzymały od delegacji KGW.


Fot. przedszkolaki z prezentami (rowerki). Nauczycieli pani Jadwiga Kaczmarek, Bernadetta Michalska, Teresa Borys i Feliksa Śnieżewska.

Fot. Personel przedszkola wraz z zaproszonymi gośćmi.

Opracowanie Nadgoplańskie Towarzystwo Historyczne, fot. ze zbiorów Nadgoplańskiego Towarzystwa Historycznego.