czwartek, 8 grudnia 2016

Działalność niepodległościowa na terenie Kruszwicy i Inowrocławia, w przeddzień powstania wielkopolskiego 1918 r.

Rok 1918 był dla Europy czasem wielkich przemian, rewolucji. Zmęczeni czteroletnią krwawą wojną narody nie mogły się doczekać końca przelewu krwi i rosnącej nędzy. Jedna i druga strona, a przede wszystkim społeczeństwo pragnęły jak najszybciej zakończyć wojnę. Walki przyniosły śmierć 10 milionom ludzi, kalectwo kolejnym 20 milionom oraz straty materialne i wydatki przekraczające łącznie 200 miliardów dolarów. Na nowo zaczęły działać, również w Polsce, ruchy wolnościowe. 3 listopada zbuntowała się najpierw w Kilonii, potem w innych portach marynarka niemiecka – flota wojenna. Zaczęły powstawać w wojsku niemieckim na froncie i w miastach rady żołnierskie i robotnicze. 9 listopada wybucha rewolucja w Niemczech, która detronizuje cesarza Wilhelma II i proklamuje republikę. 11 listopada w lasku Campiegne Niemcy podpisują zawieszenie broni. Austro-Węgry uczyniły to 18 dni wcześniej. 3 listopada na Węgrzech wybucha rewolucja. Ogłoszona zostaje republika. Na frontach ogólne rozprężenie. Masowo wracają zdemobilizowani i dezerterujący żołnierze.

W tym samym czasie 11 listopada 1918 roku proklamowana zostaje niepodległość Polski obejmująca obszary dawnego zaboru rosyjskiego i austriackiego. Niemcy zobowiązują się opuścić tereny zajęte po 1 sierpnia 1914 r. O innych terenach, w tym także Wielkopolski, Kujaw i Pomorza miała zadecydować konferencja pokojowa. Rewolucję niemiecką i paraliż administracji zaborczej umieli wykorzystać Polacy.

Całej sprawie przyglądały się miasta ówczesnego Wielkiego księstwa Poznańskiego. Do największych należały Poznań, Bydgoszcz i Inowrocław. Obserwując sytuację zaborcy za pośrednictwem mediów donoszono o wszystkim społeczności księstwa. Jednym z prężnie rozwijającym się w tym okresie pism był „Dziennik Kujawski” redagowany przez póżniejszego komisarza Naczelnej Rady Ludowej Adama Poszwińskiego pisał m.in. „Żegnamy go świadomością krzywd pod jego rządami nam wyrządzonych” - donosząc o detronizacji i ucieczce do Holandii cesarza Wilhelma II.

Do Inowrocławia dociera informacja o wybuchu rewolucji w Berlinie, wówczas powstaje Rada Żołnierska w miejscowym garnizonie składająca się ze 140 pułku piechoty i 53 pułku artylerii polowej. Główne siły obu tych jednostek przebywały wówczas na foncie. Na czele Rady Żołnierskiej stanął podoficer H. Burchardt, sprzyjający sprawie Polskiej, wspierało go trzech oficerów: mjr Rosenthal, kpt. Haffner i ppor. Reuter. Równocześnie, na wieść o rewolucji niemieckiej, ujawnił się zawiązany na początku listopada 1918 r. przez polskich działaczy wzorem analogicznych komórek w Wielkopolsce Tajny Międzypartyjny Komitet Obywatelski. Składający się głównie ze starszej generacji działaczy endeckich, a także działaczy komitetów wyborczych, aktywistów społecznych okolicznych ziemian, miejscowej inteligencji. Kupiectwa, duchowieństwa o bogatszych chłopów. Przywódcą TMKO, został Adam Poszwiński redaktor „Dziennika Kujawskiego”. Powstała także grupa złożona z młodych działaczy „Organizacja Narodowa”, której celem było „stawić czoła i wszelkimi środkami bronić sprawy polskiej przed wpływem i wszystkimiemu, co polskości zagraża. Dla lepszego urzeczywistnienia celu, pozostaje charakter organizacji tajny”. Członkowie tej organizacji i pozostający poza nią zwolennicy zbrojnego ruchu niepodległościowego, wśród których znaczną rolę odgrywali dawni oficerowie, podoficerowie i żołnierze polscy armii niemieckiej zawiązali Tajny Komitet Wojskowy w Inowrocławiu, który opracowując plany zbrojnego wystąpienia oraz przygotowując i ćwicząc w tym kierunku młodzież i starszych, odegrał poważną rolę w organizacyjnym przygotowaniu powstania. Tymczasem inowrocławska Rada Żołniersko-Robotniczo-Obywatelsko w większości Polacy, podejmuje w pierwszym rzędzie starania o rozbicie niemieckiego aparatu władzy, przede wszystkim przez usunięcie z niego elementów hakatystycznych, i przejęcie go w ręce polskie. Do tego czasu bowiem Polacy nie mieli ani jednego swego przedstawiciela we władzach miejskich.

W wyniku owych starań do magistratu inowrocławskiego weszło 9 Polaków, a rada miejska została uzupełniona 30 obywatelami polskimi. Radnymi wówczas zostali m.in. Wacław Bolz, Seweryn Chojnacki, Józef Czapla, Józef Eckert, Maksymilian Gruszczyński, Stanisław Jałoszyński, Bolesław Wojkowski. Dużym sukcesem nowej rady było usunięcie Eschenbacha ze stanowiska nadburmistrza, jego miejsce zajął dr Arter, którego agendy przejął z kolei Polak adwokat Radwański. Odwołano także niemieckiego inspektora szkolnego, powierzając jego funkcję na powiaty: inowrocławski, strzeliński i mogileński polskiemu proboszczowi z Inowrocławia ks. Antoniemu Laubitzowi. W ten sposób przerwano trwającą od kilkudziesięciu lat germanizację dzieci polskich. W szkołach pod koniec listopada wszystkie przedmioty nauczano w języku polskim, wprowadzono obowiązkowe nauczanie języka ojczystego, zachowując niemiecki tylko, jako jeden z pozostałych przedmiotów nauczania. Osiągnięcie to zapisało się jako pierwsze po latach trwające zwycięstwo polskości na Kujawach.

Rada powstała również w Kruszwicy. Jako pełnomocnik tej Rady przybył do miasta ks. Wilkans w celu zorganizowania podobnej instytucji jak w Poznaniu, czy Inowroclawiu. Niestety, w ogólnie panującym chaosie sprawa nie była uprzednio dostatecznie przygotowana i uzgodniona z miejscowymi przywódcami większości polskiej. Jakkolwiek ks. Wilkans na wiecu zwołanym na rynku przemawiał w duchu polskim, w wyniku przeprowadzonych wyborów do Rady weszli sami Niemcy. Choć zachowanie się Rady w swej działalności było nienaganne i na pozór przychylne wobec ludności polskiej, sam skład jej nie budził zaufania u Polaków.

Julian Czosnowski

Rada Żołniersko-Robotnicza miała do swej dyspozycji 50 żołnierzy, tak zwanego Heimatschutzu (niemieckie oddziały „ochrony ziemi rodzinnej”), przysłanych z garnizonu inowrocławskiego. Oddział ten mający rzekomo zapewnić bezpieczeństwo ludności, w świadomości Polaków stanowił groźbę dla wszelkich odruchów narodowych. Toteż wzorem innych miast utworzyła się czysto polska Rada Ludowa, w skład której weszli poważniejsi obywatele, prezesi stowarzyszeń oraz żołnierze z frontu, byli aktywni członkowie organizacji polskich. Między innymi: Roman Marcinkowski, Wacław Sołtysik, Zygmunt Prusinowski, Kazimierz Pelz, Julian Czosnowski, Wacław Burchardt, Tadeusz Korłowski, Jan Ceremus, Stanisław Miśkiewicz, Franciszek Nowicki. Rada ta wysłała delegację do Rady Żołniersko-Robotniczej, domagając się, aby do swego składu dokooptowała delegatów polskich. Gdy tę propozycję pominięto milczeniem, postanowiono zreorganizować Radę Ludową i przystąpić do zrzeszenia wszystkich osiągalnych, zdemobilizowanych żołnierzy, wtajemniczając ich w dalsze cele, tj. przejęcia władzy w polskie ręce. W skład zarządu weszli prócz wymienionych członków podporucznicy z armii niemieckiej: Czesław Prusinowski, Ignacy Nowak, Antoni Nowak, Józef Urbanek i inni. Przewodniczącym nowej Rady wybrano doskonałego organizatora Wacława Sołtysika, sprawy zaś wojskowe powierzono Czesławowi Prusinowskiemu. Teren Kruszwicy i okolicznych wsi podzielono na rejony, przydzielając je członkom Zarządu na werbunek. W krótkim czasie zdobyto 450 członków.

kpt. Czesław Pobóg-Prusinowski ps. "Auerbach"

Napięcie wśród mieszkańców wzrosło, gdy w końcu listopada przybył do Kruszwicy batalion Grenzschutzu (niemieckie odziały „obrony granic”), liczący 600 żołnierzy. Dowódca batalionu kapitan Contack i jego sztab oraz 200 żołnierzy zakwaterowało się w mieście, 400 zaś rozlokowano placówkami we wsiach wzdłuż byłej granicy rosyjsko-niemieckiej. Placówki obsadziły wioski: Jerzyce, Rzeczyce, Witowice, Chełmce, Głębokie, Zaborowo, Maszenice, Piaski, Skotniki i Papros, na linii długości 20 km.

Wydarzenia te pokrzyżowały zamysły organizacji polskiej. Z uzbrojonymi siłami niemieckimi należało się poważnie liczyć, a dalsze prace organizacyjne zakonspirować. Ponieważ prace dotychczasowe nie uszły uwagi Rady Żołniersko-Robotniczej, Rada Ludowa zdecydowała zgłosić swoje istnienie kapitanowi Contackowi. Jako cel organizacji podano: pomoc materialną zdemobilizowanym żołnierzom, staranie o pracę, udzielanie porad prawnych itp. Contack zaakceptował istnienie organizacji.

W kilka dni później, w celu zbadania sprawności i stanu gotowości zreformowanej organizacji, zarządzono przedpołudniową zbiórkę na rynku kruszwickim. Po apelu zgromadzeni żołnierze mieli udać się w zwartych szeregach do kościoła.

Poinformowano Kapitana Contacka, że chodzi tutaj o udział żołnierzy w nabożeństwie o charakterze dziękczynnym, za szczęśliwy powrót z wojny. Na zbiórkę przybyło 500 byłych żołnierzy armii pruskiej, ubranych w niemieckie mundury, przebrane biało-czerwonymi kokardami. Pruskie emblematy na czapkach żołnierze zastąpili polskimi orzełkami.

Olbrzymie wrażenie na mieszkańcach Kruszwicy i na sztabie kpt. Contacka, wywarła maszerująca z rynku potężna, jak na tak niewielkie miasto kolumna. Kolumnę, ze sztandarem kruszwickiego „Sokoła”, prowadził ppor. Prusinowski. Żołnierze maszerowali w luźnym szyku, nie podzieleni na kompanie, aby nie wzbudzać podejrzeń Niemców.

W niespełna trzy dni po manifestacji Zarząd Rady wysunął wobec Contacka postulat o przyjęcie zwolnionych żołnierzy do straży pogranicznej i uzupełnienie jej placówek w połowie Polakami. Jako powód żądania podano: 1) danie zajęcia zdemobilizowanym, bezrobotnym żołnierzom, 2) wzmożenie zaufania ludności do takiego składu osobowego placówek.

Kpt. Contack zapewnił delegatów o słuszności żądań, obiecując sprawę przedstawić swej władzy. Dni mijały bez rezultatu. Przeciwnik grał na zwłokę, nie dowierzając Radzie i śledząc jej działalność. Ścisłej inwigilacji dowodzi wydarzenie w Cukrowni. Gdy robotnicy Cukrowni z pobudek ekonomicznych urządzili na zamkniętym podwórzu zebranie, rychło zjawił się Contack ze swoim sztabem i strażą. Wyraził niezadowolenie, że nie zgłoszono u niego zebrania i dowiadywał się, czy są obecni Sołtysik i członkowie Straży Ludowej. Fakty te zmusiły Radę do wzmożenia pracy organizacyjnej i większego zakonspirowania się. Zebrania odbywały się w mieszkaniach prywatnych albo w lokalu Daleszyńskiego czy Szeferowej. Nawiązano porozumienie z obywatelami wiosek pogranicznych z załogą Grenzschutzu, wtajemniczając ich w plany i zlecając dalszą pracę organizacyjną. Wkrótce poczyniono przygotowania do wyzwolenia Kruszwicy i Inowrocławia.

Opracowanie Bartłomiej Grabowski, Źródło: publikacja Franciszka Nowickiego, Wspomnienie o udziale Kruszwiczan w Powstaniu Wielkopolskim 1919 r., Toruń 1965; J. Brodziński, Powstanie Wielkopolskie w Inowrocławiu 1918-1919, w 50 rocznicę, Inowrocław 1956 r. 



wtorek, 6 grudnia 2016

Kpt. Czesław Pobóg-Prusinowski (1893-1924)

Kpt. Czesław Pobóg-Prusinowski ps. „Auerbach” (ur. 16.X.1893 r. w Rudczanach, w pow. inowrocławskim, zm. 31.II.1924 r. w Poznaniu). Był synem przemysłowca z Kruszwicy. Po ukończeniu gimnazjum w Inowrocławiu kontynuował naukę w Szkole budowlanej w Poznaniu. W czasie I wojny światowej został wcielony do Armii Cesarstwa Niemieckiego. Walczył na froncie zachodnim początkowo jako artylerzysta, a następnie obserwator lotniczy i saper. Awansował na podporucznika. Był jednym z organizatorów i uczestników powstania wielkopolskiego w Kruszwicy. W lutym 1919 roku jako szef sztabu Grupy generała Konarzewskiego wziął udział w walkach o Lwów. Następnie dowodził kompanią XIV Batalionu Saperów na wojnie z Ukraińcami i bolszewikami. Wyróżnił się 14 sierpnia 1920 roku w walce pod Okuniewem prowadzonej w ramach Bitwy Warszawskiej. Od grudnia 1920 roku do stycznia 1921 roku pełnił obowiązki dowódcy XXIII Batalionu Saperów w Poznaniu.

Od lutego 1921 roku działał na terenie Górnego Śląska. W trakcie III Powstania dowódca grupy destrukcyjnej „UE”, a następnie dowódca grupy fortyfikacyjno-operacyjnej „Wschód”.

Po zakończeniu działań wojennych odbył roczne przeszkolenie wojskowo-techniczne w Kościuszkowskim Obozie Szkolnym Saperów w Warszawie. W latach 1922-1923 dowodził XVII Batalionem Saperów w Poznaniu. 3 maja 1922 roku został zweryfikowany w stopniu kapitana ze starszeństwem z 1 czerwca 1919 roku i 81. lokatą w korpusie oficerów inżynierii i saperów. Jego oddziałem macierzystym był wówczas 1 Pułk Saperów w Wilnie. W 1923 roku objął dowództwo XIV Batalionu Saperów w Poznaniu i jednocześnie pełnił funkcję referenta technicznego 14 Dywizji Piechoty.

Utonął 31 marca 1924 roku w Poznaniu w czasie działań przeciw powodziowych na rzece Warta. Msza żałobna odbyła się w poniedziałek 7 kwietnia 1924 roku o godz. 17.00 w Kościele Garnizonowym w Poznaniu. Zwłoki kapitana Prusinowskiego zostały odnalezione w środę 16 kwietnia 1924 roku w odległości około 200 m od miejsca, w którym utonął. Pochowany następnego dnia na Cmentarzu Garnizonowym w Poznaniu. Kondukt maszerował z kaplicy Szpitala Okręgowego Nr 7.Trumnę, pokrytą licznymi wieńcami umieszczono na pontonie, zaraz za nią prowadzono konia śp. kapitana Prusinowskiego”. W ceremonii pogrzebowej wziął udział między innymi prezydent Poznania Cyryl Ratajski. Pomnik nagrobny na cmentarzu ufundowali żołnierze 7 Pułku Saperów Wielkopolskich.

Ordery i odznaczenia: Krzyż Srebrny Orderu Wojskowego Virtuti Militari, Krzyż Walecznych, Srebrny Krzyż Zasługi odznaczony pośmiertnie 30 grudnia 1924 roku, Krzyż Obrony Lwowa, Odznaka Frontu Litewsko-Białoruskiego.

  • Fot. http://www.cyryl.poznan.pl/ autor R.S. Ulatowski.
  • Źródła: Dziennik Personalny Ministerstwa Spraw Wojskowych Nr 60 z 27 czerwca 1924 roku, s. 361; A. Górski, Ofiara obowiązku, Kurier Poznański nr 81, 5.IV.1924 r., http://europa.niflheim.pl/ i pl.wikipedia.org.



niedziela, 4 grudnia 2016

Uzbrojenie powstańców wielkopolskich 1918-1919 r.

Kruszwica tuż przed wybuchem powstania wielkopolskiego dysponowała 500 żołnierzami, spora część tej utworzonej z inicjatywy Rady Ludowej wojaków, była już po solidnym szkoleniu pruskim, a także miała za sobą trudy wojaczki, ironicznie w wojsku zaborczym. O sile weteranów, którzy powrócili z frontu przekonał się kapitan Contack – dowódca wojska niemieckiego w Kruszwicy, który zezwolił na przemarsz przez rynek potężnej jak na warunki 3-tysięcznego miasteczka kolumny. Kolumnę prowadził ppor. Prusinowski, żołnierze maszerowali w luźnym szyku, aby nie wzbudzać podejrzeń Niemców.

Wkrótce Kruszwica uwolniła się od okupanta, był to czyn godny podziwu wystąpić przeciw 600 doskonale uzbrojonych żołnierzom (200 w mieście) zakwaterowanych na terenie gminy, zdobyć na nich broń, oszczędzając przy tym amunicję. Trzeba było wielkiego sprytu, odwagi i doświadczenia oficerów takich jak Kazimierz Dratwiński, czy wspomniany Prusinowski, aby plan ten się powiódł. Po zdobyciu Kruszwicy, powstańcy z naszych okolic ruszyli pomóc kolegom z Inowrocławia. Miasto było ważne dla powstańców nie tylko ze względów na morale, ale także znajdujące się w mieście uzbrojenie i mundury, których brakowało na wyposażeniu utworzonych oddziałów.

Sylwetka żołnierza powstańczego w latach 1918-1919 składała się z umundurowania, oznaki, odznaki, oporządzenia i oczywiście uzbrojenia. W przypadku powstańców wielkopolskich, ze zrozumianych względów, podobnie jak podstawą munduru był uniform niemiecki, tak i niemiecka broń była używana przez całe powstanie. Wbrew spotykanym niekiedy opiniom, nie było jej wiele – przynajmniej w początkowym okresie powstania dowództwo zalecało daleko idącą oszczędność w korzystaniu z uzbrojenia i zużycia amunicji. Sprawa była bardzo istotna, gdyż w Wielkopolsce, żywnościowym zapleczu całej Rzeszy, nie było większych fabryk zbrojeniowych. W dniu 12 stycznia, według raportu pułkownika Juliana Stachiewicza, szefa sztabu DG w Poznaniu dla Naczelnego Dowództwa Wojsk Polskich w Warszawie, w rejonie było tylko 30 tysięcy karabinów różnych systemów i po 50 naboi na karabin; poza tym dysponowano materiałem do wykonania 2 milionów ładunków. Wiosną 1919 r. armia wielkopolska liczyła natomiast około 120 tysięcy żołnierzy, z tego 72 tysiące w formacjach liniowych. Ludzi tych należało odpowiednio wyposażyć i uzbroić – i cel ten osiągnięto.

Generał Józef Dowbor – Muśnicki (po lewej), niemal natychmiast po objęciu stanowiska Głównodowodzącego Sił Zbrojnych w byłym Zaborze Pruskim, przystąpił do organizowania systemu zaopatrywania wojska w uzbrojenie i amunicję. Broń nowszych systemów kierowano do oddziałów liniowych i nowo formowanych, starszą kierowano do uzbrojenia formacji pomocniczych i starano się ją magazynować. Powtórzono bezwzględny nakaz oddawania broni posiadanej przez osoby cywilne, wymagano zbierania łusek po zużytych nabojach karabinowych i artyleryjskich. Sytuacja poprawiła się nieco z chwilą uruchomienia na Głównej w Poznaniu wytwórni amunicji strzeleckiej. Wprowadzono też nagrody pieniężne dla zdobywców broni w walce. Od stycznia 1919 r. głównym źródłem uzbrojenia dla armii powstańczej było zdobywanie broni na przeciwniku; szczególnie owocne okazało się zdobycie 5 stycznia Inowrocławia, gdzie uzyskano kilkanaście karabinów maszynowych i ponad 1,5 tysiąca karabinów, umundurowanie na 3 tysiące żołnierzy, 100 tysięcy naboi karabinowych i 2 tysiące granatów ręcznych.


Podstawą uzbrojenia powstańców wielkopolskich był karabin niemiecki systemu Mausera wz. 98 (obrazek na górze) i 88. Udało się w nie wyposażyć pułki strzelców (piechoty). Straż Ludowa otrzymała karabiny wz. 71 i karabiny obcych systemów. Nowoczesny na owe lata karabin Mauser 98 (kal. 7,92 mm), był bronią powtarzalną, pięciostrzałową, z dostosowanymi doń bagnetami różnych wzorów. Do broni tej dostosowane było oporządzenie, zwłaszcza dwie potrójne ładownice noszone na pasie głównym, obok łopatki, manierki – granatów trzonkowych. Uzupełnieniem wyposażenia była też maska przeciwgazowa i plecak lub tornister wz. 1895; a także hełmy stalowe.

Oficerowie i podoficerowie używali broń krótką, przeważnie niemieckie Lugery wz. 08 (czyli Parabellum, kal. 9 mm, obrazek po lewej) oraz Mausera wz. 96 (kal. 7,63 mm), niekiedy z dostawionym drewnianym futerałem mogącym spełniać rolę kolby . Etatowym rewolwerem armii pruskiej były w tym czasie pistolety wz. 83 i 79, rzadziej zdarzały się pistolety Steyer, Bayard, Browning, Dreyse i Roth – Saver.

Podstawową bronią zespołową w armii wielkopolskiej był niemiecki ciężki karabin maszynowy Maxim 08 (7,92 mm, obrazek na dole), przewożony na czterokołowych wozach. Poza tym używano lekkiego karabinu maszynowego Maxim 08/15 oraz miotaczy min, czyli moździerzy.


Ogromna różnorodność wzorów występowała w broni białej, konkretnie w szablach i płaszczach używanych przez żołnierzy Wojsk Wielkopolskich. W zasadzie używano tu wszelkich wzorów z armii niemieckiej, z usuniętymi cyframi cesarskimi. Po przybyciu do Wielkopolski oficerów z dawnego I Korpusu Polskiego pojawiły się również szable polskie wz. 1917 (ob. na dole) i szable rosyjskie. Charakterystycznej kozackiej „szaszki” używał sam gen. J. Dowbor – Muśnicki. Sam przy tym łamał własny rozkaz z 24 stycznia, w którym nakazywał oficerom noszenie bagnetu z temblakiem; szabla przysługiwała tylko oficerom kawalerii.

Często spotykać można fotografie przedstawiające kosynierów – powstańców w zwartym szyku. Mimo że na Kujawach miejscowe dowództwo nakazywało tworzenie takich oddziałów, w rzeczywistości kosynierzy byli formacją symboliczną, nawiązująca do polskiej tradycji powstańczej i w 1919 r. w walce nie występowali z kosami.

Kawaleria wielkopolska używała karabinów Mausera wz. 98 i Mannlichera-Mausera wz. 88 – będących skróconą wersją broni używanej w piechocie. Ponadto ułani uzbrojeni byli w szable oraz lance stalowe wz. 1890 n. A (1893) używane w kawalerii pruskiej. Były to stalowe rury zakończone czwórgraniastym grotem, opatrzone czterema mosiężnymi uszkami służącymi do przymocowania proporczyka. Lance trzymano wsparte tylcem w skórzanej tulejce przy prawym strzemieniu. W kawalerii wielkopolskiej używano szabli wz. 1852 i 1852/79. a także pałaszy wz. 1889. Z czasem szablę artyleryjską wz. 1896. Troczono ją przy siodle, za lewą nogą jeźdźca. Oficerowie z reguły używali polskich szabel wz. 1917.


Artyleria powstańcza i Wojsk Wielkopolskich używała dział niemieckich i zdobycznych rosyjskich, różnych wzorów, co znacznie utrudniało skompletowanie amunicji. Kolejne działa zdobywano w bitwach i potyczkach, co pozwoliło na stopniowe ujednolicenie uzbrojenia w pułkach artylerii. Ostatecznie głównym uzbrojeniem artylerii stała się 77 mm armata wz. 96n. A. Ponadto używano dział 90 mm wz. 73, lekkich haubic 105 mm wz. 98/09 i wz. 16. Często spotykane były też włoskie 7 mm armaty wz. 06 i wz. 11. Artyleria ciężka używała armat rosyjskich 150 mm haubic wz. 96 i 02. Artyleria konna posiadała 90 mm niemieckie armaty wz. 73, potem włoskie.

W czasie powstania zdobyto wiele samochodów ciężarowych i osobowych, które później zostały wykorzystane przez wojsko. Na froncie północnym używano samochodu pancernego nazwanego „Generał Kazimierz Grudzielski”, zaś pod Rynarzewem – 17 lutego 1919 r. zdobyto niemiecki pociąg pancerny. Z czasem w służbie Wojsk Wielkopolskich były trzy pociągi pancerne: „Rzepicha”, „Danuta” (ob. po lewej) i „Goplana”.

Lotnictwo wielkopolskie wyposażone było w samoloty zdobyte w nocy z 5 na 6 stycznia 1919 r. w Ławicy pod Poznaniem i Hali Zeppelina na Winiarach. Były to samoloty obserwacyjne Albatros C.I. Rumpler C VII oraz LVG C V.Z maszyn myśliwskich używano samolotów typu Albatros D III, Halbestadt CL II i CL V, Fokker E. V., zakupiono tez myśliwce typu Fokker D VII.

Podstawą wyposażenia wojsk aeronautycznych, czyli balonowych, były dwa balony obserwacyjne „Parseval – Siegsfeld”, zdobyte w Hali Zeppelina na poznańskich Winiarach. Pierwszego w Polsce wojskowego wzlotu balonem obserwacyjnym dokonano w Poznaniu, 23 lipca 1919 r.

Uzbrojenie Wojsk Wielkopolskich w szczytowym okresie ich rozwoju prezentowało się bardzo korzystnie na tle innych formacji tworzącego się Wojska Polskiego. Prezentacja dokonana podczas rewii 3 maja 1919 r. w ławicy pod Poznaniem, ukazała siłę zbrojną dobrze zorganizowaną, umundurowaną. Wyposażoną i uzbrojoną. Była to wówczas 1/5 całości wojska rzeczypospolitej.

Oddziały kruszwickie pozostały w Inowrocławiu do 8 stycznia, wspólnymi silami wyzwolono Inowrocław. Od ran zmarli w zorganizowanym szpitalu przy ul. Kasprowicza w Kruszwicy: Franciszek Waleczewski i dwa dni później 9 stycznia od ran Władysław Skonieczny. Życie oddali też inni, ich mogiły odwiedzamy w każdą rocznicę wybuchu powstania wielkopolskiego. Społeczeństwo inowrocławskie było wdzięczne powstańcom za uwolnienie, wypłacało nawet żołd w wysokości 54 marek przebywającym w czasie pobytu w Inowrocławiu żołnierzom.

Opracowanie Bartłomiej Grabowski, korzystałem z T. Jeziorowski, Broń Wojsk Wielkopolskich [w:] Barwa i broń sił zbrojnych Wielkopolski w latach 1918 – 1919, Poznań 1999 r., a także Zarys monograficzny Kruszwicy, pod. Red. J. Grześkowiak, Toruń 1965 r. fot. http://27grudnia.pl/





piątek, 2 grudnia 2016

Powstanie Wielkopolskie - miejsca pamięci

Pomniki i tablice pamiątkowe Powstania grudniowego 1918 r. (Powstania Wielkopolskiego) są nierozdzielną częścią historii, tradycji i krajobrazu ziemi wielkopolskiej i kujawskiej. Licznie rozsiane po miastach i wsiach, miasteczkach i osadach, budynkach i placach, po polach i cienistych cmentarzach, zostały jakby malowniczo wtopione w krajobraz naszego regionu. Każda z tych pamiątek sławi jakiś fragment Powstania, opiewa ważne zdarzenia tamtych czasów, urzeka dostojeństwem treści i głosi, jak drogo była okupiona wolność przez ludność tej ziemi. I chociaż powstałe z kamienia, spiżu, żeliwa czy cementu tchną z reguły zimnem to jednak żywszym rytmem uderza przy nich polskie serce i niejednemu oczy zasuwa mgła wzruszenia. Tak bowiem się stało, że wśród wszystkich tradycji historycznych Kujawsko-Wielkopolskich nie ma chyba większego przedmiotu do dumy i chluby niż Powstanie Wielkopolskie. Przez ponad wiek niewoli narodowej ludność tej ziemi żarliwie modliła się wraz z Wieszczem o powrót wolności i niezmordowanie w pracy organicznej parała ku niepodległej Polsce. Potem wiedziona obawami zagrożenia swych losów, wbrew woli politycznych przywódców, w żywiołowym odruchu, porwała się na zaborcę i wywołała czyn zbrojny. Później masowo, nie szczędząc krwi, ofiar i wyrzeczeń broniła w walce z przeważającymi siłami przeciwnika zdobytych terenów. I w końcu, gdy wniosła te ziemie w II Rzeczpospolitą, nie doczekała się przez całe lata ani podzięki ani satysfakcji. W okresie międzywojennym traktowano tradycje Powstania i powstańców z nieufnością. Atmosfera uprzedzeń i braku czci dla wielkości Powstania cechowała również pierwsze lata Polski Ludowej. Dopiero w 1956 r. Powstanie zyskało ocenę państwowych PRL odpowiadającą jego rzeczywistej roli historycznej, weszło do składnicy najlepszych tradycji narodowych Polaków i zostało uznane za ważny etap tego procesu, którego finałem stał się powrót Polski na wszystkie ziemie piastowskie po Odrę i Nysę.

Nadgoplańskie Towarzystwo Historyczne od początku swego istnienia podejmowało tematykę Powstania Wielkopolskiego. Poszukujemy wszelkich śladów po Powstaniu i powstańcach. Jesteśmy wielkimi pasjonatami reliktów powstańczych, dlatego zbieramy wszelkie pamiątki z okresu walk 1918-1919 r. I w tym roku pragniemy przedstawić naszym czytelnikom i mieszkańcom Kruszwicy, a także wszystkim zainteresowanym jak bardzo był zwycięski i pełen chwały orężny wysiłek Wielkopolan i Kujawian z przełomu 1918/1919 r. mamy nadzieje, że nasze skromne inicjatywy idące w tym kierunku przybliżą państwu te dzieje.

Od Zarządu Nadgoplańskiego Towarzystwa Historycznego


W Wielkim Sławsku (gmina Kruszwica) znajduje się na cmentarzu parafialnym mogiła zbiorowa, w której spoczywają 3 powstańcy wielkopolscy, polegli 7 lutego 1919 r. w Gąskach koło Inowrocławia w wieku 21 lat. Mogiła otoczona jest obramieniem z kostek granitowych. Obok wzniesiono pomnik: gruby cokół murowany i otynkowany, na którym umieszczono tablicę granitową z nazwiskami poległych oraz rymowanym czterowierszem. Tablica ta zastąpiła w r. 1987 starą tablicę kamienną z r. 1922 z takim samym napisem. Pomnik jest zwieńczony u góry murowanym krzyżem. Żołnierze: Franciszek Osiński, Kazimierz Pałecki, Władysław Sławkowski.

W Kruszwicy na budynku Szkoły przy ul. Kasprowicza 7 umieszczono w r. 1969 marmurową tablicę upamiętniającą fakt, że w tym miejscu 2 stycznia 1919 r. powstańcy wielkopolscy rozbroili oddział niemiecki. Drugą pamiątką tego okresu jest położony na wschodnim brzegu jeziora Gopło, na skraju cmentarza otaczającego romańską kolegiatę, pomnik powstańców wielkopolskich z r. 1969. Ma formę niskiego obelisku betonowego na wysokim cokole, z datą 1919 i tablicą Nie rzucim ziemi skąd nasz ród. Obok w zbiorowej mogile pochowano 4 powstańców poległych w r. 1919. Tabliczki z ich nazwiskami umieszczono po bokach pomnika. Żołnierze: Jan Dąbrowski (23.05.1898-11.01.1919 r.) poległ pod Kcynią; Antoni Jan Kuraszkiewicz (7.06.1894-13.04.1919 r.) zmarł w skutek odniesionych ran; Władysław Walenty Skonieczny (9.10.1900-1.1.1919 r.) zmarł w skutek odniesionych ran w Inowrocławiu; Franciszek Walenczewski (3.09.1893-7.01.1919 r.) poległy w Inowrocławiu.

We wsi Chełmce (gmina Kruszwica) na cmentarzu parafialnym, znajdującym się obok kościoła, pochowano Jana Kujawę (1901-1919), szeregowca z 3 batalionu pułku grenadierów kujawskich, poległego 3 lutego 1919 r. pod Nową Wsią Wielką i Jana Gralaka (1891-1919), szeregowego z 5 pułku strzelców wielkopolskich, który zmarł z ran 24 marca (według LS 22 marca) 1919 r. pod Inowrocławiem. Grób ziemny, ogrodzony łańcuchem na betonowych słupkach, znajduje się w końcu głównej alejki. Na nim pomnik w formie zwieńczonego krzyżem elementu betonowego przypominającego obelisk, ozdobiony krzyżem Virtuti Militari w wieńcu laurowym, z tablicą informacyjną.


Historię innych miejsc pamięci znajdujących się na Kujawach i w Wielkopolsce udostępnimy na naszej Facebookowej stronie. Akcja trwać będzie do 27 grudnia 2016 r.  



Opracowanie Bartłomiej Grabowski, fot. http://trail.pl/ i http://groby.radaopwim.gov.pl/

niedziela, 27 listopada 2016

Krótka historia sportu w Kruszwicy

W XIX wieku w Kruszwicy otwarto szkołę mieszaną wyznaniowo, co prawda program ówczesnej szkoły nie zawierał lekcji wychowania fizycznego, ani żadnych innych zajęć ruchomych, ale istnienie szkoły dało fundament do kształcenia dzieci również w tym kierunku. Warunki do wprowadzenia tego typu zajęć były doskonałe. Kujawy szykowały się do powstania, a później do wyzwolenia z okupacji zaborczej.

Już na początku XX wieku (w 1908 r. w szkole w Kruszwicy uczyło się 427 dzieci) dzieci zaczęły grać w popularne wówczas dwa ognie i palanta. Zajęcia ruchowe dla młodzieży postanowiły wprowadzić towarzystwa polskie, które miały na celu „wzmocnić kulturę fizyczną dzieci”.

Takim zadaniom miał sprostać między innymi powstały na przełomie 1884/1885 r. w Inowrocławiu „Sokół” (Towarzystwo Gimnastyczne SOKÓŁ), które zaczęło za sprawą Maksymiliana Gruszczyńskiego wprowadzać ćwiczenia ruchowe, mając na celu podniesienie sprawności fizycznej młodzieży. Były to przede wszystkim ćwiczenia porządkowe i wolne, ćwiczenia ze współćwiczącym, ćwiczenia musztry wojskowej oraz trochę ćwiczeń lekkoatletycznych (biegi, skoki, marsze), a także nauka pływania.

Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” powstało również w Kruszwicy 16 kwietnia 1893 r. Niemcy uważali powstanie stowarzyszenia za organizacje, które należy zwalczać, był to wstęp do powstania Wojska Polskiego i zagrożenie dla interesów niemieckich w zaborach, dlatego niemiecka policja szykanowała podobne działalności.

Kruszwicki „Sokół” (Towarzystwo Gimnastyczne Sokół Nadgoplański) mimo to działał. Początkowo zrzeszał 15 osób, i był po Gnieździe inowrocławskim drugim na Kujawach. Założycielami byli: Jan Kozłowski – prezes, Walenty Hartwich – zastępca, Kazimierz Kerber – sekretarz, Bolesław Dankowski – skarbnik, Roman Sępowski – bibliotekarz oraz Franciszek Drozdowski – naczelnik. Kruszwicki Sokół przyjął jako główne zadanie pielęgnowanie gimnastyki, organizację wspólnej nauki i zabaw towarzyskich. Członkiem Kruszwickiego Sokoła, mógł zostać każdy, kto skończył 18 lat, miał nieposzlakowaną opinię i został przedstawiony zarządowi przez dwóch członków. Członkowie płacili składki, które przeznaczono na potrzeby Towarzystwa.

Po wybuchu I wojny światowej, sprawnych działaczy Sokoła wcielono do armii niemieckiej, aby tam walczyli w interesie zaborcy. Ci, którzy wojnę przeżyli wracali do domów w mundurach i z pełnym uzbrojeniem, które się potem przydało w czasie Powstania Wielkopolskiego. Prezesem Sokoła w tym czasie był Tadeusz Karłowski, wieloletni aktywny działacz sokoli. Po odzyskaniu niepodległości w 1918 r., liczba sokołów wzrosła prawie do 100, w tym prawie 40 stale ćwiczących i dalej kontynuowano działalność sokolą w całym okresie międzywojennym. Towarzystwo Sokół w okresie międzywojennym organizowało ćwiczenia gimnastyczne i walczyło o wprowadzenie ich do szkół, aby uczniowie mieli obowiązkowe wychowanie fizyczne we wszystkich rodzajach szkół, warunkujące prawidłowy rozwój dzieci i młodzieży. Udało się to dopiero po II wojnie światowej, kiedy wychowanie fizyczne stało się przedmiotem obowiązkowym we wszystkich rodzajach szkół państwowych. W okresie międzywojennym oprócz gimnastyki Towarzystwo Gimnastyczne Sokół wprowadziło w Kruszwicy także i inne dyscypliny sportowe. Najpierw wprowadzono dyscyplinę wojskową, co zaczęło czynić sokolstwo organizacją bardziej paramilitarną. Uczono także strzelania z wiatrówki, marszy na orientację, szermierkę na bagnety, szablą i szpadą. Dla druhen wprowadzono szkolenie sanitarne.

Wprowadzono także kolarstwo, stawało się w tamtym okresie bardzo popularne. Powstawały nawet odrębne grupy „kołowników” także w Kruszwicy. Zaczęto organizować wyścigi szosowe.

Sokół w Kruszwicy organizował zawody lekkoatletyczne dla chłopców i dziewcząt, dbając tym samym o coraz większą sprawność młodego społeczeństwa. Były to biegi na 60 m, skoki w dal, sztafety 4x60 i 4x100 m, pchnięcie kulą, rzuty oszczepem i granatem, a zawodami kierował Radziński. Popularna stawała się gra zespołowa tzw. „pięstówka” - co było połączeniem tenisa i siatkówki. W okresie zimowym zabawiano się kręglami, a także ping-pongiem, czyli tenisem stołowym oraz saneczkarstwem, łyżwiarstwem, rzucaniem śnieżkami, zjeżdżaniem na deskach od beczki, co było namiastką narciarstwa. Prócz tego odbywały się spotkania świetlicowe. Uczono wierszy i próbowano wystawić amatorskie przedstawienia teatralne – np.: wystawiono „Ogniem i mieczem”, „Pan Tadeusz” i inne przedstawienia.

W 1925 r. został utworzony w Kruszwicy Klub Sportowy Gopło. Celem tego kluu była propaganda wszelkiego „sportowania się” - a więc poprzez grę w piłkę nożną, uprawianie lekkiej atletyki, wiosłowanie oraz innych ćwiczeń ruchowych. Cele te w statucie klubu oceniano jako: Zjednoczenie wszystkich sportowców w Kruszwicy pod jednymi barwami, stworzenie im źródła rozrywki i wyrobienie w nich, jako przyszłych obywateli kraju, tężyzny fizycznej.

W okresie letnim oprócz uczenia się prawidłowego wiosłowania na łodziach, urządzano ogniska nad wodą i zabawy taneczne, a także wyprawy na tratwach do pobliskiego Popowa. Zabawom tym często towarzyszyły orkiestry ludowe, lub pojedynczy grajkowie na harmoniach. W czerwcu, często wspólnie z wioślarzami uroczyście obchodzono Noc Świętojańską. W 1938 r. Towarzystwo Gimnastyczne Sokół w Kruszwicy miało swoją orkiestrę oraz chór, które to zespoły uświetniały swymi występami różnego rodzaju zebrania i spotkania towarzyskie.

W latach międzywojennych rozwinięta była działalność turystyczna. Wioślarze z Poznania, Kruszwicy, Bydgoszczy i innych miejscowości pływali na tzw. „Pętli Wielkopolskiej”. Prowadziła ona z Poznania (Wartą) przez Pyzdry, Konin, Jezioro Gopło, Kruszwicę, Notecią przez Barcin, Bydgoszcz, Nakło, Ujście i Czarnków. W Czarnkowie wynajmowano wozy, którymi przewożono łodzie (20 km) do Wronek i dalej Wartą powracano do Poznania. Były to bardzo popularne rejsy, w których uczestniczyło wielu ludzi miłujących sport wodny. W czasie wojny Polaków obowiązywał zakaz uprawiania wszelkich sportów. Nie przeszkadzało to jednak mieszkańcom Kruszwicy w organizowaniu nielegalnych meczy piłki nożnej, z improwizowanymi bramkami i chłopcami na „czajce”, którzy pilnowali aby Niemcy ich nie nakryli i ostrzegali grających przed zbliżającym się niebezpieczeństwem.

Po zakończeniu II wojny światowej życie sportowe zaczęło się powoli odnawiać. W kwietniu 1945 r. część taboru pływającego została przejęta przez Klub Wioślarski Gopło, a część przez sekcję wioślarską Związku Walki Młodych, którą w maju włączono do klubu Gopło.

W 1948 r. powstał w Kruszwicy Klub Sportowy Piast, w którym skupiono sekcję lądowe utworzone w Kruszwicy. W 1959 r. połączono Klub Wioślarski Gopło z Klubem Sportowym Piastem i utworzono Klub Sportowy Związkowiec z wiodącą sekcją wioślarską, a także z sekcją tenisa stołowego i piłki nożnej. Pod koniec tegoż roku nastąpiła kolejna reorganizacja. Utworzono Klub Sportowy Unię, która miała oprócz silnej sekcji wioślarskiej także sześć innych sekcji. W 1957 r. został reaktywowany Klub Sportowy Gopło, z wiodącą sekcją wioślarską oraz sekcjami piłki nożenj i tenisa stołowego. Sekcja piłki nożnej z powodu braku swego boiska grała mecze w Szerleju lub nawet w Mątwach. Sekcja tenisa stołowego prowadziła szkolenie i odbywala mecze w sali SP nr 1 lub na salce GS „Samopomoc Chłopska”.

Trenerem piłki nożnej był Antkowiak, a zespół w 1955 r. awansował do klasy C w okręgu Pomorskim. Od 1956 r. trenerem piłkarzy został Mieczysław Drzewucki, a piłkarze awansowali do klasy B. Juniorów prowadził J. Urbański. W 1960 r. piłkarze nożni z Kruszwicy odnieśli ogromny sukces, wygrywając w Inowrocławiu powiatowy Turniej 1000-lecia seniorów. W 1970 r. seniorzy awansowali do klasy A, ale po dwóch latach spadli do klasy B. W 1974 r. trenerem I zespołu został W. Niewiadomski, który w 1979 r. przekazał drużynę Jerzemu Siudzińskiemu, który wspólnie z Januszem Urbańskim w 1985 r. wprowadził zespół do ligi okręgowej. Od 1979 r. zespół juniorów trenował Edmund Pruczkowski. W latach 80-tych XX wieku z młodzieżą piłkarską pracowali Kubiak i Wrześiński, a z drugim zespołem seniorów Ryszard Hilenberg.

Po kolejnych reorganizacjach w 1983 r. klub przyjął nazwę „Międzyzakładowy Klub Sportowy Gopło”, a w 1985 r. „Międzyzakładowy Ludowy Klub Sportowy Gopło”. Do klubu rekrutowano młodzież z miejscowych szkół, a w 1986 r. nawet utworzono klasę sportową o profilu wioślarskim. Młodzież do sekcji piłki nożnej, a do sekcji tenisa stołowego podczas organizowania otwartych turniejów tenisa stołowego. Sekcją tenisa stołowego opiekował się były zawodnik Czesław Szudzichowski. Najlepszymi tenisistami stołowymi w latach 1970-1980 byli R. Michałak, J. Wrzs, L. Michalski, J. Zimny, P. Sobczak, J. Majewski, K. Ryński i Jan Szczutkowski. Zespół kobiecy w tenisie stołowym trenował Czesław Szudzichowski, który sam pięciokrotnie zdobył tytuł mistrza Pomorza, a w 1960 r. wraz z zespołem męskim uzyskał awans do II ligi. Po roku jednak drużyna kruszwicka spadła z II ligi, ale w latach następnych jeszcze trzykrotnie uzyskiwała do niej awans. Od 1996 r. dynamicznie rozwijał się w Kruszwicy sport zawodników niepełnosprawnychm o czym świadczą dyplomy i medale centralnych imprez krajowych oraz zawodników międzynarodowych. Ponadto przy Zakładach Tłuszczowych „Kruszwica” prężnie działało Koło Zakładowe Towarzystwa Krzewienia Kultury Fizycznej, zrzeszające przede wszystkim w swych szeregach pracowników Zakładów Tłuszczowych, promując wśród nich czynny wypoczynek i rekrutację ruchową. Prócz tego w Kruszwicy istnieje Wodne Pogotowie Ratunkowe, które hucznie obchodziło w 1998 r. swoje 35-lecie, a w 2002 r. 40-lecie i 2012 r. 50-lecie działalności. Nad jeziorem Gopło w Kruszwicy działa też ośrodek żeglarstwa śródlądowego.

W 1985 r. utworzono przy Klubie Wioślarskim Gopło sekcję windsurfingową, na czele której stanął Jerzy Jańczak jako kierownik sekcji. Najlepszymi zawodnikami byli: Wiesław, Zbigniew i Jacek Chałupczakowie, Marek Janeczek, Janusz Piwecki, Tomasz Jankowski, Roman Sobczak i Robert Kanarek. Zawodnicy ci wielokrotnie uczestniczyli w regatach centralnych na różnych akwenach Polski. Były to regaty regionalne oraz regaty typu mistrzostw Polski. W 1988 r. sekcja ze względu na lepsze warunki finansowe przeszła do Klubu Żeglarskiego POPIEL w Kruszwicy. Kruszwica może pochwalić się również Klubem Koszykówki powstałym w 1993 r.

W 2008 r. powstał zespół koszykówki w Kruszwicy (przy Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych im. Kazimierza Wielkiego w Kruszwicy), było to za czasów UKS Słowak Kruszwica, w sezonie 2008/2009 zespół nie uczestniczył w rozgrywkach wojewódzkich z powodu braku funduszy. W sezonie 2009/2010 zespół rozpoczął rywalizację w lidze wojewódzkiej pod nazwą UKS Słowak Kruszwica, a skończył po zmianie klubu na UKS Basket 2010 Kruszwica. Zespół rozegrał pełne sezony w lidze wojewódzkiej koszykówki. Po czym po brakach kadrowych zakończył decyzją zarządu swoją grę. Największym sukcesem zespołu było: II miejsce w turnieju o Puchar Wicestarosty Powiatu Inowrocławskiego w 2010 r. oraz II w IV Memoriale im. Pawła Cieślaka w 2011 r. Ogólnie oprócz ligi wojewódzkiej zespół uczestniczył w pięciu turniejach koszykówki. W tym okresie wyróżnił się Filip Dybicz, który kontynuował grę w SKS Kasprowicz Inowrocław, świetnie grali również Seweryn Konieczyński, Mateusz Jankowski i Hubert Springer. W tych latach oprócz wymienionych zawodników grali i trenowali: Bartłomiej Babiarz, Maciej Biernat, Andrzej Kowalski, Dawid Lewandowski, Kamil Milewski, Kacper Pawlak, Sebastian Pruczkowski, Piotr Sankowski, Patryk Sobiech, Maciej Woźnica, Maciej Biernat, Marcin Krych, Krystian Rosiński, Mikołaj Przydatek, Patryk Maćkowiak, Kacper Skoczek i Mikołaj Szewczuk. Obecnie zespołem kierują Jacek Stajszczak i Maciej Mróz, prezesem klubu jest Alicja Cieślak, jej zastępcą Jacek Zalesiak, sekretarzem jest Ilona Konieczyńska, skarnikiem Jacek Stajszczak, zarząd składa się ośmiu członków i trzech w komisji rewizyjnej.

Nadal działa przy ulicy Kujawskiej Towarzystwo Gimnastyczne Sokół, a w rejestrze Starostwa Inowrocławskiego znaleźć można takie perełki jak: Ludowy Zespół Sportowy „Zjednoczeni” z siedzibą w Szarleju, Kruszwickie Stowarzyszenie Ludowe Zespoły Sportowe z siedzibą w Kruszwicy, Ludowy Zespół Sportowy „Kujawiak” z siedzią w Sukowy, Miejski Ludowy Klub Sportowy „Piast” Kruszwica z siedzibą w Kruszwicy, Klub Olimpijczyka z siedzibą w Woli Wapowskiej, są to towarzystwa kultury fizycznej.

W Kruszwicy działają również kluby sportowe-uczniowskie:Uczniowski Klub Sportowy „Zagople” przy SP nr 1 w Kruszwicy, Uczniowski Klub Sportowy „Piast” przy SP nr 2 w Kruszwicy, Uczniowski Klub Sportowy „Jedynka” przy Gimnazjum nr 1 w Kruszwicy, Ludowy Integracyjny Klub Sportowy Kruszwica przy Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych w Kruszwicy, Uczniowski Klub Sportowy „Słowak” Kruszwica przy Liceum Ogólnokształcącym w Kruszwicy, Uczniowski Klub Sportowy „Basket 2010” Kruszwica przy Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych w Kruszwicy. Oprócz tego działało Bractwo Strzeleckie, Klub Szachowy, od niedawna działa Klub Rugby, a także sekcje karate w naszym mieście.

Kruszwica posiada bogatą historię sportową, w "niepisanej kronice sportowej" naszego miasta znalazłoby się wiele stronic poświęconych sportowcom, działaczom sportowym i klubom sportowym. Miejmy nadzieje, że za sprawą Nadgoplańskiego Towarzystwa Historycznego i mieszkańcom Kruszwicy uda się zapisać i wydobyć często już zapomniane dzieje sportowe naszego regionu.

Opracowanie Bartłomiej Grabowski, źródła: Dokument Urzędu Miejskiego, wykaz stowarzyszeń sportowych OSO, 511, marzec 2016 r., Z. Szafkowski, 95 lat polskiego wioślarstwa na Gople (1911-2006), Gorzów Wielkopolski-Kruszwica 2006, Zarys monograficzny Kruszwica, pod red J. Grześkowiak, Toruń 1965 r.

źródła internetowe:



sobota, 26 listopada 2016

Jerzy Wróblewski (1941-1991) artysta z Kujaw

Odszedł w sierpniu 1991 roku, zostawił niedokończoną planszę swego ostatniego dzieła pt. „My nigdy nie śpimy”, artysta, plastyk, rysownik, satyryk o niezwykłym dorobku 60 albumów komiksowych, które łącznie wyszły nakładem około 14 milionów egzemplarzy.

Jerzy Wróblewski urodził się w Inowrocławiu 7 sierpnia 1941 roku,. Przygodę z komiksem artysta rozpoczął od Kaczora Donalda, obrazki przypadły do gustu młodemu Jerzemu i można przypuszczać, że właśnie w wieku dziecięcym postanowił zostać rysownikiem. Uczęszczał do bydgoskiego liceum plastycznego. Zadebiutował w wieku 17 lat w bydgoskiej popołudniówce "Dziennik Wieczorny" w 1959 roku komiksem "Tajemnica czarnej teczki". Naukę jednak przerwał i pracował między innymi jako zecer i fotograf. Tworzył także komiksy. Przez blisko 20 lat współpracy z "Dziennikiem Wieczornym" przygotował dla tej gazety ponad 70 różnych serii komiksowych, które miały w sumie około 4300 odcinków (scenarzystą większości był Andrzej Białoszycki). Wróblewski współpracował także z pismem "Świat Młodych" i magazynem "Relax", którego był etatowym rysownikiem. Był fanem kryminałów, westernów i historii, dlatego też tworzył przede wszystkim komiksy o podobnej tematyce. Grał także na gitarze. W 1972 roku zadebiutował jako rysownik kultowej serii o oficerze MO zatytułowanej "Kapitan Żbik" (zeszyt "Wieloryb z peryskopem", w sumie narysował 24 odcinki). Został też jej regularnym i jedynym rysownikiem do momentu jej zawieszenia w 1982 roku. Sławę przyniosła mu również postać kowboja Binio Billa. Pierwsze komiksy z tym bohaterem ukazały się w 1981 roku w "Świecie Młodych” (w sumie sześć cykli), w formie albumów premierowo wydano zaś "Binio Bill i skarb Pajutów" oraz pośmiertnie "Binio Bill... i Szalony Heronimo".



,,są w dorobku Jerzego Wróblewskiego rzeczy znakomite, na stałe wpisujące się na listę najlepszych osiągnięć polskiego komiksu. Jest ich niemało, choć - przyznać trzeba - w innym czasie, w innych okolicznościach jego talent mógłby być wykorzystany lepiej" – Jerzy Szyłaka (scenarzysta komiksowy, literaturoznawca).

Jego komiksy odnosiły sukcesy już w latach 70. XX wieku, kiedy zaczęły ukazywać się Żbiki, apogeum przyszło jednak w dwóch kolejnych dekadach. Strzałem w dziesiątkę był Binio Bill, powstały też autorskie serie historyczno-wojenne "Tajemnica złotej maczety" (sześć tomów) i "Dziesięciu z Wielkiej Ziemi" (cztery tomy) oraz westernowy album "Przyjaciela Roda Taylora", a także "Wyspa Umpli-Tumpli" (trzy tomy, scenariusz Mirosław Stecewicz). Wróblewski zilustrował również dwa albumy z serii „Polscy podróżnicy” (o Antonim Rehmanie i Ignacym Domeyce, scenariusz Stefan Weinfeld).

Jest autorem, znanego w czasach PRL-owskich "Legend Wyspy Labiryntu", stworzył również sensacyjno-kryminalne "Figurki z Tilos" i "Czarna róża" (scenariusz Weinfeld) czy "Skradziony skarb"(scenariusz Małgorzata Rutkowska) oraz historyczni "Zesłańcy" (scenariusz Anna Banach), a także"Polonia Restituta: Cena wolności" (scenariusz Janusz Marski). Szacuje się, że nakłady ponad 60 komiksów, przy jakich pracował, wyniosły blisko 14 milionów egzemplarzy.

Wróblewski operował przede wszystkim realistyczną kreską. Jedynie Binio Bill i seria dla dzieci "Wyspa Umpli-Tumpli" utrzymane były w stylistyce charakterystycznej dla humorystycznych komiksów europejskich. Ceniony jest przede wszystkim za świetny warsztat, bardzo stylową, pewną i zdecydowaną kreskę oraz umiejętność opowiadania obrazem. Rysunki Wróblewskiego zapadają od razu w pamięć i trudno je pomylić z innymi. Po latach twórcy zarzucano jednak, że rysował najbardziej propagandowe scenariusze, będąc spolegliwym wobec władz PRL, a jego Binio Bill był zbyt podobny do innego kowboja Lucky Luke’a, którego w 1946 roku stworzyli Rene Goscinny i Morris.


Dla wielu Wróblewski jest najlepszym rysownikiem realistycznym swoich czasów. Na drodze do jego kariery miały jednak stanąć Żelazna Kurtyna i przedwczesna śmierć. W 1981 roku artysta wysłał do amerykańskiego wydawnictwa Marvel (które wydaje komiksy o Spider-Manie, Iron Manie i podobnych bohaterach) specjalnie przygotowany ośmiostronicowy komiks o kowboju Rodzie Calmie. Ówczesny naczelny wydawnictwa, Jim Shooter odrzucił go jednak (sam został później zwolniony m.in. za nieumiejętność wyszukiwania talentów w Europie...). Wróblewski nie zarzucił jednak tego projektu, przekształcając go w wydany w Polsce komiks o Rodzie Taylorze.

Śmierć rysownika przerwała prace nad serią "Biblia" (ukazały się dwa tomy, będące adaptacją Księgi Rodzaju i czterech pozostałych części Tory) i kilkoma innymi tytułami, które nigdy się nie ukazały. Oprócz komiksów Wróblewski zajmował się satyrą; jego rysunki ukazywały się w „Szpilkach” i „Karuzeli”. Ilustrował także książki i projektował okładki pism. W rodzinnym mieście artysty, Inowrocławiu, w 2011 roku jednej z ulic nadano jego imię i nazwisko.

W Muzeum Okręgowym im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy znajduje się wystawa, na której możemy zobaczyć rekonstrukcje warsztatu literackiego Jerzego Wróblewskiego.


Źródła:

niedziela, 20 listopada 2016

Rys historyczny Klubu Wioślarskiego "Gopło" (2007-2011) część II

Mistrzostwa Polski Seniorów w Poznaniu 2007 r. II miejsce zajął Jerzy Kowalski


2007

Klub Wioślarski „GOPŁO” Kruszwica działał i działa nadal. W 2007 r. Klub zrzeszał aż 76 czynnych zawodników – 70 uczniów i 6 studentów w pięciu kategoriach wiekowych: młodzicy do 13 lat, juniorzy młodsi do 15 lat, juniorzy do 18 lat, młodzieżowcy do 22 lat i seniorzy powyżej 22 lat.

KW „GOPŁO” Kruszwica oprócz szkolenia zawodników w zakresie wioślarstwa od szeregu lat jest organizatorem ogólnopolskich regat promujących Polskę, Województwo Kujawsko Pomorskie, Powiat Inowrocławski i samą Kruszwicę. Są to to Centralne Regaty Otwarcia Sezonu, Mistrzostwa Polski, Centralne Kwalifikacyjne Regaty Juniorów i Młodzieżowców, Regaty Państw Wyszechradzkich, Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży oraz Mistrzostwa Województwa Kujawsko-Pomorskiego.

Kruszwiccy wioślarze brali udział w wielu regatach krajowych lub międzynarodowych. W 2007 r. Arnold Sobczak we wrześniowych ME seniorów w Poznaniu zajął wysokie IV miejsce w wioślarskich jedynkach, co było jego wielkim osiągnięciem. Spory sukces odniósł także Artur Śledzik, który płynąc w osadzie reprezentacyjnej czwórce podwójnej na Młodzieżowych mistrzostwach Świata w Szkocji zajął VII miejsce. Ten sam zawodnik z tą samą załogą podczas międzynarodowych regat w Rotzeburgu (Niemcy) wygrał jeden bieg, a w drugim polska osada zajęła drugie miejsce. Mniej udany występ zanotowała ta osada podczas ME w Poznaniu, gdzie zajęła dopiero IX miejsce.

A. Śledzik został powołany do kadry narodowej młodzieżowców. Marcin Sarnowski wspólnie z wioślarzami RTW Bydgostia reprezentując Wyższą Szkołę Gospodarki w Bydgoszczy uczestniczył w regatach w Monako na zaproszenie Księcia Alberta II, gdzie polska osada czwórek podwójnych wywalczyła wysokie trzecie miejsce. Podczas rozegranych w tym roku MP seniorów w Poznaniu kruszwicka dwójka ze sternikiem w składzie: Rafał Smoliński, Marcin Sarnowski i sternik Bartosz Januszek zdobyła złoty medal i tytuł mistrzowski. Na tych mistrzostwach czwórka podwójna „GOPŁA” - Artur Śledzik, Artur Januszek, Artur Chojnowski i Bartosz Szczyrba wywalczyła brązowy medal. Brązowy medal zdobył na MP w Poznaniu także Arnold Sobczak w wyścigach wioślarskich jedynek. Oprócz tego A. Sobczak w tym roku zdobył także złote medale i tytuły Akademickiego MP i MP Szkół Wyższych. Wielki sukces na MP seniorów odnotowali kruszwiccy wioślarze , którzy w klubowej ósemce zajęli wysokie piąte miejsce płynąc w składzie: Rafał Smoliński, Bartosz Szczyrba, Marcin Sarnowski, Artur Chojnowski, Artur Januszek, Daniel Szczepaniak, Artur Śledzik i sternik Bartosz Januszek. Oprócz tego zawodnika wagi lekkiej Jerzy Kowalski w finale skiffistów zajął V miejsce, niewiele ulegając dwukrotnym mistrzom olimpijskim w dwójkach podwójnych z Sydney i z Aten – Tomaszowi Kucharskiemu (AZS Gorzów) i Robertowi Syczowi (Bydgostia).

Podczas Młodzieżowych MP rozegranych w Poznaniu Jerzy Kowalski w jedynkach wagi lekkiej wywalczył srebrny medal i tytuł wicemistrzowski, a czwórka podwójna w składzie: Artur Śledzik, Daniel Szczepaniak, Tomasz Kowalski także wywalczyła srebrny medal. Do grona medalistów dołączyli też juniorzy młodsi kruszwickiego Klubu, gdzie Dawid Kawecki w rywalizacji jedynek zajął II miejsce, a czwórka podwójna w składzie: Artur Mikołajczak, Krzysztof Sobczak, Tomasz Cugier i Krzysztof Majchrzak uplasowali się na VII miejscu. Kolejnym sukcesem kruszwickiego wioślarstwa było powołanie do kadry narodowej juniorów Dawida Kaweckiego, który wystąpił w Brandenburgu w regatach Państw Nadbałtyckich „Baltic Cup” zajmując w finale VI miejsce.

W tym roku w kadrze olimpijskiej znalazło się dwóch seniorów – Arnold Sobczak i Artur Śledzik, Jerzy Kowalski został objęty szkoleniem centralnym seniorów w wadze lekkiej. Szkoleniem wioślarzy kruszwickich zajmowali się w tym roku Robert Januszek – prowadząc grupy młodzików i juniorów oraz Kazimierz Naskręcki – któremu powierzono opiekę nad młodzieżowcami i seniorami.

Regaty Międzynarodowe w 2008 r. Ratzeurg-Niemcy II miejsce: Przemysław Bielawski, Paweł Ciężkowski, Jerzy Kowalski, Bartłomiej Leśniak

2008

W 2008 r. w klubie trenowało 64 zawodników licencjonowanych pod opieką dwóch trenerów. Szkolenie prowadzono tak jak i poprzednio w pięciu kategoriach wiekowych. Do największych sukcesów w sporcie wioślarskim zaliczyć należy złoty medal zdobyty w kwietniu w Poznaniu przez Arnolda Sobczaka w wyścigu jedynek podczas Centralnych Regat Kwalifikacyjnych Otwarcia Sezonu Seniorów oraz VII miejsce w tym biegu Artura Śledzika, a także drugie miejsce tych zawodników w dwójkach podwójnych. W maju podczas Międzynarodowych Regat w Monachium Artur Śledzik płynąc w osadzie krajowej czwórek podwójnych wywalczył II miejsce. Na Pucharze Świata w maju w Monachium Arnold Sobczak w zmaganiach skoffistów zajął 17-tą lokatę. W końcu maja w Duisburgu (Niemcy) na międzynarodowych Regatach Artur Śledzik wraz z narodową czwórką podwójną zajął drugie miejsce. W drugiej połowie maja w Kruszwicy Arnold Sobczak zdoył złoty medal na Mistrzostwach Szkół Wyższych w konkurencji jedynek. Parę dni później w Kruszwicy rozegrano Centralne Regaty Otwarcia Sezonu Juniorów podczas których kruszwiccy wioślarze zajęli następujące lokaty: Dawid Kawecki w osadzie dwójek podwójnych juniorów młodszych był piąty, Bartłomiej Sądel w jedynkach młodzików wygrał swój wyścig, czwórka podwójna juniorów młodszych w składzie – Artur Mikołajczak, Tomasz Cugier, Tomasz Majchrzak i Krzysztof Sobczak zdobyli brązowy medal, Ewa Kruszczyńska w jedynkach juniorek wywalczyła srebrny medal, a Artur Mikołajczewski w jedynkach juniorów wagi lekkiej zdobył złoty medal.

W czerwcu w Poznaniu zorganizowano Międzynarodowe Regaty Kwalifikacyjne do IO w Pekinie, podczas których Arnold Sobczak w rywalizacji jedynek zajął X miejsca. Na rozegranych w Bydgoszczy regatach o Puchar Prezydenta, Dawid Kawecki w jedynkach juniorów zajął trzecie miejsce, a płynąć z Michałem Kaczmarkiem w dwójkach podwójnych juniorów uplasowali się na drugiej pozycji.

Podczas regat o Puchar Europy rozegranych w Cork (Irlandia) Dawid Kawecki płynąc w osadzie krajowej czwórki podwójnej dotarł do mety na VI miejscu.

W lipcu w Kruszwicy odbyła się OOM, na której czwórka podwójna juniorów młodszych z KW „GOPŁO” Kruszwica w składzie: Tomasz Cugier, Artur Mikołajczak, Krzysztof Sobczak Krzysztof Majchrzak, zajęła piątą lokatę. W lipcu w Brandenburgu (Niemcy) przeprowadzono Młodzieżowe Mistrzostwa Świata podczas, których Artur Śledzik płynąc wraz z reprezentacyjną czwórką podwójną wywalczył brązowy medal. Na rozegranych w Kruszwicy Młodzieżowych MP Artur Śledzik w gronie skiffistów zajął VII lokatę. Na mistrzostwach PZTW Młodzików w Kruszwicy w kategorii chłopców Bartłomiej Sądel zajął drugie miejsce, a dójka podwójna dziewcząt Karolina Ostrowska i Agnieszka Grochot miejsce piąte. W końcu lipca w austriackim Linzu odbyły się MŚ Seniorów podczas których w osadzie narodowej ósemki płynął Jerzy Kowalski, a osada polska zajęła V-te miejsce. Na początku sierpnia w Poznaniu podczas MP juniorów Artur Mikołajczewski w jedynkach wagi lekkiej juniorów wywalczył srebrny medal,, a dwójka podwójna juniorów Dawid Kawecki i Michał Kaczmarek przypłynęła jako czwarta.

W drugiej połowie sierpnia w Poznaniu odbyły się MP Seniorów, na których dwójka podwójna Arnold Sobczak i Artur Śledzik wywalczyła złoty medal. W gronie skiffistów Arnold Sobczak zdobył srebrny medal, czwórka podwójna – A. Śledzik, A. Chojnowski, B. Szczyrba i J. Kowalski także zajęła drugie miejsce, a dwójka ze sternikiem – A. Chojnowski, B. Szczyrba i st. B. Sądel wywalczyła medal brązowy. Na tych mistrzostwach w kategorii mężczyzn KW „GOPŁO”Kruszwica sklasyfikowany został na drugim miejscu na 36 klubów.

W końcu sierpnia w Zagrzebiu (Chorwacja) odbyły się Akademickie ME na których Arnold Sobczak w jedynkach zdobył złoty medal, wspólnie z Jerzym Kowalskim medal srebrny – dwójka podwójna, a polska ósemka w której płynął J. Kowalski także stanęła na najwyższym podium. Na początku września w Belgradzie (Serbia) odbyły się Akademickie MŚ na których Arnold Sobczak w jedynkach wywalczył srebrny medal, a w osadzie czwórek podwójnych Jerzy Kowalski medal brązowy.

Mistrzostwa Polski Seniorów Poznań 2009 r. I miejsce: Jerzy Kowalski, Artur Mikołajczewski, 
trener Kazimierz Naskręcki 

2009

W 98 roku istnienia KW „GOPŁO” skupiał 65 zawodników z licencją PZTW. W tym też roku odbyły się zawody na ergometrach w styczniu, we Wrocławiu, na których Jerzy Kowalski zdobył złoto w wadze lekkiej, a Artur Mikołajczewski w tych zawodach zajął VII miejsce. Michał Wiliński był 23-ci, a Artur Śledzik 26-ty. W kwietniu w Warszawie zorganizowano Długodystansowe Regaty Kwalifikacyjne, na których Arnold Sobczak zajął drugie miejsce, Jerzy Kowalski – w jedynkach wagi lekkiej VII-me, Artur Śledzik był czwarty w jedynkach, a Artur Mikołajczewski IX w jedynkach wagi lekkiej.

Podczas rozegranych w maju w Poznaniu Centralnych Regat Kwalifikacyjnych Otwarcia sezonu Arnold Sobczak zajął II i VII miejsce w jedynce oraz II i I w dójce podwójnej. Jerzy Kowalski był VI i IV w jedynkach oraz V w dwójkach, Artur Śledzik zajął VI i IV lokaty w jedynkach oraz III i IV w dwójkach podwójnych, Artur Mikołajczewski zajął X i XI miejsca w jedynkach w lekkiej, a Dawid Kawecki wraz z Paziewskim z Torunia wygrali wyścig dwójek podwójnych. Podczas Międzynarodowych Regat Juniorów w Monachium (Niemcy) Dawid Kawecki uplasował się na XIV miejscu w rywalizacji dwójek podwójnych.

Na Międzynarodowych Regatach Seniorów w Essen (Niemcy) Arnold Sobczak zajął II i VII miejsca w dwójkach podwójnych, a Jerzy Kowalski wraz z narodową osadą czwórek podwójnych wygrali rywalizację w wadze lekkiej. Na regatach pucharu Świata w Banioles (Hiszpania) Arnold Sobczak zajął X miejsce w rywalizacji dwójek podwójnych. W końcu maja podczas Centralnych Regat Otwarcia Sezonu Juniorów w Kruszwicy, miejscowi wioślarze wywalczyli drugie miejsce (Dawid Kawecki) w dwójkach i IV w jedynkach, Maciej Kaczmarek był V-ty w jedynkach w. Lekkiej, Bartłomiej Sądel wygrał rywalizację w jedynkach chłopców, a Tomasz Cugier zajął V miejsce w jedynkach juniorów wagi lekkiej.

W tym czasie w Raceburgu (Niemcy) na Międzynarodowych Regatach Jerzy Kowalski zwyciężył w rywalizacji dwójek podwójnych wagi lekkiej oraz zajął III miejsce w kategorii czwórek podwójnych wagi lekkiej. Te same lokaty zajął Artur Mikołajczewski, gdyż obaj pływali w tych samych osadach.

Na MP seniorów Arnold Sobczak wywalczył srebrny medal w rywalizacji czwórek podwójnych, Jerzy Kowalski zdobył tytuł mistrzowski w dwójkach podwójnych wagi lekkiej oraz srebrny medal w czwórkach podwójnych, a Artur Mikołajczewski płynąc z J. Kowalskim w Dwójkach podwójnych wagi lekkiej także został mistrzem kraju.

Podczas rozegranych w Monachium Pucharu Świata Arnold Sobczak zajął XII miejsce w dwójkach podwójnych. W czerwcu w Kruszwicy na Centralnych Regatach Kwalifikacyjnych Juniorów Dawid Kawecki zdobył brązowy medal w wyścigu jedynek. W lipcu na Pucharze Świata w Lucernie (Szwjcaria) Arnold Sobczak zajął XIX miejsce w rywalizacji jedynek, a Jerzy Kowalski i Artur Mikołjczewski uplasowali się na czwartym miejscu w wyścigu czwórek podwójnych wagi lekkiej.

Na rozegranych w Bydgoszczy MP juniorów Dawid Kawecki wywalczył brązowy medal w zmaganiach skiffistów, a Tomasz Cugier i Krzysztof Majchrzak zajęli IX lokatę w dwójkach podwójnych. W drugiej połowie lipca w Kruszwicy odbyła się XV OOM, a na niej jedyny medal wywalczył Maciej Kaczmarek, zajmując w jedynkach trzecią lokatę. W lipcu w czeskich Racicach odbyły się Młodzieżowe MŚ, na których Jerzy Kowalski i Artur Mikołajczewski zajęli XIV miejsce w osadzie dwójek podwójnych wagi lekkiej.

W czasie rozegranych Młodzieżowych MP i Regat Młodzików Jerzy Kowalski zdobył trzy medale – złote w jedynkach i dwójkach oraz brązowy w czwórkach podwójnych, Artur Mikołajczewski dwa – złoty w dwójkach podwójnych wagi lekkiej i brązowy w czwórkach podwójnych, Daniel Szczepaniak i Michał Kaczmarek zajęli trzecie miejsce w rywalizacji czwórek podwójnych. W jedynkach chłopców Bartłomiej Sądel był drugi, a Bartosz Januszek X-ty. Drugie miejsce zajęli także dwójka podwójna chłopców Michał Ostrowski i Jaku Wiśniewski.

Podczas sierpniowych MŚ Juniorów rozegranych we francuskiej Brive de la Gaillarde Dawid Kawecki zajął V miejsce płynąc w osadzie podwójnej.

Na początku września w Kruszwicy rozegrane zostały V Akademickie Mistrzostwa Europy, na których Kruszwiczanie pokazali się z jak najlepszej strony. Arnold Sobczak zdobył dwa złote medale w jedynkach i dwójkach, Jerzy Kowalski wywalczył trzy złote medale w jedynkach, dwójkach i w czwórkach podwójnych wagi lekkiej, Artur Mikołajczewski wywalczył dwa złote medale w dwójkach wagi lekkiej, a Daniel Szczepaniak był VII w osadzie ósemek. A więc ogromny sukces zawodników.

W czasie rozgrywania Międzywojewódzkich Mistrzostw Młodzików i Juniorów w Kruszwicy Dawid Kawecki zajął drugie miejsce w jedynkach juniorów, Bartłomiej Sądel zwyciężył w jedynkach chłopców, Bartosz Januszek był trzeci w jedynkach chłopców, a B. Sądel i B. Januszek wygrali rywalizację dwójek podwójnych wśród chłopców. We wrześniu w Brześciu na Białorusi rozegrano ME Seniorów, podczas których Arnold Sobczak wywalczył brązowy medal w osadzie czwórek podwójnych, a Jerzy Kowalski zajął VI miejsce w dójkach podwójnych wagi lekkiej. W październiku na Bradze w Bydgoszczy rozegrano Wielkie Regaty o Puchar Brdy, podczas których ósemka w której płynął Jerzy Kowalski zajęła IV miejsce. Tymi regatami zakończono sezon 2009 r.

Młodzieżowe Mistrzostwa Polski w Kruszwicy 2010 r. II miejsce: Jerzy Kowalski, Artur Mikołajczewski, Dawid Kawecki, Mikołaj Bagrowski - medale wręcza prezes KW "GOPŁO" Stefan Janeczek

2010

Sportowy sezon tego roku zapoczątkowano w maju Centralnymi Regatami Kwalifikacyjnymi w Poznaniu, na których Bartłomiej Sądel zwyciężył w dwójkach podwójnych juniorów młodszych oraz był szósty w jedynkach juniorów młodszych.

Po tych zawodach odbyły się kolejne regaty w Bydgoszczy, gdzie B. Sądel i B. Januszek zajęli trzecie miejsce w dwójkach podwójnych juniorów młodszych. Prócz tego B. Sądel zwyciężył w kategorii jedynek, a Jaku Wiśniewski i Michał Ostrowski zajęli drugie miejsce w dwójkach podwójnych chłopców. Na tych regatach Tomasz Cugier zajął drugie miejsce w jedynkach wagi lekkiej juniorów, a Maciej Kaczmarek był drugi w jedynkach juniorów.

Pod koniec maja w Kruszwicy rozegrano Centralne regaty Kwalifikacyjne, na których kruszwicka czwórka podwójna juniorów młodszych w składzie: B. Januszek, B. Sądel, M. Kościński i A. Zasada zajęła VII miejsce, a M. Kaczmarek i K. Majchrzak uplasowali się na V miejscu w dwójkach podwójnych juniorów. Piąte miejsce zajęła także dwójka podwójna dziewcząt Julita Wejman i Justyna Szulc. Zwycięstwo za to odniosła dwójka podwójna chłopców Jakub Wiśniewski i Michał Ostrowski. Na MP Seniorów w Poznaniu Michał Wiliński, Dawid Kawecki, Artur Mikołajczewski i Artur Śledzik w osadzie czwórek podwójnych wywalczyła srebrny medal.

W końcu maja w Kruszwicy rozegrano Centralne regaty Kwalifikacyjne, na których kruszwicka czwórka podwójna juniorów młodszych w składzie: . Januszek, B. Sądel, M. Kościński i A. Zasada zajęła VII miejsce, a M. Kaczmarek i K. Majchrzak uplasowali się na V miejscu w dójkach podwójnych juniorów. Piąte miejsce zajęła także dwójka podwójna dziewcząt Julita Wejman i Justyna Szulc. Zwycięstwo za to odniosła dwójka podwójna chłopców Jakub Wiśniewski i Michał Ostrowski. Na MP Seniorów w Poznaniu Michał Wiliński, Dawid Kawecki, Artur Mikołajczewski i Artur Śledzik w osadzie czwórek podwójnych wywalczyła srebrny medal.

W końcu maja w Kruszwicy odbyły się regaty Państw Wyszechradzkich, podczas których Bartłomiej Sądel w osadzie czwórki podwójnej juniorów młodszych zajął IV miejsce. Miesiąc później także w Kruszwicy rozegrano Centralne Regaty Kwalifikacyjne, na których Bartłomiej Sądel zajął drugie miejsce w jedynkach juniorów młodszych. Bartosz Januszek, Bartłomiej Sądel, Mateusz Kościński i Adrian Zasada wywalczyli drugie miejsce w czwórkach podwójnych juniorów młodszych. Drugą lokatę zajął także Tomasz Cugier w jedynkach wagi lekkiej juniorów, a Jakub Wiśniewski i Michał Ostrowski zwyciężyli w rywalizacji dwójek podwójnych chłopców. Zwycięstwo odniosła też dwójka podwójna dziewcząt Julita Wejman i Justyna Szulc. Na drugim miejscu przypłynął Jakub Wiśniewski w jedynkach chłopców.

Na OOM w Poznaniu czwórka kruszwiczan – B. Januszek, B. Sądel, M. Kościński i A. Zasada wywalczyła V miejsce w kategorii juniorów młodszych. Na przełomie lipca i sierpnia w Kruszwicy rozegrano Młodzieżowe MP i Regaty Młodzików o Puchar Prezesa PZTW na których: Jerzy Kowalski zwyciężył w jedynkach wagi lekkiej a Artur Mikołajczewski był w tym wyścigu drugi. Obaj też wygrali wyścig dwójek podwójnych. Oni dwaj oraz Mikołaj Bagrowski i Dawid Kawecki zajęli drugie miejsc w czwórkach podwójnych, Rafał Kowalski zajął VII miejsce w jedynkach wagi lekkiej, Marta Springer była IX w jedynkach, Julita Wejman i Justyna Szulc uplasowały się na VIII pozycji w dwójkach dziewcząt. Jakub Wiśniewski i Michał Ostrowski zajęli trzecie miejsce w dwójkach podwójnych chłopców.

W połowie sierpnia w węgierskim Szeged odbyły się Akademickie Mistrzostwa Świata podczas których Artur Mikołajczewski wywalczył brązowy medal w kategorii jedynek, a Jerzy Kowalski zajął IV miejsce w dwójkach podwójnych wagi lekkiej. W dniach 20-22 sierpnia w Amsterdamie rozegrano Akademickie Mistrzostwa Europy Jerzy Kowalski i Artur Mikołajczewski zdobyli tam złoty medal w dójce podwójnej wagi lekkiej, Artur Mikołajczewski, Michał Wiliński, Michał Chrustowski i Piotr Kwiatkowski wywalczyli srebrny medal w czwórkach podwójnych, a Jerzy Kowalski, Artur Mikołajczewski, Rafał Kowalski i Łukasz Zub zajęli trzecie miejsce w czwórkach podwójnych wagi lekkiej. Prócz tego płynący w osadzie ósemek Michał Wiliński otrzymał srebrny medal za zajęcie drugiego miejsca. We wrześniu w Bydgoszczy odbyły się Mistrzostwa Woj. Kujawsko-Pomorskiego na których Justyna Szulc zdobyła brązowy medal w jedynkach dziewcząt, Jaku Wiśniewski i Michał Ostrowski zajęli drugą lokatę w dwójkach podwójnych chłopców, a Tomasz Cugier i Krzysztof Majchrzak wygrali rywalizację w dwójkach podwójnych juniorów.

W ramach Współzawodnictwa Sportowego Dzieci i Młodzieży prowadzonego przez Ministerstwo Sportu KW „Gopło” Kruszwica w 2010 r. zdobył 60 pkt. I Zajął 607 miejsce na 2070 klubu w Polsce. Na 861 Gmin Gmina Kruszwica znalazła się na 220 miejscu. Kilku wioślarzy z KW „GOPŁO” Kruszwica znajduje się w kadrze narodowej. Artur Mikołajczewski i Dawid Kawecki w kadrze narodowej,a Jerzy Kowalski w kadrze olimpijskiej Londyn 2012.

W tym roku doceniając wyniki sportowe zawodników KW „GOPŁO” Kruszwica Marszałek Województwa Kujawsko-Pomorskiego piotr Całbecki – Jerzemu Kowalskiemu, Arturowi Mikołajczewskimu i Dawidowi Kaweckiemu przyznał stypendia sportowe. W tym też roku doceniając wzorową organizację V Akademickich Mistrzostwa Europy w 2010 r., Międzynarodowa Federacja Wioślarska w Szwajcarii przyznała organizację Mistrzostw Europy Juniorów w 2011 r. w Kruszwicy, oraz w Monachium organizację Regat Państw Nadbałtyckich w 2012 r. także w Kruszwicy.

Uroczystość otwarcia i Mistrzostwa Europy Juniorów w Kruszwicy 2011 r. 

2011

Kolejny sezon w kruszwickim Klubie rozpoczyna się od Centralnych Kontrolnych Regat Otwarcia Sezonu juniorów, na których kruszwiccy wioślarze zajęli następujące miejsca; pierwsze miejsce wywalczyły Julita Wejman, Justyna Szulc w dwójce podwójnej juniorek młodszych, a także pierwsza była Danuta Derucka w jedynce juniorek wagi lekkiej oraz Bartosz Januszek, Jakub Wiśniewski zajęli drugie miejsce w dwójce podwójnej juniorów młodszych, dwójka podwójna chłopców zajęła IV miejsce, a Dawid Lewandowski w jedynce chłopców zajął drugą pozycję. Na tych też regatach bardzo dobry występ zaliczył Bartłomiej Sądel, który razem z kolegą z AZS Kraków Dominikiem Czają w osadzie kombinowanej wywalczyli kwalifikacje do Regat Wyszechradzkich.

W dniach 4-5 czerwca na torze Malta w Poznaniu odbyły się mistrzostwa Polki Seniorów, na których zawodnicy „GOPŁA” Kruszwica, Jerzy Kowalski, Artur Mikołajczewski wywalczyli złoty medal w dwójce podwójnej wagi lekkiej, Rafał Kowalski w jedynce wagi lekkiej zajął VI miejsce. W tym samym czasie w Valence (Węgry) odbywały się Regaty Olimpic Hops, na których Bartłomiej Sądel wraz z Dominikiem Czają z AZS Kraków wywalczyli złoty medal w dwójce podwójnej juniorów.

W dniach 2-3 lipca w Kruszwicy na torze regatowym odbyły się Regaty Kontrolne Juniorów, Kwalifikacje do Mistrzostw Świata Juniorów oraz Pucharu Młodzieży. Dobry występ na tych regatach zaliczyli kruszwiccy wioślarze zajmując: pierwsze miejsce w jedynce juniorek wagi lekkiej Danuta Derucka tuż za nią w tym biegu na drugiej pozycji uplasowała się jej koleżanka klubowa Róża Płocka. W dwójce podwójnej Szulc Justyna, Wejman Julita zajęły VII lokatę, a Maciej Kaczmarek X miejsce w jedynce juniorów. Bartłomiej Sądel w osadzie kombinowanej zajął VI miejsce w dwójce podwójnej juniorów oraz III miejsce w czwórce podwójnej juniorów.

Podczas rozgrywanych w Kruszwicy Mistrzostw Polski Juniorów 14-17 lipca miejscowi wioślarze nie zdołali zdobyć medalu. Najbliżej była osada dwójki podwójnej wagi lekkiej juniorek Róża Płocka, Danuta Durecka, która zajęła czwarte miejsce.

Na rozgrywanej w Poznaniu Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży Bartłomiej Sądel w jedynce juniorów młodszych zajął IV miejsce, natomiast czwórka podwójna ze sternikiem w składzie B. Sądel, M. Kościński, . Januszek, A. Zasada i sternik J. Wiśniewski wywalczyła VI miejsce. Juniorki młodsze Julita Wejman, Justyna Szulc zajęły XII miejsce w dwójce podwójnej.

Na koniec lipca na torze regatowym Malta w Poznaniu odbyły się Młodzieżowe Mistrzostwa Polski oraz Mistrzostwa o Puchar Prezesa PZTW Młodzików. Kowalski Rafał w jedynce wagi lekkiej wywalczył srebrny medal, Majchrzak Krzysztof w jedynce był dziesiąty. W rywalizacji jedynki młodzików Dawid Lewandowski zajął piątą lokatę, w dwójce podwójnej Bogumił Łyczak wraz z Maciejem Chojnowskim uplasowali się na IX miejscu, a Natalia Jóźwiak w jedynce dziewcząt zajęła XII miejsce.

W dniach 28.08-4.09.2011 r. w Bled (Słowenia) odbywały się Mistrzostwa Świata Seniorów, na których stratował reprezentant „GOPŁA” Kruszwica Artur Mikołajczewski w czwórce podwójnej wagi lekkiej, jednakże z powodów technicznych osada została wycofana z rywalizacji.

Młodzi kruszwiczanie z powodzeniem walczyli w Bydgoszczy w Międzywojewódzkich Mistrzostwach Młodzików oraz Mistrzostwach Województwa Kujawsko-Pomorskiego. Złoto w jedynce młodzików zdobył Dawid Lewandowski, siódmy był Bogumił Łyczak, a ósmy Maciej Chojnowski. Czwartą lokatę B. Łyczak, M. Chojnowski wywalczyli w dwójce podwójnej chłopców. Ósma w jedynce młodziczek była Natalia Jóźwiak. Srebrne medale wywalczyli również Justyna Szulc w jedynce młodszych, Dominika Fijałkowska i Julita Wejman w dwójce bez sternika, a także Michał Ostrowski w jedynce oraz wraz z Bartoszem Januszkiem w dwójce podwójnej juniorów młodszych. Czwarte miejsce w dwójce podwójnej juniorek młodszych zajęły D. Fijałkowska i J. Wejman.

W Płocku na Zalewie Sobótka odbyły się III Mistrzostwa Polski w Sprincie Wioślarskim na dystansie 500 metrów. Artur Mikołajczewski wywalczył dwa złote medale w jedynce wagi ciężkiej oraz w jedynce wagi lekkiej. Czwartą lokatę w finale zajął Rafał Kowalski.

W tym też roku Klub Wioślarski „GOPŁO” Kruszwica wspólnie z Polskim Związkiem Towarzystw Wioślarskich był organizatorem I Mistrzostw Europy Juniorów. Była to największa impreza w historii Klubu. W Mistrzostwach wystartowali zawodnicy z 23 państw: Azerbejdżan, Białoruś, Bułgaria, Czechy, Chorwacja, Estonia, Izrael, Litwa, Łotwa, Mołdawia, Norwegia, Polska, Portugalia, Rosja, Rumunia, Serbia, Słowacja, Słowenia, Szwecja, Turcja, Ukraina, Węgry i Włochy.


Starania jakie Klub włożył w przygotowania do I Mistrzostw Europy Juniorów doceniono w kraju, jak również i na świecie przez Federację Wioślarską FISA. Wszyscy zgodnie uważają, że był to organizacyjny sukces Klubu. Oficjalną stronę internetową I Mistrzostw Europy Juniorów odwiedziło blisko 31 tysięcy internautów.

Opracowanie Bartłomiej Grabowski, korzystałem z książek Z. Szafkowski 95 lat polskiego wioślarstwa na Gople (1911-2006), Gorzów Wielkopolski-Kruszwica 2006; Z. Szafkowski, S. Janeczek, J. Brauer, 100 lat polskiego wioślarstwa na Gople ((1911-2011), Kruszwica 2011. Dodatkowe źródło: Wioślarstwo Kruszwickie (1911-2006). Skany pochodzą z książek. Link do pierwszej części.